Cena złota we wtorek 2 grudnia wynosi 4200 dolarów za uncję. Kurs metalu jest zatem o około 60% powyżej poziomu z początku tego roku.
Cena złota w dolarach za uncję na rynku spot.
Źródło: TradingView.
W październiku cena złota sięgnęła jeszcze wyżej, bo blisko 4400 dolarów za uncję. Od czasu osiągnięcia tego rekordowego poziomu pozostaje jednak w korekcie. Analitycy i eksperci rynku metali szlachetnego zastanawiają się zatem, czy kruszec przebije ostatnie szczyty.
Złoto po 5200 USD w nowej fali hossy?
Według eksperta rynku złota, Jesse’go Colombo, jest to możliwe. Autor bloga “The Bubble Bubble Report” szacuje, że metal szlachetny może z nawiązka przebić październikowy rekord. Ekspert przewiduje bowiem, że w kolejnej fazie hossy cena złota osiągnie pułap 5200 dolarów za uncję, a srebra 72 USD.
W ostatnich tygodniach śledziłem i pokazywałem, jak konsolidacja w październiku i listopadzie w sektorze wydobycia metali szlachetnych jest prawdopodobnie tylko chwilową przerwą przed kolejnym silnym wzrostem, który powinien odzwierciedlać hossę, która spowodowała wzrost ceny złota powyżej 4000 USD, a srebra powyżej 50 USD. - napisał Jesse Colombo w niedawnej analizie.
Ekspert rynku metali szlachetnych dostrzegł powtarzający się schemat na wykresie kursu złota. Szansy na zwyżkę dopatruje się w analizie technicznej.
W ciągu ostatniego półtora miesiąca cena złota uformowała formację trójkąta. Jest to trzeci trójkąt, jaki uformowało w ciągu ostatniego roku. Pierwszy pojawił się zimą 2024 roku przed wzrostem ceny złota do 3500 USD za uncję, a drugi latem 2025 roku przed wzrostem do 4400 USD. - zwrócił uwagę Jesse Colombo.
Istnieją uzasadnione powody, aby sądzić, że najnowsza formacja trójkąta będzie przebiegała zgodnie z tym samym schematem, co dwa poprzednie. Jeśli tak się stanie, to możliwy jest wzrost do 5200 USD. Potrzebne jest jednak dodatkowe potwierdzenie. - dodał.

Źródło: The Bubble Bubble Report.
W piątek złoto wybiło z formacji trójkąta, co jest pozytywnym sygnałem. Uważam to jednak za wstępne wybicie, ponieważ wolumen obrotu był niewielki, zgodnie z oczekiwaniami w okresie świątecznym w USA. Czekam na ostateczne potwierdzenie w postaci zdecydowanego zamknięcia powyżej poziomu oporu 4400 dolarów za uncję, który ukształtował się w połowie października. - czytamy w analizie Colombo.
Powodem, dla którego czekam na to potwierdzenie, jest fakt, że poziome linie oporu i wybicia powyżej nich są zazwyczaj bardziej wiarygodne niż wybicia z ukośnych linii oporu, takich jak linia trendu spadkowego formacji trójkąta. - dodano.
Czytaj także: Cena złota szykuje niespodziankę! Bank zapowiada mocny ruch XAU/USD
Wielki bank z Wall Street wieści wzrost ceny złota
Pozytywnie na perspektywy ceny złota spoglądają również analitycy z amerykańskiego banku Morgan Stanley. Ta wpływowa instytucja przed kilkoma dniami opublikowała swoją nową prognozę dla metalu szlachetnego na 2026 rok.
Sytuacja na rynkach będzie sprzyjać kruszcowi w przyszłym roku. Cena złota może sięgnąć 4500 dolarów za uncję w połowie przyszłego roku, dowiedzieliśmy się od Morgan Stanley. Analitycy banku postrzegają ostatni spadek notowań jako moment na wejście na rynek.
Bank zwrócił uwagę na zdecydowaną zmianę w zachowaniu inwestorów w tym roku. Przede wszystkim, inwestorzy rzucili się na fundusze ETF. Odwróciło to czteroletnią przewagę sprzedaży netto, a tego typu instrumenty odnotowały największy przyrost kapitału od 2020 roku.
Morgan Stanley spodziewa się, że popyt na złoto będzie się utrzymywał wraz ze spadkiem stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych i w większości świata. Jednocześnie, banki centralne będą nadal zwiększać rezerwy metalu szlachetnego.
Bank twierdzi, że wzrósł popyt na fizyczne aktywa, na czym korzysta złoto. Inwestorzy zabezpieczają portfele przed ryzykiem inflacji, spadkiem wartości pieniądza i niepewnością gospodarczą. Popyt na biżuterię powinien pozostać solidny, choć wykazuje wczesne oznaki stabilizacji, ocenia Morgan Stanley.
Oczywiście, nie brakuje ryzyk dla prognozy. Możliwe, że preferencje inwestorów ulegną zmianie wraz ze spadkiem stóp procentowych i skierują oni kapitał np. w większej mierze na rynek akcji. Niewykluczone też, że banki centralne zmniejszą zakupy złota.
Srebro również znajduje się w centrum zainteresowania Morgan Stanley. Bank ocenia, że możliwe jest pozostanie rynku metalu w deficycie. Ceny srebra powinny utrzymać się na poziomie zbliżonym do rekordowego, dodano.
Zobacz również: Złoto było pułapką na inwestorów. Czekali 46 lat by “wyjść na zero”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję