Rynek krajowy
Koniec tygodnia przyniósł uspokojenie wyceny złotego z nieśmiałą próbą umocnienia w stosunku do czwartkowego najwyższego od 3-miesięcy zamknięcia (4,72 PLN za EUR). Podczas minionej sesji kurs
zdołał obniżyć się poniżej bariery 4,70. Trudno o jednoznaczne czynniki przemawiające za piątkowym umocnieniem złotego poza techniczną próba odreagowania ciężkiego dla złotego tygodnia. Przypomnijmy, iż tydzień temu kurs EUR/PLN rozpoczynał notowania na poziomie 4,59 a obawy dotyczące stagflacji w światowej gospodarce i jastrzębie zaskoczenia w działaniach największych banków centralnych doprowadziły do przeceny polskiej waluty. Zdecydowanie najlepiej w omawianym okresie – spośród walut regionu – radziła sobie czeska korona, co częściowo tłumaczyć można oczekiwaną w tym tygodniu solidną podwyżką stóp procentowych na ostatnim dla części czeskich bankierów centralnych posiedzeniu. Na krajowym rynku długu miniona sesja upłynęła pod znakiem wypłaszczenia krzywej, co utożsamiamy z rosnąca presją na agresywne działania podczas lipcowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (dalszy wzrost stawek FRA) oraz stabilizacją długoterminowych obligacji w ślad za rynkami bazowymi.

Rynki zagraniczne
W piątek kurs EUR/USD rozpoczął nieśmiałą próbę spadków po wcześniejszych dwóch dniach wzrostów notowań, które były reakcją na ubiegłotygodniowe jastrzębie narracje największych banków centralnych. Podczas minionej sesji
powrócił natomiast do umocnienia wobec euro, jednak miało ono bardziej wymiar kosmetyczny. Kluczowa była obrona poziomu 1,05 poniżej której notowaniom eurodolara nie udało się trwale obniżyć. Na rynku szwajcarskiego franka koniec tygodnia przyniósł utrzymanie presji na spadek notowań EUR/CHF (po tym jak niespodziewanie w miniony czwartek bank centralny Szwajcarii podniósł stóp procentowe). Kurs EUR/CHF, który jest obecnie na drodze do parytetu, podczas minionej sesji sięgnął w swoim spadku poziomu 1,01, choć zakończony tydzień rozpoczął w okolicy 1,0450. Na bazowych rynkach długu na uwagę w piątek zasługiwały przede wszystkim zmiany amerykańskiej 10-latki, gdzie dochodowość wyraźnie, bo o 9 pkt. baz. obniżyła się jako pokłosie dorównania Fedu w swoich oczekiwaniach do rynkowego konsensusu co do docelowego poziomu stopy procentowej w trwającym cyklu (strategia „kupuj plotki sprzedawaj fakty”).

Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję