- Kontrakty terminowe na kakao, globalna miara hurtowych cen, są notowane po 4 razy wyższych cenach niż 2 lata temu
- Kakao podrożało o blisko 50% w ciągu dwóch ostatnich miesięcy
- Ceny powróciły do rekordowych wartości z początku roku
Ceny kakao bliskie nowych rekordów
Ceny kontraktów futures na kakao ponownie wystrzeliły. W październiku ceny towaru sięgnęły dołka w okolicach 6700 USD za tonę, ale na początku grudnia jest to już ponad 10300 USD. Tymczasem, na początku roku było to 4400 USD.
Dwa lata temu, w grudniu 2022 roku, cena kakao była blisko 4 razy niższa niż obecnie, bo wynosiła około 2500 USD za tonę. Rekordowe szczyty obserwowano z kolei w kwietniu tego roku i było to niemal 12000 USD za tonę.
Wykres: Ceny kontraktów terminowych na kakao

Źródło: TradingView.
Ceny kakao wspinają się ponownie w kierunku maksimów napędzane perspektywami nadchodzącego wieloletniego strukturalnego deficytu podaży. Przy utrzymującym się wysokim popycie oznacza to spodziewaną przez analityków rynku zwyżkę cen.
Prawdopodobnie będzie to miało negatywny wpływ na wielu producentów czekolady. Jak podał Financial Times, spodziewali się oni kontynuacji korekty i trwałego spadku cen. Niestety, rzeczywistość okazała się inna: kontrakty terminowe na kakao mocno podrożały. Oczekując przeceny towaru, producenci kakao wyczerpali swoje zapasy. Teraz pozwolą one przeciętnie zaspokoić około 5 miesięcy popytu zamiast 8-9 miesięcy.
Kilka miesięcy temu sygnały od plantatorów kakao były bowiem raczej dobre. Na podstawie obserwacji plonów w letnich miesiącach oczekiwano solidnej podaży, która miała uzupełnić zapasy powstałe po deficycie około 500 tys. ton w sezonie 2023-2024. Był to największy niedobór odnotowany w historii rynku kakao.
Jednak nowe dane pokazują, że produkcja kakao w bieżącym sezonie będzie o 13% niższa niż oczekiwano. Powodem jest niższa produkcja na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Ghanie, a kraje te odpowiadają za ponad połowę światowej produkcji.
Rynek liczył, że zjawisko pogodowe El Niño powodujące słabe zbiory, zmieni się w La Niña, co ożywiłoby plony. Tak się jednak nie stanie. Według firmy analitycznej Forestero sezonn 2024-25 przyniesie deficyt kakao w wysokości 160-200 tys. ton.
Tymczasem, zapasy na giełdach w Europie i Stanach Zjednoczonych znacznie się skurczyły. Zmalały one z 400 tys. ton w grudniu 2023 roku do nieco ponad 100 tys. ton.
Zapasy kakao w krajach konsumujących ten towar

Źródło: Financial Times, Andurand Capital.
Pogoda to tylko jeden z problemów dla rynku kakao. Kłopoty generują również niedobory nawozów pogłębione przez wojnę Rosji z Ukrainą czy nowe przepisy dotyczące wylesiania zniechęcające do powiększania plantacji.
Panuje również plaga wirusa CSSVD, który powoduje wirusową chorobą spuchniętych pędów kakaowca. Po pojawieniu się objawów drzewa zwykle obumierają w ciągu czterech lat, a plony kurczą się już od pierwszego roku. Częstość występowania CSSV w gospodarstwach kakaowych w Afryce Zachodniej wynosi już około 67%, szacuje Forestero.
Zakładając, że większość zainfekowanych drzew rozwinie objawy, sugerowałoby to zbliżające się załamanie produkcji o nawet połowę na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Ghanie.
Obecnie, szacuje się, że podaż prawdopodobnie będzie się pogarszać przez co najmniej cztery lata, spodziewane są kolejne rekordy cen. Niewykluczone, że obecne poziomy cen to dopiero przedsmak tego, co może nadejść. Niestety, raczej gorzki, a nie słodki.
Zobacz również: Kakao na mocnych wzrostach, kawa celuje w rekord! Szaleństwo na rynku surowców
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję