W związku z tym, że śnieżycom towarzyszył silny wiatr, to sprawiło, że elektrownie wiatrowe zaczęły produkować więcej energii elektrycznej. A to nie jedyna korzyść. Dzięki zjawiskom atmosferycznym, które uruchomiły turbiny, nie było potrzeby korzystania w dużym stopniu z elektrowni gazowych, które stabilizują rynek w większości krajów Europy. To sprawiło, że mimo śnieżyc i mrozu, z którym Stary Kontynent w ostatnim czasie się zmagał zamiast wzrostu cen gazu, te zaczęły spadać.
Cena gazu mocno w dół
Dużą różnicę w cenie gazu było widać w poniedziałek. Kontrakty holenderskie na gaz na giełdzie ICE spadły momentami do ponad 5%, doprowadzając do ceny 27,55 euro za megawatogodzinę. To dawało w przeliczeniu na polską walutę około 116 zł za MWh.
Czytaj też: Pentagon zamawia pizzę, świat wstrzymuje oddech. Teoria, która znów rozpaliła Amerykę
Gaz będzie jeszcze tańszy?
Niewykluczone, że w 2026 roku ceny gazu będą dalej spadały. Wszystko za sprawą planowanego rekordowego importu amerykańskiego LNG do Europy, a także tego, co wydarzyło się w weekend w Wenezueli.
Przypomnijmy, że w nocy z piątku na sobotę armia USA dokonała desantu w Caracas, w wyniku którego pojmany został prezydent tego kraju Nicolas Maduro wraz ze swoją żoną. Oboje zostali przetransportowani na teren Stanów Zjednoczonych, gdzie mają stanąć przed sądem. W Wenezueli tymczasową władzę przejęła dotychczasowa wiceprezydent kraju Delcy Rodriguez, która zaproponowała prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi współpracę. Amerykański przywódca zapowiedział, że do czasu stabilizacji w Wenezueli będzie pomagał we władaniu tym krajem. A to nie jedyna deklaracja. Ta dotyczy także pomocy w wydobyciu ropy naftowej, czym mają zająć się amerykańskie przedsiębiorstwa naftowe.
Ropa naftowa, to nie jedyne złoża, na których leży Wenezuela. Ta posiada także ogromne zasoby gazu, które szacowane są na 195-300 bln metrów sześciennych, co może stawiać ten kraj na miejscu szóstym, wśród krajów z największą ilością tych złóż. Jeśli wenezuelski gaz zacznie być eksportowany, to może doprowadzić do spadków na światowych rynkach, co może przełożyć się także na duże spadki na Starym Kontynencie, w tym także w Polsce.
To dobra wiadomość, zwłaszcza dla Unii Europejskiej, która do końca 2027 roku chce uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji. To jeszcze jakiś czas temu mogło spowodować, że ceny tego surowca w Europie poszybują w górę, ale znalezienie alternatywnych rynków dostaw pozwala ze spokojem patrzeć w przyszłość.
Zobacz również: Amerykańskie koncerny naftowe szykują wejście do Wenezueli. Największy skok po surowce od dekad
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję