Narracja prowadzona przez Unię Europejską wskazuje, że wydobycie paliw kopalnych powinno się zmniejszać i to w jak najszybszym tempie. Ograniczenie korzystania z ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla - według unijnych ekspertów ma wpływać pozytywnie na zmiany klimatu i globalne ocieplenie, które dzięki temu ma zostać spowolnione. Paliwa kopalne, które dotychczas zapewniały bezpieczeństwo energetyczne mają zostać zastąpione odnawialnymi źródłami energii. Pojawia się jednak pytanie, czy zmiany nie następują zbyt szybko? A także, czy przez zmniejszenie wydobycia paliw kopalnych nie zagrożone zostanie bezpieczeństwo energetyczne?
Czytaj też: Farmy wiatrowe przestają być opłacalne? Duży producent łopat wiatrowych na skraju upadłości
Światowa agencja ostrzega
Wydobycie paliw kopalnych z roku na rok spada. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) alarmuje, że spadki w wydobyciu surowców energetycznych są zbyt szybkie, co może doprowadzić do niesprzyjających zjawisk na rynku energetycznym.
“Spadki wydobycia z istniejących złóż ropy naftowej i gazu ziemnego nabrały tempa, co ma wpływ na rynki i bezpieczeństwo energetyczne” - informuje IEA.
Sytuacja wydaje się trudna, ponieważ - zdaniem ekspertów - instalacje zapewniające energię OZE powstają zbyt wolnym tempie.
Wydobycie surowców energetycznych spada
Dane dotyczące spadku wydobycia surowców energetycznych przedstawiła Międzynarodowa Agencja Energetyczna, która zbadała wydobycie z blisko 15 tys. złóż ropy naftowej i gazu ziemnego na całym świecie. Jak wskazała agencja, wydobycie na Bliskim Wschodzie spadła o około 2% rocznie. Znacznie większy spadek odnotowano w wydobyciu na morzach w Europie, gdzie rocznie wynosi on ponad 15%.
“W przypadku ropy naftowej brak inwestycji w upstream pozbawiłby światowy bilans rynkowy równowartości łącznej produkcji Brazylii i Norwegii każdego roku. Sytuacja ta oznacza, że branża musi działać znacznie szybciej, aby tylko utrzymać się w miejscu” - zauważają przedstawiciele Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
IEA wskazuje, że zbyt szybkie ograniczenie wydobycia surowców energetycznych może wiązać się z poważnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa energetycznego na świecie.
“Do 2050 roku, aby utrzymać produkcję na obecnym poziomie, potrzebne będzie ponad 45 baryłek dziennie ropy naftowej i prawie 2000 mld metrów sześciennych gazu z nowych złóż konwencjonalnych. Odpowiadałoby to zsumowaniu całkowitej produkcji ropy naftowej i gazu od wszystkich trzech największych producentów” - wskazuje IEA.
Aby utrzymać wskazany poziom wydobycia surowców energetycznych potrzebne będzie nie tylko spowolnienie w ograniczeniu, ale także nowe inwestycje, które pozwolą uruchomić kolejne złoża, tym bardziej, że szczyt zużycia paliw kopalnych wciąż nie nastąpił. Jak wskazuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna popyt na gaz ziemny swój szczyt osiągnie do 2035 roku, a nie jak wcześniej prognozowano do 2030 roku. Natomiast szczyt zużycia ropy naftowej przewidywany jest w okolicy 2030 roku. Jedynie zapotrzebowanie na węgiel w kolejnych latach ma już nie rosnąć.
OZE zastąpi surowce energetyczne?
Neutralność klimatyczna, do której chce doprowadzić Unia Europejska ma nastąpić do 2050 roku. Celem unijnych urzędników jest to, aby do 2100 roku temperatura na globie spadła o blisko 1,5 stopnia Celsjusza. Mają na to wpłynąć nieemisyjne źródła enegrii. Energetyka jądrowa do 2035 roku ma wzrosnąć o 39%, energia wiatrowa o 178%, a energia słoneczna - według prognoz - aż o 344%.
Zobacz również: Europejskie firmy konkurencją dla chińskich przedsiębiorstw? W tle walka o rynek OZE
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję