Złoto już dawno nie było tak pożądanym kruszcem, jak obecnie. Trzeci kwartał 2025 roku był pod kątem sprzedaży najlepszym od 2013 roku, czyli od 12 lat. Ta tendencja utrzymuje się od miesięcy. Czwarty kwartał z rzędu poziom sprzedaży tego cennego kruszca na świecie przekroczył poziom 300 ton. Polacy mają w tym swój znaczący udział.
Czytaj też: Cena złota uległa zmianie! Najnowsze prognozy „ciążą” notowaniom XAU/USD
Polacy inwestują w złoto
Niepewna sytuacja geopolityczna, zawirowania na rynkach finansowych, a także wojna w Europie, której nie było od lat sprawiły, że inwestorzy szukają bezpiecznych alternatyw. Tą niezmiennie jest złoto, na które póki co najsilniejszy popyt odnotowano we wrześniu i październiku, co nie umknęło uwadze mediów, które poprzez swoje publikacje spowodowały, że zainteresowanie cennym kruszcem jeszcze wzrosło. To wszystko złożyło się na galopującą cenę złota, która przekroczyła poziom 4000 dolarów za uncję (około 14 670 zł).
“Ostatnie kilka miesięcy popyt na złoto był ogromny. W naszych oddziałach ustawiały się kolejki Polaków, którzy kupowali głównie złoto w małych gramaturach. Do końca września tego roku sprzedaliśmy prawie 2,1 tony produktów z tego kruszcu, co jest jednym najlepszych wyników w naszej historii” - zauważył cytowany przez Strefę Biznesu Jarosław Żołędowski, prezes Mennicy Skarbowej.
Zainteresowanie złotem w Polsce jest tak duże, że eksperci szacują, że jego sprzedaż dla klientów indywidualnych w całym 2025 roku może osiągnąć historyczny wynik i przekroczyć 20 ton.
Złoto pewną inwestycją… choć długoletnią
Złoto, to ten z kruszców, który na przestrzeni dziesięcioleci nie tracił na wartości. Doskonałym przykładem, który potwierdza tę tezę jest porównanie co można było kupić za tą samą gramaturę kruszca przed laty, a obecnie. Sto lat temu za 20 uncji złota można było kupić średniej klasy samochód, za którego wówczas trzeba było zapłacić 400 dolarów. Obecnie za tę kwotę trudno będzie kupić dobrej klasy cztery opony do samochodu, a co dopiero całe auto, a za 20 uncji złota już tak. Jego wartość, czyli blisko 300 tys. zł bez problemu powinna pozwolić na zakup średniej klasy samochodu. Przykładów takich, jak ten można mnożyć i wskazywać, że złoto to dobra i przede wszystkim bezpieczna lokata. Dodatkowym atutem tego kruszca jest to, że jest on dostępny niemal w każdym krańcu świata, co oznacza wprost, że możemy go spieniężyć niemal wszędzie.
Inwestycja w złoto - jak zaznaczają eksperci - jest rozsądnym rozwiązaniem, choć dodają, że w tym przypadku nie można nastawiać się na szybki zarobek.
“Inwestorzy traktują kruszec jako długoterminową gwarancję stabilności, swoistą polisę ubezpieczeniową na wypadek kryzysów gospodarczych, inflacji czy niepewności politycznej. Z tego powodu, mimo wysokich cen, większość osób nie sprzedaje, lecz dokupuje kolejne gramatury” - wyjaśnia w rozmowie ze Strefą Biznesu Paweł Mazurek, prezes Mennicy Mazovia.
Jak wskazują eksperci, mimo chwilowych wzrostów, największą stopę zwrotu można uzyskać dopiero po kilku lub nawet kilkunastu latach. A perspektywa dla tych, którzy obecnie myślą o nabyciu cennego kruszcu jest dobra. Analitycy prognozują, dalszy wzrost ceny złota, która w perspektywie czasu może przekroczyć 5000 dolarów za uncję (około 18 330 zł).
Zobacz również: Cena złota w 2026 roku nie sięgnie po nowy rekord? Ostrożna prognoza ekspertów dla XAU/USD
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
8 miesięcy temu
Autor chyba nie przeczytał, co napisał, bo uncja złota kosztuje teraz ok. 15 000 zł, a nie 1500 zł, a za 300 tysięcy kupuje się samochody marek premium, nie średniej klasy.