- Jak zwycięstwo Donalda Trumpa wpłynie na ceny ropy i paliw?
- Jakie czynniki będą miały wpływ na cenę ropy w nadchodzących miesiącach?
Prognoza dla ropy naftowej: czarne chmury nad surowcem
Prezydentura Donalda Trumpa może mieć “niedźwiedzie” konsekwencje dla ropy naftowej, tak wynika z najnowszego opracowania analityków z banku Citi.
Eksperci uważają, że druga kadencja Republikanina może utrzymać ceny ropy pod presją aż do 2025 roku. Prognozują, że w przyszłym roku cena ropy typu Brent może spaść do 60 USD za baryłkę. To oznaczałoby poziom o 20% niższy niż aktualna cena na rynku spot!
Obecnie kurs baryłki ropy Brent oscyluje w granicach 75-76 USD. Jeśli prognoza Citi się sprawdzi, notowania ropy spadłyby do najniższego poziomu od kwietnia 2021 roku.
Wykres. Notowania ropy naftowej typu Brent.

Źródło: TradingView.
Analitycy rynkowi z Citi, jako główne czynniki zmian na rynku ropy, wymieniają nadchodzące taryfy handlowe, możliwy wzrost produkcji ze strony OPEC oraz wspierającą politykę wobec ropy i gazu.
Większa podaż surowca w USA ma wynikać z działań wspierających sektor ropy i gazu. Polityka Trumpa mogłaby korzystnie wpłynąć na branżę, ponieważ zapowiadał on zmiany w przepisach wprowadzonych za kadencji Bidena. Republikanin deklarował odwrócenie podwyżek opłat licencyjnych, minimalnych kosztów ofert i stawek dzierżawy na gruntach federalnych. Możliwe jest również wprowadzenie zachęt podatkowych dla inwestycji kapitałowych w eksplorację i produkcję. Zwraca się także uwagę na możliwą deregulację, która mogłaby napędzić prywatne inwestycje w sektorze.
"Trump mógłby z łatwością zwiększyć liczbę aukcji dzierżawy i powierzchni, oferując bardziej produktywne grunty federalne prywatnym operatorom” - czytamy.
"Dlatego nieco mniej uciążliwe środowisko regulacyjne mogłoby zachęcić do nieco większych prywatnych inwestycji" - zauważono.
Jednocześnie mniej dużych transakcji M&A (z ang. mergers and acquisitions, czyli fuzje i przejęcia) byłoby kwestionowanych. "Ponieważ krajowy przemysł naftowy i gazowy przechodzi okres głębokiej konsolidacji, wiele transakcji podlegało drugiemu przeglądowi przez organy regulacyjne. Departament Sprawiedliwości i FTC pod rządami Trumpa mogłyby być bardziej pobłażliwe"
Reasumując, polityka Trumpa wpłynęłaby na wyższą podaż surowca na rynku, a większa podaż mogłaby prowadzić do obniżenia cen.
Zobacz także: Ceny surowców lecą w dół! Trump burzy rynek zbóż, metali i ropy naftowej
Eksperci zwrócili również uwagę na ryzyko taryf handlowych.
Symulacje Citi zakładają, że 10-procentowe taryfy USA mogą obniżyć globalne PKB o 0,4%, a w przypadku środków odwetowych spadek może wynieść 0,6%. Ewentualna taryfa na chiński import w wysokości 60% mogłaby z kolei obniżyć PKB Chin o 2,4% (przy założeniu ceteris paribus, czyli przy niezmienności pozostałych czynników).
W efekcie globalny wzrost popytu na ropę, szczególnie na olej napędowy wykorzystywany w logistyce międzynarodowej, może być ograniczony, co stanowi ryzyko dla prognozowanego wzrostu zapotrzebowania na poziomie 0,9 mln baryłek dziennie w przyszłym roku.
W analizie podkreślono również, że wpływ Trumpa na OPEC+ może skłonić grupę producentów do szybszego łagodzenia ograniczeń produkcji, co mogłoby zmniejszyć napięcia geopolityczne i uwolnić część zmagazynowanej ropy na rynek.
"Rzeczywiście, nie jest pewne, czy Trump podejmie tę samą kampanię „maksymalnej presji”, co podczas swojej pierwszej kadencji, zwłaszcza jeśli zrealizuje swój nacisk na zatrzymanie wojen” - zauważono.
Z drugiej strony wciąż istnieje ryzyko, że Trump nałoży dodatkowe sankcje na kraje produkujące ropę, takie jak Wenezuela i Iran, co mogłoby prowadzić do wzrostu cen ropy.
Zobacz także: Wzrost cen złota jest nie do zatrzymania. "Złoto tworzy historię", będzie jeszcze droższe
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję