O tym, że zmiany dotyczące hulajnóg elektrycznych są konieczne mówił w ostatnich dniach minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Jednak sposób, w jaki odniósł się do tematu wywołał niezadowolenie ze strony Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności (PSLE). Polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego powiedział, że jest “cięty na hulajnogi elektryczne”. Stwierdzenie padło na antenie RMF FM. Podobnych stwierdzeń szef resortu infrastruktury użył także na antenie Radia ZET, gdzie ten środek transportu został skrytykowany.
“Nie pozwolę na to, aby do Polski sprowadzać jakieś eksperymenty elektryczne, gdzie to teoretycznie jest hulajnoga, a tak naprawdę to jest motor elektryczny. To przepisy unijne pozwalają naprawdę na sprowadzenie takiego szajsu do Polski. Na pewno na to nie pozwolę. Pracujemy w ministerstwie nad tym, żeby wprowadzić przepisy, do czego namawiam także komisarza (unijnego) i moich kolegów w radzie Unii Europejskiej, żebyśmy naprawdę skończyli ze sprowadzaniem byle czego z innych państw. Wprowadźmy nasze jasne przepisy, gdzie hulajnoga elektryczna ma takie, a nie inne parametry elektryczne i nie da się tego przebić, żeby jechać nią 100 na godzinę po autostradzie” - mówił na antenie Radia ZET Dariusz Klimczak.
PSLE odpowiada ministrowi Klimczakowi
Podejście do hulajnóg elektrycznych przez ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka nie spodobało się przedstawicielom Polskiego Stowarzyszenie Lekkiej Elektromobilności, którzy krytykują polityka PSL-u za wypowiedź i zarzucają mu brak dialogu.
“Trudno byłoby sobie wyobrazić podobnie stereotypizujące wypowiedzi pod adresem jakichkolwiek innych środków transportu, na przykład samochodów, motocykli czy rowerów, z których wszystkie generują przecież swoje specyficzne wyzwania związane z bezpieczeństwem drogowym - często znacznie poważniejsze niż e-hulajnogi” - mówią cytowani przez portal bizblog.spidersweb.pl przedstawiciele PSLE.
Przedstawiciele stowarzyszenia przekonują, że same hulajnogi elektryczne, to ekologiczny sposób transportu, który może być wykorzystywany jako alternatywa dla komunikacji zbiorowej czy transportu indywidualnego, jak na przykład samochody. Jak zaznaczają, to nie same hulajnogi są problemem, a ich użytkownicy. Warto podkreślić, że do wypadków drogowych z udziałem hulajnóg elektrycznych często dochodzi przy udziale nieletnich użytkowników tego typu jednośladów. PSLE zauważa także to, o czym mówił Dariusz Klimczak, czyli o sprowadzeniu marnej jakości urządzeń, zwłaszcza z Azji, które nie są poddane odpowiednim procedurom kontrolnym. Przy tej okazji PSLE zarzuca resortowi infrastruktury brak dialogu, który pomógłby wypracować rozwiązania, które byłyby korzystne dla użytkowników hulajnóg, a także przyczyniłyby się do zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach, w tym także drogach rowerowych, z których korzystają użytkownicy hulajnóg.
“Możemy właściwie zidentyfikować i zdefiniować problemy oraz udoskonalić przepisy w sposób, który rzeczywiście poprawi bezpieczeństwo, uderzy w szarą strefę, ale nie zniszczy legalnej, odpowiedzialnej, lekkiej elektromobilności, po którą Polacy tak chętnie sięgają” - podsumowuje PSLE.
Hulajnogi z przeglądem i OC?
Wraz ze wzrostem liczby wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych w przestrzeni publicznej rozgorzała dyskusja na temat tego, co robić, aby poprawić bezpieczeństwo, zarówno użytkowników tych jednośladów, jak i innych osób korzystających z traktów pieszo-rowerowych, a także dróg.
Od 3 czerwca 2026 roku w Polsce wszedł obowiązek zakładania kasków dla rowerzystów oraz użytkowników hulajnóg, w tym elektrycznych do 16 roku życia. W Polsce legalne poruszanie się po drogach publicznych hulajnogą z napędem elektrycznym jest możliwe po ukończeniu 13 roku życia. To wszystko - jak zauważają eksperci - zbyt mało, aby realnie poprawić bezpieczeństwo. Wśród pomysłów, które miałyby wyeliminować hulajnogi poruszające się z wyższą prędkością niż 20 kilometrów na godzinę jest coroczny przegląd techniczny hulajnóg, który miałby potwierdzać, to że ich stan techniczny pozwala na korzystanie z tych urządzeń w Polsce. Mówi się także o wprowadzeniu obowiązkowego ubezpieczenia OC (Odpowiedzialność Cywilna) dla każdej hulajnogi, a nawet rejestracji, żeby nie było wątpliwości co do tego, kto jest właścicielem urządzenia.
To póki co pomysły, pytanie ile z nich resort zdecyduje się wprowadzić w życie?
Zobacz również: Trudne decyzje przed polskim rządem. Z jednej strony gigantyczne wydatki na zbrojenia, infrastrukturę i energetykę, z drugiej galopujący dług publiczny
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję