Ostatnia noc przyniosła potężne emocje na głównych parach walutowych.
Wielki test EUR/USD i taktyczny impas gigantów
Jastrzębi komunikat FOMC zadziałał na inwestorów jak zimny prysznic, zmuszając parę EUR/USD do twardego testu psychologicznej granicy 1,1500.
Choć rynkowe niedźwiedzie próbowały za wszelką cenę przejąć kontrolę nad wyceną, na rynku brakuje obecnie determinacji, by spychać główną parę walutową drastycznie niżej.
Finansowe decyzje na ten moment przenoszą się z powrotem do Frankfurtu. To od Europejskiego Banku Centralnego zależy teraz kolejny poważny ruch na wykresach.
Rynkowi gracze intensywnie głowią się nad tym, czy instytucja kierowana przez Christine Lagarde zdecyduje się na podwyżki stóp procentowych na nadchodzących spotkaniach w lipcu lub wrześniu, czy może całkowicie zaciągnie hamulec ręczny i zaskoczy rynek całkowitym brakiem działań.
Biorąc pod uwagę dominujący scenariusz, w którym Fed odpuści dalsze zacieśnianie polityki monetarnej, dolna granica letniego przedziału wahań dla EUR/USD powinna utrzymać się w bezpiecznych rejonach 1,14-1,15.
Dodatkowym elementem dzisiejszej makroekonomicznej układanki będą kwietniowe dane o rachunku bieżącym ECB.
Oczekuje się, że wysokie rachunki za energię z tamtego okresu przełożą się na dalsze zawężanie nadwyżki finansowej, co może nieco podgryzać fundamenty wspólnej waluty i ograniczać jej potencjał do odbicia w górę.
Wykres. do dolara (EUR/USD)

Źródło: Trading Economics.
Zobacz również: Kurs dolara i euro przed zmianą. Warsh zetnie stopy procentowe? Ekspert: „Prosta droga do katastrofy”
Gdy na globalnych parach trwają bezwzględne potyczki wielkich graczy, na naszym podwórku panuje relatywny spokój i stabilizacja. Kurs EUR/PLN balansuje w przewidywalnym kanale w okolicach 4,23-4,24, nie wykazując skłonności do gwałtownych rajdów.
Polski złoty, mocno wspierany przez solidny wzrost PKB, który stawia Polskę w ścisłej czołówce całej Unii Europejskiej, pokazuje pazur i nie daje łatwo zepchnąć do defensywy przez globalne zawirowania.
Choć krajowa waluta chwilowo oddaliła się od optymistycznych marzeń o szybkim sforsowaniu bariery 4,20, stabilizacja euro wyraźnie poniżej poziomu 4,2500 stwarza komfortowe i przewidywalne warunki dla lokalnego biznesu oraz importerów.
Wyhamowanie dynamiki cenowej w Niemczech skutecznie zamknęło dyskusje o gwałtownych ruchach stóp procentowych przez EBC, co dodatkowo uspokaja nastroje wokół pary EUR/PLN.
Dodatkowo stabilizacja sytuacji na Bliskim Wschodzie sprawia, że globalne rynki ropy zaczynają się uspokajać, co wyraźnie wpływa na rynki państw wschodzących.
Wykres. Kurs euro do złotego (EUR/PLN)

Źródło: Trading Economics.
Zobacz również: Kurs dolara na długiej drodze do 4 PLN? Ekspert wydał prognozy dla USD/PLN i EUR/USD. „Dolar może zyskać”
Walutowe tsunami na peryferiach Europy
Prawdziwa zabawa oraz dynamiczne spekulacje zaczynają się jednak poza główną strefą euro. Poranek w Europie upływa pod znakiem arcyciekawych decyzji banków centralnych w Szwajcarii oraz Norwegii, które mogą mocno namieszać na szerokim rynku.
Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) prawdopodobnie zdecyduje się na dłuższą, rozważną pauzę w cyklu.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Norwegii. Konsensus rynkowy twardo zakładał, że Norges Bank utrzyma stopy procentowe bez zmian, co ma być odpowiedzią na wcześniejsze załamanie cen ropy naftowej na światowych giełdach.
Zobacz również: Kurs dolara przed spadkiem czy wzrostem? Jest przełom w Fed. Ekspert wydał prognozy dla USD/PLN i EUR/USD
Źródło: ING Think.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję