Cena złota na rynku spot po ostatniej korekcie ponownie wzrasta do 5100 USD za uncję, natomiast cena srebra oscyluje wokół 90 USD.
Złoto odrabia straty po ostatnich spadkach
Wszystko wskazuje na to, że inwestorzy powracają do metali szlachetnych. Dlaczego jednak w ogóle doszło do korekty?
Z pewnością nie z powodu zmiany narracji makroekonomicznej. Popyt na bezpieczne przystanie nie spada, napędzają go również zakupy dokonywane przez banki centralne.
Ponadto stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych mogą spaść dopiero w czerwcu, czyli po tym, jak Kevin Warsh stanie na czele Rezerwy Federalnej.
Postać Warsha jest zresztą kluczowa, głównie przez fakt, że przez lata uchodził za ekonomicznego jastrzębia.
Stąd obawy inwestorów, że jako szef Fedu nie będzie ciął stóp procentowych. Tyle że sprawa jest o wiele bardziej złożona.
Jego wypowiedzi sugerują, że będzie robił to, czego chce Donald Trump: ciął stopy procentowe. Zresztą w innym wypadku prezydent USA nie postawiłby na jego kandydaturę.
Problem z wyborem Warsha polega na tym, że chce on zmniejszać rezerwy amerykańskiego banku centralnego. To jednak problem dla rynku kryptowalut.
Same cięcia stóp procentowych wydają się niemal pewne, co może osłabiać dolara, a tym samym wzmacniać złoto i srebro.
Wróćmy jednak do tematu korekty, która była czymś naturalnym po serii wzrostów.
Co więcej, doszło do nagłych spadków wartości akcji Microsoftu, które „przeraziły” algorytmy zarządzania ryzykiem w największych funduszach inwestycyjnych.
Taka anomalia rozpoczęła proces automatycznych zleceń sprzedaży w celu ochrony kapitału i uzupełniania depozytów zabezpieczających większych inwestorów. W efekcie kapitał wysysano z każdego rynku, z jakiego się dało. I właśnie to uderzyło w złoto i srebro.
Jak wskazują analitycy ING Think, „fundament wieloletniego trendu wzrostowego złota nadal opiera się na stabilnej akumulacji w sektorze publicznym”.
Dodają, że „trend ten rozpoczął się w 2022 roku po inwazji Rosji na Ukrainę i „chociaż zakupy banków centralnych nieznacznie osłabły w ubiegłym roku, instytucje pozostają znaczącymi nabywcami netto”.
Wykres. Cena zlota na rynku spot

Źródło: Trading View.
Wykres. Cena srebra na rynku spot

Źródło: Trading View.
Zobacz także: Akcje KGHM Polska Miedź po gwałtownej wyprzedaży! Inwestorzy ponoszą straty. Winna cena srebra?
Geopolityka sugeruje wzrosty
Wysokie ceny metali szlachetnych z pewnością sugeruje sytuacja geopolityczna na świecie.
Stany Zjednoczone nadal grożą Iranowi, skupiając swoje wojska wokół tego kraju.
Do teraz nie jest jednak jasne, czy to tylko próba nacisku na Teheran w czasie, gdy dyplomaci obu krajów negocjują nową umowę dotyczącą broni jądrowej, czy faktycznie Waszyngton zdecyduje się na atak.
Do tej pory, jak podają media, w regionie zestrzelono irańskiego drona, który zbliżał się do amerykańskiego lotniskowca.
Obecnie administracja Donalda Trumpa wyraziła zgodę na to, aby negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem przenieść z Turcji do innego kraju. Zakończenie rozmów może przynieść kolejną korektę na złocie.
Na tym polu problemem pozostaje to, że Biały Dom chce, aby Teheran porzucił wszelkie plany nuklearne.
Iran nie może jednak się na to zgodzić, gdyż wtedy może paść ofiarą Izraela.
W tle nadal trwa jednak wojna na Ukrainie, która zwiększa niepewność inwestorów.
Rynek złota i srebra, mimo pozorów, jest w trudnym miejscu.
Oba metale mocno zdrożały. Do tego ich wzrosty są napędzane zawirowaniami geopolitycznymi i niepewnością dotyczącą tego, co jak postąpi nowy prezes Rezerwy Federalnej.
Warto jednak pamiętać, że wyhamowanie napięć może sprawić, że kapitał zacznie uciekać z kruszców w stronę bardziej ryzykownych aktywów: akcji czy mocno przecenionych już kryptowalut.
Zobacz również: Kurs bitcoina (BTC/USD, BTC/PLN) ponownie spada. Zaczynamy pełnoskalową bessę?
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję