Reklama
Reklama
Reklama

1 megawatogodzina poniżej 700 zł. Polska pokazała, że to możliwe

Tania energia elektryczna z Odnawialnych Źródeł Energii to mit? Takie stwierdzenia w ostatnim czasie wielokrotnie przewijały się w przestrzeni publicznej. Okazuje się, że może być to fakt, ale pod warunkiem dobrych warunków pogodowych, a także odpowiedniej infrastruktury, która będzie w stanie przyjąć wyprodukowaną energię.

1 megawatogodzina poniżej 700 zł. Polska pokazała, że to możliwe
freepik.com, 1 megawatogodzina poniżej 700 zł. Polska pokazała, że to możliwe
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Ceny energii gwałtownie spadły
    1. Ograniczyli przyjmowanie prądu

      O ile na pierwszy z tych czynników, czyli warunki pogodowe nie mamy wpływu, dlatego energia wytworzona z OZE uznawana jest za niestabilną, to na drugi już mamy. W tej kwestii mamy również wciąż wiele do zrobienia. Doskonałym przykładem jest to, co działo się w Wielkanoc, gdy przyjmowanie energii z OZE zostało zablokowane, bo… było jej zbyt dużo. 

       

      Czytaj też: Energia elektryczna może być tańsza? Ekspert: „Potrzeba zmian systemowych, aby móc to osiągnąć”

       

      Ceny energii gwałtownie spadły

      Wielkanoc zarówno w Polsce, jak i całej Europie była bardzo wietrzna, a także w większości przypadków słoneczna. To spowodowało, że zarówno fotowoltaika, jak i elektrownie wiatrowe produkowały duże ilości prądu. To przełożyło się na spadek cen energiii. W Wielką Niedzielę na Starym Kontynencie odnotowano najniższą spotową cenę energii w historii, która wyniosła -210 euro za megawatogodzinę. W Polsce dało to -910 zł za MWh. 

      Dzień później, czyli w Poniedziałek Wielkanocny ceny w Europie były jeszcze niższe. Jak poinformowała na platformie X Fundacja Instrat, średnia ważona wolumenem ze wszystkich godzin doby wyniosła -3 euro za 1 megawatogodzinę. To przełożyło się na to, że między godziną 14 a 14.15 oferowano na rynku zaledwie 163 euro, czyli blisko 694 zł za megawatogodzinę

      Reklama

      “Produkcję energii charakteryzowała przemienność PV i wiatru. W najoptymalniejszych momentach, PV przewodziło w miksie energii (~8 GW) i to z dwukrotną przewagą nad węglem kamiennym (drugim)” - czytamy w poście Instrat na platformie X.

       

       

       

       

      Ograniczyli przyjmowanie prądu

      Produkcja energii elektrycznej z OZE przez kilka godzin zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia świąt Wielkanocnych sięgnęła ponad 70% krajowego zapotrzebowania. Wyniki mogły być jeszcze lepsze, ale ze względu na ograniczenia techniczne przyjmowanie energii elektrycznej z tych źródeł zostało ograniczone.

      Reklama

      “System zszedł do minimów technicznych elektrowni węglowych. Wciąż jeszcze pracują elektrociepłownie, które dodawały niezbywalne megawaty. Z tych powodów trzeba było ograniczać generację OZE, a przede wszystkim - wiatru. Szczytowo przycięto nawet do 5 GW” - tłumaczy Fundacja Instrat.

      Gdyby tak się nie stało, to wówczas była szansa na to, że energia z OZE miała szansę na pokrycie 100% krajowego zapotrzebowania. Czy tak by się na pewno stało? W tym momencie możemy się jedynie domyślać, ale patrząc na wyniki produkcji można wnioskować, że była na to szansa… i to duża. Zwłaszcza, że tylko z instalacji fotowoltaicznych rozmieszczonych w Polsce w ciągu dwóch dni  redysponowano łącznie 23 gigawatogodzin

      “OZE ma swoje wady. To niestabilne źródło energii. Natomiast na tę chwilę pomijając instalacje potrzebne do zapewnienia stabilizacji energii wytwarzanej z wiatraków, jak na przykład magazynów energii, to elektrownie wiatrowe są jednymi z najtańszych źródeł energii” - podkreślała w rozmowe z FXMAG dr inż. Nikolina Poranek, ekspertka do spraw OZE z Politechniki Śląskiej. 


      Zobacz również: Energetyka jądrowa szansą na niskie ceny prądu? Ekspertka: “Można mówić bardziej o stabilizacji niż obniżeniu cen”


      Kamil Markiewicz

      Kamil Markiewicz

      Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze
      ergergerge

      3 miesiące temu

      Odpowiedz
      vote_img1
      vote_img0

      ok, a kogo to obchodzi? prąd ma być i ma byc tani. a to jak to robią to ich problem

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane