Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Słabsze indeksy koniunktury
    1. Szaleństwo na polskich obligacjach
      1. Chiny nie wracają na starą ścieżkę

        Obligacje uchodzą za bardzo bezpieczny i stabilny instrument inwestycyjny. Polskie 10-letnie papiery z kolei skaczą w górę i w dół co kilka dni pokazując, że na rynku sporo się dzieje.

         

        Słabsze indeksy koniunktury

        Indeksy PMI pokazują to, o czym można od dawna przeczytać w prasie. Entuzjazm w gospodarce spada. Indeks PMI dla przemysłu spadł po raz 8 z rzędu w strefie euro i jest na najniższych poziomach od początku pandemii wirusa COVID-19. Gdyby nie pandemia ostatni raz tak pesymistycznie badani podchodzili do ankiet w 2013 roku. Jeszcze gorsze wyniki pokazuje główna lokomotywa strefy, którą są Niemcy. Niespodziewanie trochę lepiej wypadła Francja. Tutaj nadal jednak mówimy o wynikach wyraźnie poniżej progu 50 pkt odróżniającego rozwój od recesji. Pomimo tych danych wczoraj jednak byliśmy świadkami umocnienia euro do dolara. Dlaczego euro umacniało się przy tak słabych danych z Europy? Głównie dlatego, że indeksy koniunktury w USA wypadły jeszcze gorzej.

         

        Szaleństwo na polskich obligacjach

        Rentowność obligacji pokazuje, jak dużo pieniędzy chce rynek, by pożyczyć pieniądze danemu państwu. Wartość ta uwzględnia w dużym uproszczeniu dwie podstawowe kwestie. Pierwszą są alternatywy inwestycyjne. Drugą jest wiarygodność kredytowa danego państwa - w skrócie premia za ryzyko, że zbankrutuje, zanim odda pieniądze. Rentowność polskich papierów sięgnęła na koniec zeszłego tygodnia poziomu ponad 9%. Jest to absolutny niechlubny rekord ostatnich lat. Nawet w 2008 roku w trakcie kryzysu byliśmy ponad 8%. Z drugiej strony nie można upraszczać tego do faktu, że jesteśmy mniej wiarygodni niż wtedy. Dużo wyższe są bowiem stopy procentowe na rynku niż w tamtym czasie. W ciągu ostatnich dwóch dni rentowność obligacji spadła o 1% do poziomu 8%. Pokazuje to, jak duże ruchy kapitału są obecnie na rynku. Pomimo tego złoty jest stabilny.

         

        Reklama

         

        Chiny nie wracają na starą ścieżkę

        Centralnie sterowana gospodarka Chin nie radzi sobie z powrotem na starą ścieżkę wzrostów. Jeszcze przed pandemią głośno mówiło się, że gospodarka traci szansę na kontynuację tak szybkiego wzrostu. Obecnie problemem jest rynek wewnętrzny, gdzie import wzrósł w skali roku o zaledwie 0,3%, co było wynikiem poniżej i tak niskich oczekiwań. Eksport z kolei rośnie o 5,7%, niby nie tak dużo, ale pokazuje, że Chiny wracają na ścieżkę rozwoju na zewnątrz. W rezultacie gospodarka rośnie obecnie o niecałe 4% w skali roku, co z pewnością nie spełnia ambicji tego kraju.

         

        Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

        14:00 - Węgry - decyzja w sprawie stóp procentowych,

        Reklama

        16:00 - USA - indeks zaufania.


        Maciej Przygórzewski

        Maciej Przygórzewski

        Główny ekspert walutowy Currency One, operatora serwisu Internetowykantor.pl. Od 8 lat w tej organizacji, obecnie jako Kierownik Działu Operacyjnego. Absolwent Wydziału Informatyki i Gospodarki Elektronicznej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Prywatnie pasjonat żeglarstwa i gier planszowych


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane