Reklama
Reklama
Reklama

Zuckerberg pod ostrzałem! AI miała wskazać do zwolnienia chorych i kobiety w ciąży

Sztuczna inteligencja zabierze ci pracę? Okazuje się, że u Marka Zuckerberga nie tylko pozbawi Cię zatrudnienia, ale także wytypuje kogo jeszcze należy zwolnić. Pozew przeciwko Meta Platforms dowodzi, że algorytmy nie znają litości. Dwudziestu sześciu pracowników oskarża giganta o to, że systemy AI wytypowały ich do redukcji etatów, dyskryminując tym samym osoby z niepełnosprawnościami i na urlopach medycznych.

Zuckerberg pod ostrzałem! AI miała wskazać do zwolnienia chorych i kobiety w ciąży. Akcje Meta stracą na wartości? | Giełda
Opracowanie FXMAG | BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Cyfrowy kat z Doliny Krzemowej 
    1. Wielki Brat patrzy na Twoje ręce 
      1. Giełdowy wyścig po efektywność i reakcja rynku

        Wyobraź sobie, że przychodzisz do pracy i dowiadujesz się, że o Twoim losie u danego pracodawcy będzie decydowała… sztuczna inteligencja.

         

        Cyfrowy kat z Doliny Krzemowej 

        Okazuje się, że nie jest to jedna z misji pobocznych w Cyberpunku 2077 dotycząca pracy w Arasace, ale realny scenariusz prosto z Oakland w Kalifornii.

        Tamtejszy sąd federalny właśnie mierzy się z bezprecedensowym pozwem, który może trwale popsuć doskonałe humory inwestorów z Wall Street. Dwudziestu sześciu byłych i anonimowych pracowników Meta Platforms postanowiło głośno powiedzieć „stop” i oskarżyło technologicznego giganta o to, że został on ślepym wykonawcą wyroków sztucznej inteligencji. 

        Złożony pozew zarzuca firmie, że przy wdrażaniu masowych zwolnień bezkrytycznie zaufała algorytmom. Narzędzia te miały rzekomo faworyzować pracowników wykazujących nieustanną aktywność przed monitorami, kompletnie ignorując kontekst życiowy.

        W efekcie system bezlitośnie uderzył w osoby zmagające się z problemami zdrowotnymi, kobiety w ciąży oraz pracowników korzystających z prawnie chronionych urlopów opiekuńczych

        Reklama

         

        Zobacz również: Amazon i Alphabet na rekordach, Meta i Microsoft w tyle. Wall Street wybiera zwycięzców AI

         

        Wielki Brat patrzy na Twoje ręce 

        Jak wyglądał ten cyfrowy system selekcji u

        Marka
        Marka S.A.
        0.2
        0 %
        Dywidendy
        1 dzień
        0 %
        1 tydzień
        0 %
        1 miesiąc
        0 %
        6 miesięcy
        -39.39 %
        Zuckerberga? Z ujawnionych dokumentów sądowych wyłania się obraz skrajnej inwigilacji.

        Meta miała wykorzystywać cały arsenał wewnętrznych narzędzi AI do oceny oraz pozycjonowania pracowników na specjalnych listach zwolnień. Kluczową rolę odegrał tu model językowy o nazwie „Matemate”, a także system określany mianem „drugiego mózgu”, którego zadaniem było nieustanne skanowanie i archiwizowanie wszelkiej komunikacji oraz dokumentów tworzonych przez personel.

        Co więcej, algorytmy generowały wskaźnik produktywności na podstawie stałego monitorowania uderzeń w klawisze, zawartości ekranów, wysyłanych e-maili i historii przeglądarek. Wskaźnik ten powiązano z poziomem zużycia tokenów AI.

        Reklama

        Dla sztucznej inteligencji brak aktywności to zerowy wskaźnik. Problem w tym, że Meta zapomniała nauczyć swoje inteligentne systemy nie tylko empatii, ale przede wszystkim przestrzegania federalnych i stanowych przepisów prawa pracy.

        Powodowie zarzucają korporacji, że nie przeprowadziła testów narzędzi pod kątem uprzedzeń, co wprost łamie rygorystyczne przepisy w Kalifornii i Nowym Jorku

         

        Zobacz również: Akcje Meta na minusie. TSUE uderza z Zuckerberga. Branża AI ma się czego bać?

         

        Giełdowy wyścig po efektywność i reakcja rynku

        Przedstawiciele Meta Platforms robią dobrą minę do złej gry. Rzecznik spółki oświadczył, że zarzuty są bezpodstawne, a decyzje kadrowe były podejmowane przez ludzi, a nie przez AI. Jednak inwestorzy na giełdzie NASDAQ patrzą na to inaczej.

        Reklama

        Redukcja globalnego zatrudnienia o 10% była szeroko chwalona przez analityków jako genialny ruch optymalizacyjny w ramach ogłoszonego przez Marka Zuckerberga „roku efektywności”.

        Kapitalizacja rynkowa spółki rosła, gdy pokazywano kolejne miliardy USD płynące na rozwój AI i integrację cyfrowych agentów. Teraz jednak ten technologiczny optymizm zderza się z twardą ścianą ryzyka prawnego.

        Powodowie domagają się od sądu tymczasowego wstrzymania procedury zwolnień, która ma formalnie ruszyć 22 lipca, na czas trwania postępowań arbitrażowych. Jeśli sędzia przychyli się do ich wniosku, będzie to potężny wizerunkowy i operacyjny cios dla korporacji Zuckerberga.

        Nie zmienia to jednak faktu, że akcje Meta Platforms na zamknięciu giełdy we wtorek, 14 lipca podrożały o 0,66% do poziomu 661,04 USD

        Choć Zuckerberg uspokaja, że nie planuje już kolejnych masowych cięć w tym roku, mleko się rozlało. Opisywany pozew to absolutny precedens.

        To pierwszy przypadek, gdy tak potężne przedsiębiorstwo zostało pociągnięte do odpowiedzialności za powierzenie decyzji o zwolnieniach algorytmom.

         

        Reklama

        Wykres. Kurs akcji Meta Platforms

        zuckerberg pod ostrzalem ai miala wskazac do zwolnienia chorych i kobiety w ciazy akcje meta straca na wartosci gielda grafika numer 1zuckerberg pod ostrzalem ai miala wskazac do zwolnienia chorych i kobiety w ciazy akcje meta straca na wartosci gielda grafika numer 1

        Źródło: TradingView.

         

        Zobacz również: Wyniki finansowe Big Techów. Ruszył kurs akcji Amazon, Alphabet, Meta i Microsoft

         

        Reklama

        Źródło: Reuters.

        Najczęściej zadawane pytania o pozwie przeciwko Meta

        Jakie zarzuty postawiono Meta w pozwie od 26 byłych pracowników?

        Pozew zarzuca, że Meta przy wdrażaniu masowych zwolnień bezkrytycznie zaufała algorytmom, które faworyzowały pracowników z nieustanną aktywnością przed monitorami, ignorując kontekst życiowy, co doprowadziło do dyskryminacji osób z problemami zdrowotnymi, kobiet w ciąży i pracowników korzystających z prawnie chronionych urlopów opiekuńczych.

        Kto był ofiarą algorytmów AI według pozwu?

        Osoby zmagające się z problemami zdrowotnymi, kobiety w ciąży oraz pracownicy korzystający z prawnie chronionych urlopów opiekuńczych.

        Jakie narzędzia AI wykorzystała Meta do selekcji pracowników?

        Meta używała wewnętrznych narzędzi AI, w tym modelu językowego „Matemate” oraz systemu „drugiego mózgu”, który skanował i archiwizował komunikację oraz dokumenty, a także generował wskaźnik produktywności na podstawie klawiszy, ekranów, e-maili i historii przeglądarek, powiązany z zużyciem tokenów AI.

        Co mówi Meta na temat decyzji o zwolnieniach?

        Rzecznik Meta stwierdził, że zarzuty są bezpodstawne i że decyzje kadrowe były podejmowane przez ludzi, a nie przez AI.

        Jeremi Krok

        Jeremi Krok

        Dziennikarz w FXMAG z ponad 7-letnim doświadczeniem w branży. Specjalizuje się w tematyce walut, giełdy, kryptowalut i nowych technologii. Były redaktor prowadzący hAI Magazine - pierwszego drukowanego magazynu o sztucznej inteligencji w Polsce. Interesuje się przyszłością finansów na styku technologii i globalnych trendów. Po godzinach prowadzi kanały w social mediach, gdzie wskrzesza wierzenia Słowian z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

        Obserwuj autoraLinkedInInstagram


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane