Czemu złoto tanieje?
Przez: wyższe rentowności obligacji, silniejszego dolara i jastrzębie nastawienie Fedu
Za przeceną stoją przede wszystkim wyższe rentowności obligacji, silniejszy
oraz jastrzębie nastawienie Fedu wobec utrzymującej się inflacji, co zmniejszyło atrakcyjność kruszcu. W tym kontekście najważniejszym wydarzeniem dla rynku złota w tym tygodniu będzie środowa publikacja protokołu z czerwcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej.
Będzie to pierwszy zapis dyskusji prowadzonych pod przewodnictwem nowego prezesa Fed Kevina Warsha i może dostarczyć inwestorom wskazówek dotyczących dalszej walki z inflacją w USA oraz przyszłej ścieżki stóp procentowych.
Jaki jest główny powód spadków cen złota?
Główny powód to polityka Rezerwy Federalnej
Najważniejszą przyczyną spadków cen złota jest polityka Rezerwy Federalnej. Inflacja w Stanach Zjednoczonych nadal utrzymuje się na wysokim poziomie około 4,2 proc., dlatego Fed nie tylko odsunął w czasie obniżki stóp procentowych, ale rynek zaczął nawet brać pod uwagę możliwość ich podwyżki.
W efekcie wzrosły rentowności amerykańskich obligacji, a rentowność papierów 10-letnich sięga obecnie około 4,50 proc. To zmniejsza atrakcyjność złota, ponieważ nie przynosi ono odsetek, podczas gdy obligacje oferują coraz wyższy dochód.
Jednocześnie dolar amerykański umocnił się do najwyższego poziomu od ponad roku, wywierając dodatkową presję na rynek złota. Ponieważ złoto jest wyceniane w dolarach, silniejsza waluta podnosi jego cenę dla inwestorów spoza Stanów Zjednoczonych, ograniczając globalny popyt.
Spadki cen złota dodatkowo przyspieszyły reakcje samych inwestorów. Po bardzo mocnych wzrostach w 2025 roku wielu z nich zdecydowało się zrealizować zyski, co zwiększyło presję na sprzedaż. Z funduszy ETF opartych na fizycznym złocie zaczął odpływać kapitał, a część inwestorów musiała sprzedać swoje aktywa, aby pokryć straty poniesione na innych rynkach podczas wzrostu zmienności wywołanej sytuacją na rynku energii. W efekcie ceny złota zaczęły spadać jeszcze szybciej.
Co czeka rynek złota?
- To zależy od inflacji
Inwestorzy zastanawiają się, co dalej czeka rynek złota. Możliwe są trzy główne scenariusze, a o tym, który się zrealizuje, zdecydują przede wszystkim inflacja i sytuacja geopolityczna. Pierwszy scenariusz zakłada, że ostatnie spadki mogą okazać się najniższym punktem obecnej przeceny.
- Jeśli sytuacja w Cieśninie Ormuz pozostanie spokojna, dostawy ropy wrócą do normy, a inflacja zacznie spadać bez kolejnych podwyżek stóp procentowych, ceny złota mogą się ustabilizować. Dodatkowym wsparciem pozostaną zakupy prowadzone przez banki centralne. W takich warunkach srebro mogłoby zachowywać się lepiej od złota dzięki rosnącemu popytowi ze strony przemysłu.
- Drugi scenariusz zakłada, że stopy procentowe pozostaną wysokie przez dłuższy czas. Jeśli inflacja nadal będzie utrzymywać się na wysokim poziomie, a banki centralne nie złagodzą swojej polityki, wysokie rentowności obligacji będą nadal ciążyć cenom złota. Jednocześnie wolniejszy wzrost gospodarczy ograniczy popyt przemysłowy, przez co srebro może być bardziej narażone na spadki.
- Trzeci scenariusz to ponowny wzrost napięć geopolitycznych. Powrót niepewności na rynki, na przykład w przypadku wzrostu cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę, mógłby początkowo wspierać złoto, które inwestorzy traktują jako bezpieczną przystań. Warto jednak pamiętać, że nie każda eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie przekłada się na wzrost cen złota. Jeśli drożejąca ropa ponownie podbiłaby inflację i skłoniła banki centralne do dłuższego utrzymywania wysokich stóp procentowych, efekt dla złota mógłby okazać się ograniczony, a nawet negatywny. Srebro również mogłoby drożeć, jednak jego wyniki nadal byłyby uzależnione od kondycji światowej gospodarki.
W najbliższych miesiącach ceny złota będą zależały przede wszystkim od inflacji, decyzji banków centralnych i tempa wzrostu światowej gospodarki. W przypadku złota najważniejsze pozostaną stopy procentowe, siła dolara oraz sytuacja geopolityczna.
Na ceny srebra, oprócz tych czynników, będzie wpływał także popyt ze strony przemysłu. Dlatego w okresie wolniejszego wzrostu gospodarczego oba metale mogą zachowywać się w odmienny sposób.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
13 dni temu
Po spadkach w czerwcu liczyłem na odbicie. Wtedy kupiłem etfy oparte na złocie. I teraz cena jest jeszcze niższa. Pokręcony ten rok, ale w końcu zacznie rosnąć. Zobaczymy, co napisze Trump ;-) A teraz monitoruję analitykę Freedom24 i poluję na okazje. Łącznie cały portfel robi robotę. Sporo etfów, trochę obligacji. Złoto mi nie demoluje portfela ;-)