Ceny ropy naftowej spadają w piątek do najniższego poziomu od 5 miesięcy, a wszystko to dzieje się w oczekiwaniu na szczyt Trump-Putin. W czwartek prezydent USA poinformował o umówionym spotkaniu z przywódcą Rosji, które ma odbyć się w ciągu najbliższych dwóch tygodni na Węgrzech.
Celem szczytu ma być omówienie zakończenia wojny na Ukrainie. Rynek od razu odczuł niepewność co do globalnych dostaw energii, a inwestorzy w efekcie zaczęli wyprzedawać kontrakty terminowe na ropę. Tylko wczoraj sesja zakończyła się spadkiem o 1,37%.
Wykres: Cena kontaktów na ropę WTI (w USD za baryłkę).

Źródło: TradingView.
Spotkanie Trump- Putin wprowadza niepokój co do cen ropy
Ostatnimi czasy Waszyngton mocno naciskał na Indie i Chiny, aby zaprzestały kupowania rosyjskiej ropy. Spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem powoduje niepewność co do przyszłych sankcji wobec handlu z Rosją. Inwestorzy szybko zaczęli przeliczać to ryzyko na cenę baryłki: jeśli USA złagodzą stanowisko, to, naturalnie surowiec z objętych restrykcjami regionów wyleje się na rynek.
Rosja, aby zrekompensować niższy bilans handlowy z ostatnich trzech lat, prawdopodobnie zwiększyłaby poziom eksportu, a podniesienie podaży surowca w sposób oczywisty obniżyłoby jego cenę, która już niebawem sięgnąć może wieloletnich minimów.
Nadpodaż ropy zagrożeniem dla ceny rynkowej
Na ceny wpłynął również raport Agencji Informacji Energetycznej (EIA), który podał, że zapasy ropy naftowej w USA wzrosły w zeszłym tygodniu o 3,5 miliona baryłek do 423,8 miliona baryłek, w porównaniu z oczekiwaniami analityków, którzy przewidywali wzrost o 288 tys. baryłek.
Co prawda, zwiększone zapasy wynikają głównie z odbywających się restrukturyzacji w rafineriach, ale mimo to ich poziom jest niepokojący. W tym samym raporcie z 14 października zaprezentowano także dane dotyczące wzrostu produkcji surowca w USA do 13,636 mln baryłek dziennie, najwyższego poziomu w historii.
Analityk UBS, Giovanni Staunovo określił, raport jako EIA umiarkowanie pesymistyczny. Ekspert zwraca uwagę na wzrost wydobycia ropy, zarówno przez producentów z OPEC+ jak i z innych krajów, ale także wskazuje na globalnie niższy popyt na surowiec. Międzynarodowa Agencja Energii ostrzega, że rynek ropy w 2026 roku może się mierzyć z nadwyżką ropy na poziomie nawet 3-4 mln baryłek dziennie.
Konflikty i potencjalne spowolnienie motorem do spadku cen surowca
Spadek w tym tygodniu był również częściowo spowodowany rosnącymi napięciami handlowymi między USA a Chinami, które nasiliły obawy o spowolnienie gospodarcze i niższe zapotrzebowanie na energię.
W warstwie gospodarczej powstają obawy o spowolnienie, które może wyniknąć z agresywnych wojen handlowych. Jeśli nałożymy na to dość słabe dane z amerykańskiej gospodarki (które i tak pozostają niekompletne z powodu trwającego od 1 października shutdownu w USA), pojawiają się wątpliwości co do dalszego kształtu cen ropy. Wiele wskazuje na to, że prawdziwe minima są jeszcze przed nami.
Zobacz również: "Cena złota spada! Metal wkrótce sporo podrożeje, mówią banki"
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję