Recepta na trudne czasy
Wypowiedzi Trumpa pojawiły się krótko po medialnych doniesieniach, że prezydent może rozważać zwolnienie Powella. Początkowo
osłabił się po tych spekulacjach, ale odzyskał większość strat po komentarzach prezydenta. W czwartek indeks dolara (DX-Y.NYB), mierzący jego wartość wobec sześciu głównych walut, wzrósł o 0,3%, osiągając poziom 98,71. Dodajmy, że mocniejszy dolar zazwyczaj obniża atrakcyjność złota, gdyż podnosi jego cenę dla zagranicznych nabywców.
Złoto, traktowane jako bezpieczna przystań w niepewnych czasach, traciło na wartości także z powodu zmniejszenia napięcia związanego z sytuacją w Fed. Kontrakty terminowe na złoto spadły o 0,8% do 3332,10 USD za uncję, a cena spot złota obniżyła się o 0,6% do 3326,81 USD.
Niektórzy eksperci są zdania, że złoto może nadal drożeć, jeśli utrzyma się globalna niestabilność gospodarcza. To ma spowodować, że banki centralne będą kontynuować agresywne zakupy złota, co podtrzymuje presję wzrostową na ceny. Z drugiej strony analitycy Citigroup są bardziej ostrożni. Uważają, że kwietniowy rekord 3500 USD za uncję może być szczytem obecnego cyklu. Wskazują trzy główne czynniki ryzyka: spowolnienie zakupów złota przez banki centralne, słabnące napływy do funduszy ETF (spadek o 40% w czerwcu) oraz możliwość spadku atrakcyjności złota, gdy realne stopy procentowe wzrosną po zakończeniu luzowania polityki Fed. Citi prognozuje, że w drugiej połowie 2026 roku złoto może spaść do przedziału 2 500–2 700 USD za uncję, mimo że obecnie utrzyma się powyżej 3 000 USD.
W dłuższej perspektywie złoto nadal jest postrzegane jako skuteczna ochrona przed inflacją i sposób na dywersyfikację portfela inwestycyjnego. Obawy ekonomistów dotyczące wzrostu inflacji, spowodowanej m.in. przez taryfy celne Trumpa, potwierdzają dane z czerwca – wskaźnik CPI wzrósł o 0,3%, a inflacja roczna osiągnęła 2,7%.
Zauważmy również, że Coraz więcej banków centralnych zwiększa rezerwy złota, postrzegając je jako zabezpieczenie przed szokami finansowymi. Według Światowej Rady Złota, aż 95% z 73 ankietowanych banków spodziewa się wzrostu zakupów złota w skali globalnej.
Zbyt dużo niewiadomych?
Firma analityczna Kitco podkreśla, że popyt na złoto w dużej mierze napędzają banki centralne rynków wschodzących. Z kolei Morgan Stanley prognozuje, że dalsze osłabienie dolara powinno sprzyjać wzrostowi cen surowców, w tym złota. Bank przewiduje, że bodźce fiskalne z Chin również mogą wesprzeć rynek metali. Jednocześnie ostrzega, że taryfy celne USA na stal, aluminium i miedź mogą zwiększyć koszty w sektorze przemysłowym.
I tak Morgan Stanley przewiduje, że cena złota osiągnie 3500 USD w III kwartale 2025 r., 3800 USD w IV kwartale, a w I kwartale 2026 r. ponownie spadnie do 3500 USD. Średnie roczne ceny w latach 2026–2028 mają wynieść odpowiednio: 3313 USD, 2625 USD i 2500 USD. Choć bank widzi duży potencjał wzrostowy, zaznacza, że niepewność wokół polityki celnej USA, sytuacji w Chinach i dochodzenia w sprawie surowców krytycznych może znacząco wpłynąć na rynek.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję