Paliwo potaniało o 20%. Dlaczego kierowcy tego nie widzą?
Hurtowe ceny paliw spadły nawet o 20%, ale przy dystrybutorach niewiele się zmieniło. Dlaczego kierowcy nie odczuli przeceny i czy stacje paliw właśnie biją rekordy marż?

Hurtowe ceny paliw spadły nawet o 20%, ale przy dystrybutorach niewiele się zmieniło. Dlaczego kierowcy nie odczuli przeceny i czy stacje paliw właśnie biją rekordy marż?

Zgodnie z tym, co przewidywali analitycy rynków paliw, końcówka 2025 roku zbiegła się z dużymi obniżkami cen paliw w hurcie. Te wyniosły blisko 20%. Mimo tak dużej przeceny różnicy praktycznie nie widać na stacjach paliw, gdzie o ile zauważalne są korekty to są one raczej symboliczne.
Pod koniec 2025 roku - jak podaje BM Reflex - średnio za benzynę Pb95 na polskich stacjach trzeba było zapłacić 5,73 zł za litr, czyli o 5 gr mniej niż przed świętami Bożego Narodzenia. Litr diesla kosztował średnio 6.03 zł, czyli o 6 gr mniej niż tydzień wcześniej. Natomiast średnia cena autogazu wyniosła 2,68 zł za litr.
Stacje paliw utrzymują wysokie ceny mimo, że w polskich rafineriach zauważalna jest duża obniżka, która zarówno w przypadku benzyny Pb5, jak i diesla wynosi blisko 20%.
31 grudnia 2025 roku Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 4222 zł za metr sześcienny. Doliczając do tej kwoty podatek VAT, w wysokości 23% daje to blisko 5,19 zł za litr. To oznacza, że średnia marża na stacjach benzynowych w przypadku tego paliwa wynosi aż 54 gr za litr. To oznacza, że jest ona ponad dwa razy wyższa niż ta, z którą mieliśmy w Polsce do czynienia przez ostatnich 20 lat, czyli między 2005 a 2025 rokiem.
Stacje benzynowe nie mają oporów także przy naliczaniu marży na diesla. Ten w rafinerii z Płocka na koniec 2025 roku kosztował 4529 zł za metr sześcienny, co w przeliczeniu na litry wraz z podatkiem daje 5,57 zł za litr. W tym przypadku średnia cena na krajowych stacjach paliw jest niższa o 46 gr za litr. I tu znów mamy do czynienia z ponad dwukrotną marżą.
2025 rok nie jest pierwszym, w którym na stacjach benzynowych w Polsce dzieją się rzeczy trudne do wytłumaczenia. Z “cudem” mieliśmy do czynienia pod koniec 2022 roku, gdy Orlen nalge podwyższył ceny w hurcie, aby tuż po Nowym Roku je obniżyć. W ten sposób klienci stacji benzynowych mogli się nie zorientować, że między czasie został podwyższony VAT na paliwo z 8 do 23%. Z kolejną taką sytuacją polski rynek miał do czynienia rok później, gdy znów w nienaturalny sposób podwyższono cenę paliw. Teraz następuje z kolei inny trend, czyli zbyt niskie obniżenie ceny paliw. Tu pojawia się pytanie, czy w ten sposób stacje benzynowe nie chcą odbić sobie finansowych strat, które zanotowały oferując klientom promocje, dzięki którym mogli oni nabyć w ciągu roku paliwo o kilka procent taniej niż powinni za nie zapłacić zgodnie z obowiązującymi stawkami? To pozostaje pytaniem otwartym, na które każdy może sam spróbować sobie odpowiedzieć.
Paliwa tanieją w hurcie nie tylko w Polsce. W Nowym Jorku za galon benzyny trzeba zapłacić 1,73 USD. To jedna z najniższych cen w ciągu niemal 4 lat. Na nowojorskiej giełdzie paliwo staniało o ponad 20%.
Podobnie jest także w innych częściach świata. Na londyńskiej giełdzie obniżka także sięgnęła blisko 20% do 633 USD za tonę.
Zobacz również: Noworoczna promocja na paliwo! Ceny paliw: benzyna, diesel, autogaz w Nowym Roku
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
5 miesięcy temu
Ceny są wysokie bo w tym kraju każdy patrzy tylko by jak najwięcej zarobić - czyli w polskich realiach ukraść ile się da. To jest istny cyrk baryłka jest po niecałe 70 dol , sam dolar po 3.6 a ceny niewiele niższe od tych z np 2023 gdzie baryłka była po 109 dol a sam dolar po 4.4 - jak to nie jest złodziejstwo to co ?