Ropa potaniała przez sierpień
Przez ostatnią dobę cena kontraktów terminowych na baryłkę ropy naftowej notowanych na giełdzie NYMEX spadła o nieco ponad 2%. To i tak niewiele w porównaniu z tym, co miało miejsce na początku tego miesiąca. Notowania zaliczyły 6 kolejnych sesji spadkowych z rzędu. W efekcie cena za baryłkę ropy jest teraz o 10% niższa niż była jeszcze pod koniec lipca.
Cena kontraktów terminowych na baryłkę ropy notowanych na giełdzie NYMEX

Dziś za jeden taki kontrakt należy zapłacić 63,23 USD. To cena mocno odbiegająca od tej, którą obserwowaliśmy na początku tego roku. W połowie stycznia oscylowała ona wokół 80 USD za sztukę! Niewykluczone, że takich cen prędko już nie uświadczymy, bo zdaniem analityków Goldman Sachs notowania powinny w najbliższych miesiącach tylko spadać. Jak nisko zejdą?
Czytaj także: Bydło stało się rekordowo drogie. Ekspert wyjaśnia, jak zareagują ceny wołowiny w sklepach
Ropa będzie najtańsza od 2021 roku
W nowym raporcie Goldman Sachs czytamy, że tamtejsi analitycy oczekują zejścia cen ropy do okolic 50 USD za baryłkę pod koniec przyszłego roku. Zmaterializowanie się tego scenariusza oznaczałoby spadek rzędu aż 20% od obecnego poziomu. Ostatnim razem cena ropy oscylowała wokół 50 USD na przełomie 2020 i 2021 roku. Później było już tylko drożej.
Jak w takim razie analitycy Goldman Sachs argumentują swoją prognozę? Opierają ją na przewidywaniach dotyczących zapasów ropy oraz ich rozłożenia.
Fachowcy zakładają wyraźne zwiększenie nadwyżki surowca:
Oczekujemy, że nadwyżka ropy naftowej się powiększy i wyniesie średnio 1,8 mln baryłek dziennie w okresie od IV kwartału 2025 do IV kwartału 2026, co przełoży się na wzrost globalnych zapasów o prawie 800 mln baryłek do końca 2026 roku - czytamy w raporcie Goldman Sachs.
Dodatkowo analitycy zakładają, że zapasy ropy OECD wyniosą 1/3 wszystkich światowych zapasów, czyli około 270 milionów baryłek surowca:
Nasze modele sugerują, że zapasy w krajach OECD będą rosły średnim tempem 0,6 mln baryłek dziennie do 2026 roku. [...] Potwierdzamy, że komercyjne zapasy w krajach OECD zwykle lepiej przewidują różnice czasowe kontraktów na Brent niż całkowite globalne zapasy. Wniosek ten utrzymuje się również po skonstruowaniu nowego wskaźnika całkowitych globalnych zapasów, który uwzględnia szacunkowe niewidoczne zapasy ropy i produktów poza OECD
Czytaj także: Okazja na rynku? Ten surowiec może potanieć pod koniec roku, mówi ekspert
Co może pójść nie tak?
Jednocześnie analitycy biorą pod uwagę to, że po drodze nie wszystko może pójść tak, jak im się wydaje. W raporcie wymieniają także potencjalne zagrożenia dla przedstawionego powyżej scenariusza.
Głównym jest większe od oczekiwanego gromadzenie zapasów ropy przez Chiny:
Potencjalne przyspieszenie wzrostu zapasów w Chinach do 0,8 mln baryłek dziennie z dotychczasowych 0,4 mln baryłek dziennie podniosłoby średnią cenę Brent w 2026 roku
Drugim jest z kolei zmniejszenie produkcji ropy przez Rosję. Ta przeszkoda jest jednak zdaniem analityków nieco mniej prawdopodobna. Jeśli jednak, któreś (z naciskiem na pierwsze) z tych założeń się spełni, wówczas pod koniec 2026 roku cena ropy ma oscylować wokół 62 USD, co oznaczałoby minimalną zmianę względem obecnego poziomu.
Czytaj także: Cena metalu wzrosła już o 31% w tym roku. Wkrótce może być jeszcze wyższa - zapowiada bank
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję