Banki centralne nie mogą przestać kupować złota
Banki centralne kupują złoto w tempie, jakiego dawno nie widzieliśmy. Według wykresu Bank of America (udostępnionego na X przez KobeissiLetter) tegoroczne zakupy osiągają obecnie około 830 ton. Tylko w I połowie 2025 r. aż 23 kraje zwiększyły rezerwy, a banki centralne zmierzają, by czwarty rok z rzędu kupić około dwa razy więcej złota niż średnio w latach 2011-2021. W latach 2022-2024 dokupiono odpowiednio 1080 t, 1051 t i 1089 t. Jeśli obecne tempo się utrzyma, bieżący rok będzie 16 z rzędu rokiem zakupu netto złota. Będzie to najdłuższa passa w historii. Przed 2010 r. banki centralne sprzedawały więcej złota niż kupowały przez 21 lat. Jak sam autor wpisu komentuje: banki centralne nie mogą przestać kupować złota.
Zakupy netto złota przez banki centralne

Źródło: BofA Research Investment Committee, Bloomberg - „BofA Global Research”
Złoto: silny popyt i rekordowe wpływy do funduszy złota
Kruszec przebił kolejne ATH, w październiku osiągnął około 4 381 USD na uncję. Skala wzrostu w tym roku sięga koło 60%. Powodów jest kilka: oczekiwania cięć stóp w USA, geopolityczne napięcia, słabszy
i powrót inwestorów portfelowych do złota przez fundusze ETF.
W takim środowisku inwestycje w złoto są bezpieczniejsze i bardziej zyskowne. W czasie napięć geopolitycznych waluty potrafią gwałtownie się osłabiać, bo rośnie ryzyko kraju i ucieka kapitał. Złoto tego ryzyka nie ma. Słabszy dolar z reguły wzmacnia popyt na złoto. Dla inwestorów spoza USA kruszec jest wtedy relatywnie tańszy. Ten mechanizm wzmacnia zakupy banków centralnych, które w ostatnich badaniach deklarują większą rolę złota i mniejszą ekspozycję na USD
BofA wskazuje również na gwałtowny wzrost napływów do funduszów złota. W samym tygodniu do 22 października do funduszy złota trafiło rekordowe 8,7 mld USD. Według danych EPFR na które powołuje się BofA. W ciągu ostatnich czterech miesięcy napływ środków wyniósł 50 mld USD. Jest to najwyższy wynik z ostatnich 14 lat.\
Złoto: potencjalne ryzyka
Złoto osiągnęło szczyty, ale nawet podczas hossy przychodzą nerwowe momenty. Po rekordowych wartościach nastąpiły spadki o około 8%. Inwestorzy często przy nowych rekordach realizują zyski, co powoduje krótkoterminową korektę. Na krótką metę cena złota może mieć wyższą zmienność. Wystarczy, że Fed opóźni cięcie stóp lub że dolar mocniej odbije. Jednak w perspektywie średnio i długoterminowej ważniejsze są fundamenty. Dziś wydaje się, że popyt na złoto wśród banków centralnych oraz funduszy ETF jest silniejszy niż zwykle. Dlatego choć zdarzają się korekty to fundamenty wyglądają dobrze.
Czytaj również: Spadek cen złota wisi nad rynkiem! Na warszawskiej giełdzie emocje budzi KGHM
Złoto po 5 000 USD za uncję według analityków
Ostatnie komentarze analityków są wyjątkowo bycze, ale z ostrzeżeniem o dużych wahaniach. Bank of America podniósł cel na złoto do 5 000 USD za uncję w 2026 r. ze średnią ceną około 4 400 USD. Tłumacząc to rekordowym popytem inwestorów i perspektywą niższych stóp. Bank dopuszcza krótkoterminowe korekty, ale nadal spodziewa się wzrostu w przyszłym roku.
Goldman Sachs podniósł prognozę wzrostu na grudzień 2026 r. do 4 900 USD. Tłumaczy to zwiększonymi napływami z zachodnich funduszy ETF i zakupami banków centralnych.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
8 miesięcy temu
Cieszę się, że pozbyłem się złota przed tą masakrą i zarobiłem. Ale teraz z kolejnym zakupem złota poczekam do mocnego dołka. Ciężko mi uwierzyć teraz w te bajki o 5k. Sądzę, że złoto będzie teraz lecieć i prędko się nie podniesie. Mam już kasę przeniesioną do Freedom24 i włożoną w obligacje skarbowe - zagraniczne. Na razie nie zamierzam niczego zmieniać. Też jest ryzyko, ale sądzę, że będzie dobrze. Na razie wszystko się zgadza.