Reklama
Reklama
Reklama

Cena ropy wystrzeliła po słowach Bidena. W tle obawy o atak Izraela na Iran

Potencjalne scenariusze eskalacji konfliktu Izraela z Iranem mocno wpływają na ceny ropy naftowej. Po niespójnej wypowiedzi Joe Bidena na temat potencjalnego planu Izraela, cena ropy naftowej wzrosła o 5%. Czy rynek surowców jest zagrożony?

Ropa drożeje. Powodem obawy o odwet Izraela na Iran
SAUL LOEB/AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Po wypowiedzi Bidena cena ropy wzrosła o 5%
    1. Skutki potencjalnego ataku na irański przemysł naftowy
      • Rosną obawy związane z potencjalnym odwetem Izraela na Iran
      • Po niespójnej wypowiedzi Bidena cena ropy wzrosła o 5%
      • Stany Zjednoczone zwiększają zapasy ropy naftowej

       

      Po wypowiedzi Bidena cena ropy wzrosła o 5%

      Joe Biden powiedział w czwartek, że amerykańscy urzędnicy odbyli „wiele rozmów” z Izraelem w następstwie irańskiego ataku rakietowego przeprowadzonego we wtorek. Zaznaczył jednak, że nie oznacza to sformułowania konkretnego planu działania.  

      Przede wszystkim my nie „pozwalamy” Izraelowi, my „doradzamy” Izraelowi – powiedział Biden dziennikarzom przed Białym Domem.

      Na konferencji prasowej rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller odmówił podania szczegółów na temat planów Izraela wobec Iranu lub Libanu. Przekazał, że prowadzone są rozmowy na temat opcji, które rozważa Izrael, ale wszystko na ich temat zamierza pozostawić w tajemnicy. 

      Według BBC, gdy Biden został zapytany podczas wizyty, czy poparłby atak Izraela na irańskie instalacje naftowe, odpowiedział: „Rozmawiamy o tym”.

      Niejasna wypowiedź Bidena spowodowała, że cena ropy wzrosła o 5% do poziomu 77,65 USD za baryłkę.

      W ubiegłym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA wzrosły o 3,9 miliona baryłek do poziomu 417 milionów baryłek, zauważa Reuters. Jak twierdzą analitycy ANZ, to dodatkowy dowód na to, że rynek jest dobrze zaopatrzony i może wytrzymać wszelkie zakłócenia. 

      Reklama

      OPEC ma wystarczającą ilość wolnych mocy produkcyjnych, aby zrekompensować całkowitą utratę irańskich dostaw, donosi Reuters. Obawy w Stanach Zjednoczonych nie są na ten moment silne, bo globalne dostawy nie zostały jeszcze zakłócone.

      Analitycy podkreślają, że każda ewentualna podwyżka cen ropy naftowej mogłaby zaszkodzić Kamali Harris, która kandyduje na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. To oczywiste, że wzrost inflacji, a więc wzrost kosztów życia dla Amerykanów, może wywołać wśród nich niezadowolenie. Jest to istotne szczególnie w kontekście nadchodzących wyborów. Wynikowi nie sprzyja potencjalna krytyka stanu gospodarki kraju, która może prowadzić do nieznacznego osłabienia poparcia dla Harris.

       

      Zobacz również: Będą wzrosty cen ropy? Analityk ocenia i komentuje, co się dzieje z surowcami

       

      Skutki potencjalnego ataku na irański przemysł naftowy

      Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że „Iran zapłaci za atak rakietowy na Izrael”, podaje Reuters. Teheran z kolei przekazał, że „każdy odwet spotka się z ogromnym zniszczeniem”.

      Reklama

      Potencjalna eskalacja konfliktu generuje coraz większe obawy na globalnym rynku ropy naftowej. Claudio Galimberti, główny ekonomista Rystad Energy powiedział, że „potencjał zakłóceń w dostawach – w szczególności, ale nie wyłącznie z Iranu – wzrasta wraz z nasileniem walk”. Ashley Kelty, analityk Panmure Gordon dodał, że rozwój wydarzeń może skłonić Iran do zablokowania Cieśniny Ormu lub ataku na saudyjską infrastrukturą, tak, jak miało to miejsce w 2019 roku. 

      Analitycy z UBS w najbliższym czasie nie przewidują jednak dużych zmian na światowych rynkach twierdząc, że konflikt na Bliskim Wschodzie będzie sporadycznie wpływał na globalne rynki. Co więcej, analitycy zakładają, że przepływy energii z Bliskiego Wschodu będą kontynuowane bez większych przerw.

      Dodają, że perspektywy dla akcji będą wspierane przez miękkie lądowanie gospodarcze w USA, w połączeniu z obniżkami stóp procentowych Rezerwy Federalnej, silnymi zarobkami i optymizmem, co do komercjalizacji sztucznej inteligencji.

      Złoto nadal ma atrakcyjność jako zabezpieczenie przed ryzykiem geopolitycznym i potencjalnymi zmianami w polityce USA wynikającymi z wyborów. Metal powinien również skorzystać na dalszych obniżkach stóp Fed, silnym popycie banku centralnego i rosnącym apetytie inwestorów za pośrednictwem funduszy giełdowych. Spodziewamy się, że złoto osiągnie 2,750 USD za uncję do końca roku i do 2,900 USD do ostatniego kwartału 2025 roku - przewidują dodając, że ropa naftowa Brent będzie notowana na około 87 USD za baryłkę do końca roku.

      Mimo to jednak analitycy twierdzą, że zakłócenie głównych szlaków dostaw ropy naftowej, takich jak Cieśnina Ormuz, lub uszkodzenie krytycznej infrastruktury naftowej, może spowodować, że ceny ropy Brent przekroczą 100 USD za baryłkę

      Choć spodziewamy się dalszej zmienności w nadchodzących miesiącach w związku z podwyższonymi napięciami na Bliskim Wschodzie i przygotowaniami do listopadowych wyborów w Stanach Zjednoczonych, nie uważamy, by inwestorzy powinni w odpowiedzi dokonywać poważnych korekt w swoich portfelach.

      Historycznie rzecz biorąc, wpływ międzynarodowych konfliktów na rynki zazwyczaj szybko zanika. Szacujemy, że od 1941 r. indeks S&P 500 w ciągu 12 miesięcy po rozpoczęciu kryzysu geopolitycznego notował wzrosty w dwóch trzecich przypadków, a w połowie przypadków rynki potrzebowały zaledwie miesiąca, by powrócić do normalnego poziomu.

       

      Zobacz również: Ropa droższa. Jak zachowywać się będą notowania surowców w październiku?

      Reklama

      Oliwia Róża Serwa

      Oliwia Róża Serwa

      Redaktor i wydawca FXMAG. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Ignatianum w Krakowie. Magister stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Laureatka XI edycji Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka, wygrana za reportaż „Żyj dla mnie”. Wielokrotnie nagradzana stypendiami za wyniki w nauce i wyróżnieniami za działania społeczne. Specjalistka w sprawach polityki i historii USA.

      Obserwuj autoraLinkedIn


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane