Sprawa, a dokładniej interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w tej konkretnej sprawie budzi spore kontrowersje. “Skarbówka” stwierdziła, że podatnik powinien płacić podatek nawet od “wirtualnych nagród”, które fizycznie nie trafiają na jego konto.
Zaskakująca decyzja fiskusa
Polak wykonywał dla amerykańskiej firmy usługę, którą można nazwać “etycznym hakerem”. Chodzi w niej o to, że informatyk wyszukiwał luki w zabezpieczeniach, a następnie raportował to swojemu pracodawcy. Ta współpraca miała trwać od 2018 roku. Za wykryte uchybienia w zabezpieczeniach Polak otrzymywał nagrody na “wirtualne konto”, które było częścią serwisu, z którym współpracował. Przez lata pieniędzy nie wypłacał, ponieważ nie spełniał wymogów formalnych, aby to zrobić. To zmieniło się w 2025 roku, gdy Polak postanowił założyć działalność gospodarczą, która otworzyła mu furtkę do wypłaty zgromadzonych środków. Tak też się stało. Informatyk był pewny, że skoro cała kwota została wypłacona w 2025 roku, to będzie musiał od niej odprowadzić podatek rozliczając się na początku 2026 roku. Dla pewności poprosił o indywidualną interpretację Krajowej Informacji Skarbowej. Ku jego zdziwieniu fiskus stwierdził, że podatnik jest w błędzie, a podatek powinien zapłacić od razu, gdy otrzymał każdą z nagród, nawet gdy pieniądze nie trafiły fizycznie na jego konto.
Informatyk musi zapłacić podatek i… karę
To, że informatyk nie otrzymywał fizycznych przelewów, nie oznacza, że nie powinien płacić podatku od otrzymanej nagrody, nawet jak ta jest
i widnieje jedynie w systemie firmy, z którą współpracował - stwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.
Fiskus uznał, że otrzymywanie pieniędzy na konto było możliwe w każdej chwili, gdyby tylko podatnik spełnił wszystkie kryteria. A ich wypełnienie miało wynikać jedynie z decyzji. Wymagania, o których mowa to nie tylko założenie działalności gospodarczej, ale także podanie rachunku bankowego do przelewu czy złożenie formularza W8-BEN, który jest wymagany przez amerykańskie przepisy podatkowe. “Skarbówka” stwierdziła, że można to było zrobić w każdym momencie. A otrzymanie nagrody - nawet wirtualnej - nie zwalniało informatyka z zapłaty podatku.
To oznacza, że nieświadomy informatyk teraz będzie musiał ponieść konsekwencje swoich decyzji. Wśród nich zapłata zaległego podatku od każdej nagrody. Aby to zrobić konieczne będzie przeliczenie każdej premii, którą otrzymywał w dolarach, na złotówki i to po obowiązującym wówczas kursie, aby w ten sposób ustalić wysokość podatku. Na tym sprawa się nie skończy. Podatnik będzie musiał zapłacić także odsetki od niezapłaconego we właściwym czasie podatku, a także karę za zaistniałą sytuację.
Decyzja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w tym konkretnym przypadku budzi kontrowersje, ponieważ przez lata nie dochodziło do wypłacenia otrzymanych nagród, natomiast w momencie, gdy podatnik się na to zdecydował to nie unikał on odpowiedzialności podatkowej, tylko chciał zapłacić podatek od pieniędzy, które otrzymał na swoje konto. Przypomnijmy jeszcze raz, było to w 2025 roku, a okres którego wynagrodzenie obejmowało sięgał 2018 roku.
Zobacz również: Firmy wpadną w problemy podatkowe przez Deregulację 2.0? Rozliczenie VAT-u może stać się ryzykowne
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję