Gdy na giełdowym parkiecie leje się krew, a analitycy prześcigają się w czarnych scenariuszach, prawdziwi liderzy nie chowają głowy w piasek i widzą nowe możliwości
Jensen Huang nadal podgrzewa atmosferę: „Kupujcie na wyprzedaży”
Jensen Huang, charyzmatyczny CEO Nvidia Corporation, zareagował na rynkowe zawirowania z precyzją doświadczonego stratega pokroju Tzu.
Zamiast zapewniać o stabilności sektora AI, Huang stwierdził, że chwilowa korekta kursu akcji Nvidii, to po prostu rynkowa promocja, z której wręcz żal nie skorzystać.
„Niezależnie od tego, co działo się na giełdzie, powinniście być bardzo zadowoleni, ponieważ teraz możecie kupować po obniżonych cenach. Wszyscy powinni być bardzo podekscytowani”, stwierdził Huang jednoznacznie ucinając spekulacje o rzekomym pęknięciu bańki AI.
Dla szefa Nvidii fundamenty biznesu pozostają stabilne. Porównał on obecną budowę infrastruktury AI do narodzin sieci WWW pod koniec XX wieku.
Według Huanga przełom technologiczny już teraz zmieni sposób, w jaki pracujemy, żyjemy, spędzamy wolny czas, a to generuje gigantyczne, wieloletnie zapotrzebowanie na nowoczesne centra danych oraz potężne chipy graficzne.
Wizja CEO Nvidii to nie tylko efektywne slogany rzucane na konferencjach prasowych. W tle rynkowej zawieruchy Nvidia rozegrała kluczowy pojedynek biznesowy, podpisując wieloletnią, strategiczną umowę z południowokoreańskim gigantem SK Hynix Inc.
Celem tego sojuszu jest oczywiście wspólne projektowanie produkcja przyszłych generacji zaawansowanych pamięci HBM, niezbędnych do zasilania superkomputerów AI. To potężny cios dla konkurencji, w tym dla Samsung Electronics Co., który również walczy o pozycję lidera w tym niezwykle lukratywnym segmencie.
Huang osobiście podpisał ten pakt, spotykając się w Seulu z przewodniczącym SK Group, którym jest Chey Tea-won. To partnerstwo daje Nvidii gwarancję stabilnych dostaw w obliczu gigantycznego popytu, a SK Hynix zapewnia potężne zyski liczone w miliardach USD. Bańka AI nie pęka - po prostu przez moment wolniej rosła.
Kurs akcji Nvidia spadł w piątek o 6,20% i ostatecznie wylądował na poziomie 205,10 USD.
Wykres. Kurs akcji Nvidia

Źródło: TradingView.
Zobacz również: Akcje Nvidia, Intel i AMD nad przepaścią? AI pożera znaną branżę
Czerwony piątek na Wall Street i panika w Azji
Giełdowe niedźwiedzie bezwzględnie wykorzystały potężne zmęczenie materiału, jakie od kilku tygodni wisiało nad sektorem sztucznej inteligencji.
Piątkowa sesja na giełdzie w Stanach Zjednoczonych przyniosła bezpardonowe uderzenie w wyceny gigantów, a bezpośrednim zapalnikiem okazały się mocne dane z amerykańskiego rynku pracy.
Strach przed jastrzębią decyzją Fedu i podwyżką stóp procentowych spotęgował tylko obawy przed pęknięciem bańki AI, które krążą w mediach od dobrych kilku tygodni.
Ostatnie doniesienia o tym, że Microsoft zabronił swoim deweloperom przepalać budżety z wykorzystaniem Claude Code, zelektryzowały inwestorów. Efekt domina błyskawicznie przeniósł się także na azjatyckie rynki.
Poniedziałkowe otwarcie giełdy w Seulu przypominało falstart w finale sprintu na sto metrów, nerwy po prostu wzięły górę.
Benchmarkowy indeks Kospi gwałtownie zanurkował, tracąc w pewnym momencie nawet blisko 10%. Strach przed przegrzaniem rynku AI sprawił, że globalne fundusze zaczęły gwałtownie likwidować swoje pozycje na spółkach technologicznych, które dotychczas napędzały spektakularną hossę.
Gracze, którzy jeszcze niedawno kupowali bezkrytycznie wszystko, co miało w nazwie „AI”, nagle zaczęli panicznie realizować zyski.
Zobacz również: Trump w Pekinie. Akcje Nvidia nie unikną hossy? CEO giganta liczy na porozumienie USA-Chiny
Źródło: Bloomberg.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 miesiąc temu
A co miał powiedzieć? : ratuj się kto może?!!! SI na pewno z nami zostanie, ale wszystko co obecnie jest dostępne jest do wyrzucenia. Tak jak stare komputery i serwery www kupowane w 2000 roku. Za to modele, dane , doświadczenie to skarb! Ceny za 2 lata spadna o połowę, akcje nvidia spadną o połowę chyba, że procesory świetlne i spinotronika ruszy stare. Za 2 lata wszyscy będa się dziwić, że ktoś używal kart graficznych do liczenie SI.