Geopolityka uderza w rynek ropy naftowej
Notowania ropy naftowej Brent oraz WTI wzrosły we wtorek, 13 stycznia, czwarty dzień z rzędu, pozostając pod rosnącą presją napięć geopolitycznych na arenie międzynarodowej.
Cena ropy Brent i WTI wzrosła odpowiednio o 2,51% do 65,47 USD za baryłkę oraz 3,12% do 61,17 USD za baryłkę po tym, jak Donald Trump po raz kolejny wypowiedział się na temat trwających protestów antyrządowych w Iranie.
„Irańscy patrioci, kontynuujcie protesty – przejmijcie kontrolę nad swoimi instytucjami! Zapamiętajcie nazwiska zabójców i oprawców. Zapłacą za to wysoką cenę”, napisał prezydent Stanów Zjednoczonych we wpisie na platformie Truth Social.
„Odwołałem wszystkie spotkania z irańskimi urzędnikami do czasu, aż bezsensowne zabijanie protestujących ustanie. Pomoc jest w drodze”, dodał.
Trump posłużył się również skrótem MIGA, oznaczającym „Make Iran Great Again” („Uczyńmy Iran ponownie wielkim”), które stanowi wyraźne nawiązanie do „Make America Great Again”, popularnego hasła Republikanów.
Protesty w Iranie pozostają jednym z kluczowych czynników wpływających na sytuację na globalnym rynku paliw. Jednocześnie napływ informacji z tego kraju jest ograniczony, za co odpowiada blokada informacyjna wynikająca m.in. z odcięcia Iranu od internetu.
8 stycznia organizacja NetBlocks poinformowała o tym, że „władze Iranu wprowadziły ogólnokrajową blokadę internetu w celu stłumienia szeroko zakrojonych protestów i ukrycia doniesień o brutalności reżimu”.
Ceny ropy naftowej wzrosły również w związku z obawami o podaż w związku z trwającą nieprzerwanie wojną na Ukrainie, w tym nasilonymi atakami w pobliżu infrastruktury energetycznej.
W ubiegły piątek Rosja wystrzeliła hipersoniczny pocisk Oriesznik, który, według stanowiska rosyjskich władz, miał stanowić odwet za rzekomą próbę ataku ukraińskiego drona na rezydencję Władimira Putina pod koniec ubiegłego miesiąca.
Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy, zdementował jednak te zarzuty i wezwał do zdecydowanej reakcji międzynarodowej na te wydarzenia.
„Taki atak w pobliżu granicy UE i NATO stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa na kontynencie europejskim i jest sprawdzianem dla społeczności transatlantyckiej. Domagamy się zdecydowanej reakcji na lekkomyślne działania Rosji”, napisał Sybiha we wpisie na X.
„To absurdalne, że Rosja próbuje usprawiedliwić ten atak fałszywym 'atakiem na rezydencję Putina', który nigdy nie miał miejsca. To kolejny dowód na to, że Moskwa nie potrzebuje żadnych prawdziwych powodów, aby stosować terror i prowadzić wojnę”, dodał.
Tymczasem w Białym Domu odbyło się spotkanie Donalda Trumpa z przedstawicielami firm naftowych na temat potencjalnych inwestycji w Wenezueli.
Podczas rozmów z prezydentem Stanów Zjednoczonych prezes ExxonMobil, Darren Woods, miał wyrazić sceptycyzm wobec planowanych działań.
Trump w odpowiedzi ostrzegł, że ExxonMobil może zostać wykluczony z udziału w ewentualnej odbudowie wenezuelskiego sektora naftowego.

Źródło: Truth Social.
Zobacz również: Cena ropy naftowej Brent i WTI wystrzeliła po decyzji Trumpa. „Ostateczna i niepodważalna” - przekonuje prezydent USA
Ceny ropy stabilizują się po ostatnich wzrostach
Cena ropy naftowej Brent w środę 14 stycznia tanieje o 0,8% do 64,9 USD za baryłkę.
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę Brent

Źródło: Trading Economics.
Cena ropy naftowej WTI 14 stycznia sięga natomiast 60,6 USD za baryłkę.
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę West Texas Intermediate (WTI)

Źródło: Trading Economics.
Zobacz również: Ceny paliw zaskoczą polskich kierowców! Benzyna i diesel zmienią kierunek - mówi ekspert
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję