Rynek podzespołów komputerowych przypomina obecnie pole bitwy, na którym największą ofiarę ponoszą portfele graczy.
Ceny pamięci dławią sektor gamingowy. Czy to koniec taniej rozrywki?
Trwający od kilku miesięcy kryzys na rynku komponentów (głównie pamięci RAM, ale i drożejących dysków SSD) zmusił branżowych gigantów do brutalnej weryfikacji swoich planów.
Podczas ostatniego podsumowania wyników finansowych, CEO AMD, Lisa Su, wprost mówiła o tym, że druga połowa 2026 roku przyniesie spadek przychodów z sektora gamingu.
Galopujące ceny pamięci są niczym kotwica ciągnąca w dół opłacalność produkcji kart graficznych i konsol, która może doprowadzić do załamania nawet rzędu 20%.
Wysokie koszty pamięci VRAM i RAM odbijają się obecnie rykoszetem na każdym segmencie rynku. Producenci, zamiast walczyć o uwagę graczy konkurencyjnymi cenami, muszą przerzucać na nich koszty podwyżek.
Doskonałym tego przykładem jest Sony, które już w kwietniu tego roku zdecydowało się na podniesienie cen wszystkich modeli PlayStation 5.
Taki sygnał jest wyraźnym ostrzeżeniem zarówno dla graczy, jak i inwestorów.
Jeżeli gigant pokroju Sony ugina się pod presją kosztów produkcji, to mniejsi gracze będą mieli jeszcze trudniej. Sytuacja ta skutecznie paraliżuje użytkownikom plany modernizacji komputerów osobistych. Wymiana GPU czy rozbudowa pamięci RAM stały się bardzo kosztowną inwestycją, co bezpośrednio przekłada się na liczbę transakcji w kwartalnym rozrachunku AMD.
Zobacz również: Akcje CD Projekt przed przełomem? GPW czeka na DLC do Wiedźmina 3. Ekspert wskazuje potencjalne daty
PS6 i Project Helix zmienią sytuację na rynku?
Prognozy przedstawione przez Lisę Su oraz dyrektora finansowego są tragiczne dla branży gier.
Jako bezpośredniego winowajcę wskazano „rosnące koszty pamięci i części”, co brzmi jak wyrok dla tych, którzy liczyli na szybkie obniżki. Według niektórych analityków i mediów z branży gamingowej, w nadchodzących miesiącach możemy spodziewać się kolejnych korekt cen konsol u wszystkich kluczowych producentów.
W graczach masowo zaczyna wyzwalać się instynkt technologicznego przetrwania, przez co wstrzymują się z zakupami.
Nie jest to dziwne, gdyż na horyzoncie majaczy już kolejna generacja gamingowego sprzętu. Społeczność ze zniecierpliwieniem czeka na konkretne informacje dotyczące PlayStation 6 i tajemniczego Xbox Project Helix.
Co więcej, branżowe kuluary aż huczą od plotek o Steam Machine, które ma rzekomo wypełniać już magazyny w Stanach Zjednoczonych.
W obliczu takich zapowiedzi wydawanie ponad 2500 PLN na starzejącą się architekturę obecnej generacji (PlayStation 5 miało premierę w 2020 roku) wydaje się mało racjonalne. Konsumenci wolą poczekać na finalne konfiguracje nowych konsol oraz realne ceny urządzeń, które zdefiniują rynek na kolejne lata.
Z tego też powodu AMD musi przygotować się na okres stagnacji w tym segmencie, jednocześnie licząc na to, że lojalność fanów ”Czerwonych” nie wyparuje przed premierą nowych układów.
Zobacz również: Tani dolar a amerykańska giełda - szansa czy pułapka? Ekspert wskazał top picks na 2026 rok
AI jako koło ratunkowe dla AMD - akcje mocno w górę
Spadek sektora gamingowego w zarządzie AMD nie wywoła paniki, ponieważ gigant znalazł znacznie bardziej dochodową branżę, czyli sztuczną inteligencję.
Tutaj przewidywany jest aż 70% wzrost przychodów.
Trwająca gorączka złota w branży AI sprawiłą, że popyt na moc obliczeniową (i potrzebny do niej hardware) w centrach danych rośnie lawinowo. Choć Nvidia nadal dzierży insygnia hegemona, tak AMD skutecznie zagospodarowuje coraz większą część branży AI.
Inwestycje w trenowanie LLM-ów oraz rozbudowa infrastruktury chmurowej stają się dla AMD priorytetem, który z powodzeniem rekompensuje straty poniesione na rynku kart dla graczy.
Optymizm widać nie tylko w komunikatach zarządu AMD, ale także reakcji inwestorów, ponieważ 7 maja akcje AMD poszybowały o imponujące 18,62%, dochodząc do poziomu 421,39 USD.
W handlu przedsesyjnym 8 maja cena akcji AMD oscyluje w okolicach 416,30 USD.
Od początku roku notowania zaliczyły skok o ponad 90%.
Wykres. Kurs akcji AMD

Źródło: TradingView.
Zobacz również: Giełda w 2026 szykuje niespodziankę? „Inwestorzy powinni upewnić się, że ich portfele są przygotowane na trend wzrostowy”
Źródło: CNBC.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję