Popłoch na rynku srebra i złota. Inwestorzy złapani w pułapkę?
Srebro, platyna i pallad mocno potaniały. Na rynku metali szlachetnych dynamicznie poszerzył się zakres korekty. Przyglądamy się przyczynom przeceny.

Srebro, platyna i pallad mocno potaniały. Na rynku metali szlachetnych dynamicznie poszerzył się zakres korekty. Przyglądamy się przyczynom przeceny.

Cena srebra spada o około 5% we wtorek. Przecena ta rozszerzyła zakres korekty względem rekordów z poprzedniego tygodnia do blisko 10%.
Nie tylko srebro tanieje, ale szeroki rynek metali szlachetnych. Na notowaniach złota obserwowana jest dość skromna zniżka o 2% wobec szczytów. Jednak w przypadku innych surowców z tej grupy, zakres przeceny jest zaskakująco duży.
Cena palladu spada bowiem o 5% we wtorek, a to sprawia, że metal jest o blisko 15% tańszy niż zaledwie dwie sesje wcześniej.
Wykres: Kurs palladu w USD za uncję.


Źródło: TradingView.
Podobnie jest w przypadku kursu platyny, która we wtorek tanieje o około 4%, choć chwilo zniżka sięgała nawet 6%. Rozmiar korekty na rynku platyny to niemal 12% względem poziomów z końca zeszłego tygodnia.
Metale szlachetne nadal mają za sobą bardzo udany rok. Ceny każdego z wymienionych surowców zyskały po kilkadziesiąt procent. Notowania srebra i złota osiągnęły nowe rekordowe poziomy, a platyna wspięła się na 14-letni szczyt wartości.
Okazuje się jednak, że część inwestorów, która zdecydowała się na zakup srebra tuż przy szczytach w czwartek czy piątek, mogła zostać złapana w pułapkę. Niemniej, korekty często towarzyszą silnemu trendowi wzrostowemu. Nie jest jednak jasne, czy nastąpi powrót notowań metali do kontynuacji hossy.
Czytaj także: Załamanie cen metali. Rajd został nagle przerwany
Srebro stało się szczególnie gorącym towarem na przełomie sierpnia i września. Silne wybicie ceny metalu było spowodowane możliwym fizycznym niedoborem tego metalu szlachetnego. Wystarczyło nieco ponad miesiąc czasu, a kurs srebra wzrósł o ponad 20%, przekraczając wcześniejsze szczyty notowań z 2011 roku.
Jednak pod koniec ubiegłego tygodnia nastąpił ostry zwrot, a srebro wyraźnie potaniało, a wraz z nim m.in. platyna oraz pallad. Czynników takiego stanu rzeczy jest kilka.
Przede wszystkim, uspokoiły się napięcia geopolityczne. Ograniczyło to popyt na “bezpieczne aktywa”, którymi są metale szlachetne. Inwestorzy w takiej sytuacji rozpoczęli realizację zysków wypracowanych wcześniej w tym roku.
Napięcia handlowe między USA a Chinami nieco zelżały. Prezydent Trump uspokoił rynki, wyrażając przekonanie, że Waszyngton i Pekin osiągną porozumienie. Spotkanie przywódców obu krajów zaplanowano na koniec miesiąca.
Jednak wcześniej, sekretarz skarbu USA Scott Bessent i główny negocjator Chin, wicepremier He Lifeng, mają spotkać się w Malezji pod koniec tego tygodnia. Oczekuje się, że obaj będą rozmawiać o cofnięciu ogłoszonych niedawno przez Pekin kontroli eksportu minerałów ziem rzadkich oraz dodatkowych 100-procentowych cłach nałożonych przez Waszyngton na chiński import.
Kolejnym powodem spadku cen metali szlachetnych jest rosnąca nadzieja, że amerykański rząd oficjalnie wznowi działalność w tym tygodniu. Wciąż trwa bowiem tzw. “shutdown”. W poniedziałek jego koniec zapowiedział doradca ekonomiczny Białego Domu, Kevin Hassett.
Zobacz również: Tyle naprawdę wynosi cena złota. Prawda ukryta jest w danych o zarobkach
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję