Dyslokacja lotniskowej grupy uderzeniowej, wycofanie znacznej części personelu cywilnego z państw Zatoki Perskiej oraz wysłanie dodatkowych baterii obrony powietrznej do regionu wskazuje na rosnące prawdopodobieństwo eskalacji konfliktu z Iranem. Oficjalny powód jest jeden - ogromne protesty, które są krwawo tłumione przez reżim w Teheranie.
Ewentualne uderzenie ze strony USA w momencie, gdy irańskie przywództwo jest najsłabsze od lat daje USA możliwość powrotu do negocjacji z Iranem ws. porozumienia nuklearnego z pozycji siły.
Barometr napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie - czyli ceny ropy - pozostaje w miarę stabilny. Jak pokazuje historia - USA preferuje organizację konfrontacji tego typu w trakcie weekendu, gdy rynki nie działają, a inwestorzy mogą przetrawić medialne doniesienia. Wzrosty związane z operacją wojsk specjalnych w Wenezueli zostały w dużej mierze zneutralizowane, choć ryzyko dotyczące Iranu powinno mieć znacznie większy wpływ na rynek.
Nie milkną również echa amerykańskich żądań wystosowanych w kierunku Grenlandii - wyspa pozostaje kluczowym elementem procesu przechwytywania pocisków z Rosji i ma być fundamentem “Złotej Kopuły” USA.
Agresywny ton administracji Trumpa w stosunku do sojuszników z NATO może przynieść niezamierzone efekty - uderzyć w wartość dolara amerykańskiego oraz popyt na amerykańskie obligacje.
Kraje Europy posiadają ok. 2 bln USD w obligacjach, ponad 2 bln USD w obligacjach amerykańskich firm oraz akcje warte przeszło 6 bln. Celowa sprzedaż tych aktywów oraz odpływ płynności z Europy byłby wielkim ciosem w globalny porządek finansowy oraz kondycję Wall Street. Czy jednak do tego dojdzie?
W dzisiejszym webinarze:
- Czy USA zaatakują Iran?
- Co dalej z cenami ropy naftowej?
- Czy Grenlandia opłaci się Stanom Zjednoczonym?
Obejrzyj online

Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję