Próby dalszego osłabienia dolara
Rosnące oczekiwania na bliskie zawarcie wstępnego porozumienia pokojowego na Bliskim Wschodzie i towarzyszące mu przywrócenie żeglugi handlowej przez cieśninę Ormuz, wspierane środowymi doniesieniami irańskiej telewizji, ponownie ograniczyły część premii geopolitycznej zawartej w cenach ropy naftowej. Sprzyjało to lekko pozytywnym nastrojom na globalnych rynkach oraz próbom dalszego osłabienia dolara.
>> Zobacz także: Akcje JSW lecą w dół! Wkrótce mogą być jeszcze tańsze
W przypadku głównych par walutowych warto odnotować postępującą słabość japońskiego jena, w efekcie której kurs USDJPY ponownie zaczął zbliżać się do 160. To właśnie w okolicach tego poziomu pod koniec kwietnia miała miejsce interwencja Banku Japonii na rynku w celu wsparcia krajowej waluty.
Zmienność na rynkach FX pozostała jednak mocno ograniczona, czemu sprzyjał również ubogi kalendarz makroekonomiczny. Obserwowane przez nas główne pary ze złotym pozostały zatem w obrębie bieżących, krótkoterminowych konsolidacji.
W czwartek dominujący wpływ na złotego będą miały czynniki zewnętrzne, w szczególności ceny ropy, kształtowane przez doniesienia z Bliskiego Wschodu, gdzie napięcie ponownie wzrosło po nocnych atakach USA na Iran.
Zmienność na dolarze może dodatkowo zwiększyć kwietniowa publikacja
z USA, czyli preferowanego przez Fed wskaźnika inflacji, zwłaszcza jeśli jego miara bazowa zaskoczy odczytem wyższym od konsensusu. Biorąc pod uwagę ryzyko eskalacji napięć w Zatoce Perskiej, zakładamy, że złoty może się nieco osłabić, w okolice 4,24–4,25 na
oraz do strefy 3,66–3,68 na USDPLN.
Wzrost rentowności obligacji krajowych
W środę rentowności krajowych SPW poszły w górę w zakresie 1/3 pb. Na rynkach bazowych zmiany dochodowości papierów niemieckich i amerykańskich zawierały się w przedziale ok. -2/0 pb.
Brak dalszej eskalacji napięcia geopolitycznego po wtorkowych atakach USA na Iran sprzyjał w środę pozycjonowaniu inwestorów pod pozytywny finał negocjacji pokojowych. W efekcie tego czynnika w dół poszły ceny ropy naftowej, a krótkoterminowe oczekiwania inflacyjne w USA i strefie euro zniżkowały do kilkutygodniowych minimów. Suma tych czynników wspierała dalszy, choć już niewielki spadek rentowności obligacji na głównych rynkach.
Warto jednak odnotować opinie analityków i ekspertów z branży naftowej wskazujące, że nawet szybkie udrożnienie cieśniny Ormuz, które ma być elementem porozumienia USA z Iranem, nie musi przełożyć się na znaczący spadek notowań ropy.
Tym samym negatywny wpływ jej wysokich cen na inflację może okazać się dłuższy i silniejszy, niż jeszcze kilka tygodni temu inwestorzy zakładali. Na razie rynek te ostrzeżenia ignoruje. Krajowe SPW przez większość dnia podążały za globalnymi nastrojami, a ostatnia w maju aukcja regularna, na której MF sprzedało obligacje za ok. 10,1 mld zł, nie miała zauważalnego wpływu na notowania.
W czwartek uwaga inwestorów pozostanie skupiona na perspektywach porozumienia pokojowego na Bliskim Wschodzie, gdzie po kolejnych atakach USA na cele w Iranie napięcie geopolityczne ponownie wzrosło. Ze sfery makro istotny będzie odczyt inflacji PCE z USA za kwiecień, a konsensus ekonomistów zakłada jej wzrost do 3,8% r/r, czyli najwyżej od maja 2023.
W naszej opinii, biorąc pod uwagę skalę przesunięcia na rynkach FI z minionych dni oraz powtarzające się epizody militarne w rejonie Zatoki Perskiej, oczekujemy w czwartek umiarkowanych wzrostów rentowności obligacji skarbowych w kraju i na głównych rynkach FI.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję