Inwestorzy zakładają powtórkę z tego, czego doświadczyliśmy w 2022 roku, gdy atak Rosji na Ukrainę wywindował ceny energii i wywołał szok podażowy w strefie euro.
Kurs euro jednym z głównych przegrananych w wojnie na Bliskim Wschodzie
Analitycy banku Credit Agricole patrzą na rynek wyjątkowo chłodno.
„Zakładamy spadki kursu EUR/USD z obecnych poziomów, ale wątpimy, że kryzys na Bliskim Wschodzie doprowadzi do powtórki załamania z 2022 roku”, czytamy w raporcie.
Dlaczego tym razem ma być inaczej? Wojna na Bliskim Wschodzie uderza bowiem w całą globalną gospodarkę, a nie tylko w Europę.
Co więcej, spread rentowności obligacji na obrzeżach strefy euro pozostaje stabilny.
Rynek nie wycenia więc kolejnego kryzysu zadłużenia państw europejskich.
Obecnie stopy procentowe w strefie euro wynoszą 2,15%, a Europejski Bank Centralny najprawdopodobniej utrzyma je bez zmian na marcowym posiedzeniu.
Ceny energii wprowadzają porą dozę niepewności do prognoz wzrostu gospodarczego i inflacji.
Szefowa EBC Christine Lagarde z pewnością ogłosi gotowość do zdecydowanej reakcji na ewentualny szok inflacyjny, powstały w wyniku obecnego kryzysu surowcowego.
„Wątpimy jednak, by EBC poparł obecne rynkowe oczekiwania dotyczące zaostrzenia polityki w nadchodzących miesiącach”, przekazali eksperci.
Taka postawa to niestety zła wiadomość dla kupujących europejską walutę.
„To może rozczarować inwestorów walutowych, którzy liczyli, że EBC wyciągnie pomocną dłoń do osłabionego euro”, dodali.
Brak zdecydowanego wsparcia ze strony wspomnianej instytucji rzutuje także na wycenę polskiego złotego.
Czytaj także: Kurs dolara pędzi w stronę 4 PLN! Co dalej? Prognozy znanego banku dla USD/PLN i EUR/USD mówią wprost
Wykres. Stopa procentowa w strefie euro

Źródło: Trading Economics
Zobacz również: Tydzień wojny w Iranie poruszył kurs dolara i euro. Znany bank ostrzega. Jeden ruch może zmienić kierunek USD/PLN i EUR/USD
Fed gra na czas, a dolar zyskuje na nowym konflikcie
Wojna nadal trwa mimo zapowiedzi rychłego zakończenia konfliktu przez Donalda Trumpa, a globalne ceny energii nadal trzymają się blisko wieloletnich maksimów.
Ryzyko geopolityczne słusznie rodzi obawy wśród inwestorów, co napędza z kolei popyt na amerykańską walutę, traktowaną tradycyjnie jako jedna z bezpiecznych przystani.
Droga energia podbija natomiast koszty w USA, co blokuje Rezerwę Federalną przed obniżkami stóp procentowych.
Posiedzenie Fed 18 marca raczej nie przyniesie więc żadnych zmian w koszcie pieniądza za oceanem.
„Dolar powinien pozostać główną bezpieczną przystanią i walutą o wysokiej rentowności w gronie G10”, progozuje bank Credit Agricole.
Niedawny rajd na rynku ropy do 119,50 USD za Brent, zmusza z kolei członków FOMC do ponownego przybrania jastrzębich, lub przynajmniej neutralnych pozycji.
Rynki walutowe znów grają zatem pod tzw. scenariusz uśmiechu dolara.
Amerykańska waluta zyskuje zarówno na wysokich stopach procentowych, jak i na strachu, który obserwujemy po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Kurs EUR/USD wynosi obecnie 1,14 USD, po spadku o 0,51%.
Wykres. Kurs euro do dolara (EUR/USD)

Źródło: Trading Economics
To niestety rodzi niekorzystne środowisko dla polskiego złotego, który traci na tej sytuacji podwójnie.
Kapitał spekulacyjny ucieka za ocean, a para EUR/PLN pozostaje w pełni zależna od geopolityki wielkich mocarstw.
Obecnie ta para notowana jest po 4,27 PLN po wzroście o 0,10%.
Wykres. Kurs euro do złotego (EUR/PLN)

Źródło: Trading Economics
Czytaj także: Kurs euro wkrótce zaskoczy? Ekspert mówi co stanie się z EUR/PLN i EUR/USD
Zobacz również: Kurs euro czeka na przełom. Ekspert: „Pieniądz nie podpala się tak bardzo, jak to było wcześniej”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję