Akcje spółki z GPW runą o niemal 30%! „Sprzedaj” - głosi nowa rekomendacja
Lubelski Węgiel

Lubelski Węgiel

Początek roku 2026 był dla sektora wydobywczego w Polsce zaskakująco łaskawy.
Nie chodzi tu o powrót miłości do węgla, ale splot konkretnych i wyjątkowych okoliczności, które nie zwiastują zmiany trendu.
Polska mierzyła się z najzimniejszym okresem styczeń-luty od 14 lat. Średnia temperatura na poziomie -2,4°C zmusiła system energetyczny do pracy na najwyższych obrotach.
Dodatkowo wojna w Iranie zadziałała jak paliwo dla surowców. Gwałtowny wzrost cen gazu sprawił, że energetyka zawodowa przeprosiła się z węglem kamiennym.
„W wyniku tych pozytywnych czynników popytowych, produkcja energii z węgla kamiennego wzrosła o 7,3% r/r w pierwszym kwartale 2026 roku, a dalszy wzrost oczekiwany jest w kwietniu 2026 r. (najzimniejszy kwiecień w Polsce od 4 lat)”, przekazał Tomasz Duda z BM Banku Pekao.
„Ponadto wojna w Iranie wpłynęła na międzynarodowe ceny węgla, co spowodowało wzrost dyskonta ceny polskiego węgla energetycznego w stosunku do ceny ARA do 25% w kwietniu 2026 roku z 11% w czwartym kwartale 2025 roku i w porównaniu ze średnią długoterminową na poziomie 22%. Te pozytywne czynniki przełożyły się na spadek zapasów węgla do 8,5 mln ton (koniec lutego 2026 r.), tj. o 21% r/r i 15% poniżej średniej wieloletniej”, dodał.
Zobacz również: Akcje KGHM Polska Miedź nurkują. Dywidenda ogłoszona. Ile otrzymają akcjonariusze?
Mogłoby wydawać się, że przy tak sprzyjającym otoczeniu makroekonomicznym LW Bogdanka powinna dowozić rekordowe wyniki.
Niestety rzeczywistość jest rozczarowująca dla inwestorów. Zysk EBITDA w pierwszym kwartale 2026 roku wyniósł zaledwie 25 mln PLN. Jeżeli spółka nie potrafi wygenerować solidnej gotówki w okresie szczytowego zapotrzebowania na węgiel i ekstremalnych mrozów, to co będzie, gdy nadejdzie sezon wiosenno-letni?
Największym problemem Bogdanki nie jest jednak sam popyt na węgiel, ale brutalna matematyka wydatków inwestycyjnych (CAPEX). Spółka znajduje się obecnie w punkcie, w którym utrzymanie wydobycia wymaga nakładów znacznie przewyższających generowane zyski.
To z kolei oznacza prognozowane ujemne przepływy pieniężne (FCF) na poziomie ponad 300 mln PLN w roku 2026 i ponad 200 mln PLN w roku 2027.
Jest to klasyczna pułapka wartości, ponieważ spółka przepala gotówkę, aby stać w miejscu.
Analitycy BM Banku
Zobacz również: Akcje CD Projekt przed przełomem? GPW czeka na DLC do Wiedźmina 3. Ekspert wskazuje potencjalne daty
Analiza fundamentów nie pozostawia złudzeń i sprawia, że trudno o optymizm. Popyt w drugim kwartale jest zazwyczaj o 23% niższy niż w pierwszym.
Kolejne miesiące przyniosą mniejszą presję na zapasy, co wykluczy argumenty przemawiające za podwyżką cen węgla.
Analityk Tomasz Duda z BM Banku Pekao pisze w raporcie wprost:
Ponieważ prawdopodobieństwo renegocjacji cen węgla uważamy obecnie za zbyt niskie, podtrzymujemy rekomendację SPRZEDAJ LW Bogdanka i ustalamy cenę docelową na 12 miesięcy na poziomie PLN 18,12, co daje 28% potencjał spadku.
Kurs akcji z dnia wydania rekomendacji (30 kwietnia) wynosił 25,25 PLN.
Obecnie notowania kształtują się na poziomie 25,35 PLN. Dla akcjonariuszy, którzy liczyli na to, że geopolityczna zawierucha na Bliskim Wschodzie trwale uratuje polski węgiel, jest to minorowa wiadomość. Warto pamiętać, że sentymenty na giełdzie kosztują najwięcej.
Wykres. Kurs akcji LW Bogdanka


Źródło: TradingView
Czytaj także: Węgiel znów towarem „premium”. Za tonę na niektórych składach trzeba zapłacić powyżej 3 tys. zł. Ile wynosi cena węgla?
Zobacz również: Cena złota spadła o 12%, wkrótce dalsza przecena? Ekspert: „Przy możliwej deeskalacji istnieje szansa na odrobienie strat”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję