Reklama
Reklama
Reklama

Akcje giganta nurkują! W tle oskarżenia o rzekome oszukiwanie graczy

Sony znalazło się w ciągu ostatnich dni pod prawdziwym obstrzałem, zaś giełdowe wykresy zareagowały krwistą czerwienią. Plotki o nowym systemie DRM, w którym weryfikacja licencji gier zakupionych cyfrowo musi odbywać się co 30 dni, wywołały prawdziwą wściekłość graczy i niepokój inwestorów. Po kilku dniach milczenia japoński gigant postanowił odnieść się do całej sprawy.

Giełda: Akcje giganta nurkują! W tle oskarżenia o rzekome oszukiwanie graczy | Akcje Sony
Opracowanie FXMAG
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Cyfrowa panika i spadki na giełdzie. Sony wzburzyło społeczność gamingową 
    1. Sony przerywa milczenie - oficjalne stanowisko w sprawie DRM

      Posiadacze papierów wartościowych Sony z pewnością mają za sobą kilka niespokojnych i nieprzespanych nocy lub już upłynnili swoje aktywa.

       

      Cyfrowa panika i spadki na giełdzie. Sony wzburzyło społeczność gamingową 

      Tak przynajmniej wynika z kursu akcji japońskiego giganta, który zaliczył wyraźne tąpnięcie, tracąc w szczytowym momencie miliardy USD kapitalizacji rynkowej.

      Przyczyną takiego stanu rzeczy jest lawina spekulacji dotyczących radykalnych zmian w polityce zarządzania prawami cyfrowymi (DRM) dla konsol PS4 i PS5.

      Czytaj także: Akcje CD Projekt rozpędzą hossę? Inwestorzy czekają na DLC do Wiedźmina 3. Znamy możliwe daty!

      W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się posty, jakoby firma miała zamiar wprowadzić obowiązkową weryfikację licencji online co 30 dni dla wszystkich gier zakupionych w PlayStation Store

      Reklama

      To oznaczałoby, że gra zakupiona cyfrowo musi być co najmniej raz w miesiącu weryfikowana, aby można było w nią zagrać i nie okazywała się zablokowana. Dla graczy i inwestorów takie plotki oznaczają sygnał alarmowy. Branża gier to obecnie nie tylko sprzedaż sprzętu, ale przede wszystkim ekosystem usług.

      Każdy ruch, który gracze postrzegają jako antykonsumencki, uderza bezpośrednio w wycenę spółki. Rynek zareagował wręcz alergicznie na wizję, w której konsument tak naprawdę „wypożycza” grę, zamiast jej posiadania. 

      Warto jednak nadmienić, że dziś w sklepach cyfrowych gracze kupują tak naprawdę licencję na używanie oprogramowania.

      Trudno dziwić się tak panicznej reakcji, jeżeli popatrzymy na sytuację z grą The Crew od Ubisoftu, która z dnia na dzień została wygaszona, mimo sporej liczby nadal grających użytkowników.

      Choć Ubisoft tłumaczył swoją decyzję optymalizacją kosztów, tak gracze rozjuszeni byli faktem, że posiadając grę, nie mogą w nią grać po zamknięciu oficjalnych serwerów. To było też zalążkiem konsumenckiej akcji Stop Killing Games.

       
       

      Zobacz również: Akcje CD Projekt przed przełomem? GPW czeka na DLC do Wiedźmina 3. Ekspert wskazuje potencjalne daty

      Reklama

       

      Sony przerywa milczenie - oficjalne stanowisko w sprawie DRM

      Po festiwalu domysłów i plotek, Sony w końcu zdecydowało się przeciąć spekulacje, które coraz mocniej pogrążały akcje giganta.

      Firma wydała oficjalne oświadczenie, które ma uspokoić zarówno rozjuszony tłum fanów, jak i nerwowych maklerów. W krótkim, ale rzeczowym komunikacie przesłanym do serwisu Gamespot, Sony wyjaśniło mechanizm działania swoich zabezpieczeń: 

       

      Gracze mogą nadal korzystać z zakupionych gier i grać w nie tak jak dotychczas. Konieczna jest tylko jednorazowa weryfikacja online w celu potwierdzenia licencji gry; po tym nie są wymagane żadne kolejne weryfikacje. 

       

      Choć to oświadczenie jest sporą ulgą dla posiadaczy zarówno akcji, jak i konsol Playstation, tak akcje gamingowego hegemona nadal spadają. Sony potwierdziło, że nie było mowy o cyklicznym sprawdzaniu biblioteki cyfrowych tytułów przed serwerami firmy.

      Reklama

      Co istotne, insiderzy, którzy nagłośnili problem, nie mylili się co do istnienia mechanizmu weryfikacji, ale znacząco przeszacowali jego uciążliwość.

      Obecnie uwaga rynku przenosi się na to, jak Sony zamierza odbudować nadszarpnięte zaufanie. Możemy spodziewać się nowych kampanii marketingowych podkreślających zalety bycia częścią rodziny PlayStation. W tle majaczy konkurencja ze strony Microsoftu oraz Steama, który także zamierza wypuścić swoją konsolę o nazwie Steam Machine.

      W dobie kryzysu na rynku podzespołów walaa o graczy i ich lojalność zaczyna przybierać kształty, jak sprzed dwóch dekad, kiedy to wojny konsolowe były dla rynku czymś całkowicie normalnym.

      Aktualna cena akcji Sony 30 kwietnia to 19,78 USD.

       

      Wykres. Kurs akcji Sony

      gielda akcje giganta nurkuja w tle oskarzenia o rzekome oszukiwanie graczy akcje sony grafika numer 2gielda akcje giganta nurkuja w tle oskarzenia o rzekome oszukiwanie graczy akcje sony grafika numer 2


      Źródło: TradingView.

      Reklama

       

      Czytaj także: Tani dolar a amerykańska giełda - szansa czy pułapka? Ekspert wskazał top picks na 2026 rok

       

      Zobacz również: Giełda w 2026 szykuje niespodziankę? „Inwestorzy powinni upewnić się, że ich portfele są przygotowane na trend wzrostowy”


      Źródło: GameSpot.


      Jeremi Krok

      Jeremi Krok

      Dziennikarz w FXMAG z ponad 7-letnim doświadczeniem w branży. Specjalizuje się w tematyce walut, giełdy, kryptowalut i nowych technologii. Były redaktor prowadzący hAI Magazine - pierwszego drukowanego magazynu o sztucznej inteligencji w Polsce. Interesuje się przyszłością finansów na styku technologii i globalnych trendów. Po godzinach prowadzi kanały w social mediach, gdzie wskrzesza wierzenia Słowian z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

      Obserwuj autoraLinkedInInstagram


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane