Krajobraz polityczny na Wyspach Brytyjskich zmienił się drastycznie w ciągu zaledwie 72 godzin.
Rynek nie wybacza politycznych błędów. Problemy premiera wpływają na kurs funta
Dla algorytmów handlowych i inwestorów instytucjonalnych jest to jasny sygnał, że brutalna wyprzedaż funta szterlinga właśnie się rozpoczęła.
Partia Pracy straciła prawie 1500 radnych w Anglii, ustępując miejsca populistom z Reform UK oraz dynamicznie rosnącym Zielonym.
Bastiony lewicy padają jeden po drugim, pierwsza minister Walii, Eluned Morgan, ze zdumieniem przyjęła porażkę, a rządy przejmuje Plaid Cymru.
W Szkocji polityczną dominację odzyskała SNP, spychając lokalną lewicę na absolutny margines (zaledwie 17 ze 129 mandatów).
Zamiast szybko gasić pożary w gospodarce, brytyjscy politycy zajęli się walką o stołki. Wewnątrz partii rządzącej trwa obecnie otwarta wojna.
Posłanka Catherine West rzuciła premierowi ostre ultimatum, jeżeli poniedziałkowe wystąpienie nie przyniesie spójnego planu na kryzys, to zainicjuje ona procedurę zmiany lidera. Co więcej, do gry z postanowiła dołączyć z impetem także Angela Rayner, była wicepremier,
To nie koniec problemów premiera Keira Starmera, ponieważ konsekwencje wojny w Iranie, rosnące ceny nie tylko paliw, ale także i żywności, zaczynają poważnie wzburzać nastroje społeczne.
Starmer próbował ostatnio przerzucać odpowiedzialność za drożyznę na USA i Rosję, jako głównych geopolitycznych graczy, jednak obywatele UK widzą zarówno w Starmerze, jak i w monarchii główne źródło ich problemów i codziennych zmagań.
O wzburzonej sytuacji społecznej może świadczyć wczorajszy protest anty-monarchistyczny „No Kings” pod Buckingham Palace. Hasła, takie jak „Not My King” czy „Down with The Crown” jednoznacznie wskazują na gniew i niezadowolenie brytyjskiego społeczeństwa.
Zobacz również: Pęknięcie na brytyjskim rynku pracy. Firmy szykują masowe zwolnienia
Kurs funta - co dalej?
Rynki kapitałowe, które wyceniły długoterminową stabilność po objęciu władzy przez Starmera, teraz gwałtownie zmieniają swoje modele ryzyka.
Funt szterling trafi na wartości względem czołowych walut (w tym mocno do USD), zaś kurs GBP/PLN znajduje się obecnie pod potężną presją podażową. Zamiast wdrażać nowoczesne technologie, uzdrawiać gospodarkę i regulować sztuczną inteligencję, brytyjski rząd pogrąża się w kompletnym chaosie.
Z perspektywy rynków finansowych kluczowe są teraz twarde dane i bezlitosne prognozy. Analitycy ING Think nie pozostawiają złudzeń co do fundamentów brytyjskiej waluty.
„Funt nieco traci na wartości, ponieważ rynki analizują skutki lokalnych wyborów w Wielkiej Brytanii (...). Chociaż straty Partii Pracy nie były aż tak dotkliwe, jak się obawiano, nie zdołały one stłumić spekulacji dotyczących walki o przywództwo w partii”, przekazano.
Dla szerokiego rynku walutowego absolutnie kluczowe będzie najbliższe przemówienie premiera.
„Niewiadomą pozostaje, w jakim stopniu zamierza on [Starmer – przyp. red.] poprzeć powrót do Europy, czy to poprzez ponowne przystąpienie do unii celnej, czy też, co budzi większe kontrowersje, do jednolitego rynku”, dodano.
Kurs funta do złotego w poniedziałek, 11 maja spada do 4,89 PLN.
Wykres. Kurs funta do złotego (GBP/PLN)

Źródło: Trading Economics.
Kurs funta do dolara wzrasta w okolice 1,36 USD.
Wykres. Kurs funta do dolara (GBP/USD)

Źródło: Trading Economics.
Kurs funta do euro spada do 1,15 EUR.
Wykres. Kurs funta do euro (GBP/EUR)

Źródło: Trading Economics.
Czytaj także: Kurs dolara przed szansą na wybicie? Ekspert: „Kapitał ponownie popłynie do USD”
Zobacz również: Kurs dolara jeszcze zaskoczy? Ekspert wydał prognozę dla USD/PLN i EUR/USD. „Ciężko mi uwierzyć w brak kolejnych pożarów”
Źródła: BBC, ING Think.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję