Dzisiejsze silne umocnienie dolara zepchnęło kurs EURUSD do poziomu 0,97, choć jeszcze wczoraj widzieliśmy 0,985 na wykresie. W skali całego tygodnia oznacza to lekki wzrost wartości amerykańskiej waluty. Patrząc jednak szerzej widzimy prawie idealny trend spadkowy EURUSD trwający już półtora roku o stałym tempie ok. 5 centów na kwartał. Stąd założenie, że do końca roku kurs znajdzie się poniżej poziomu 0,95.
Za tym trendem stoją solidne przesłanki fundamentalne
Większość gospodarek doświadcza uporczywej, podwyższonej inflacji. Amerykański bank centralny jest dużo bardziej zdeterminowany do walki z nią od europejskiego odpowiednika. Podwyżki stóp zaczął wcześniej i wciąż deklaruje determinację do dalszego zaostrzania polityki monetarnej. Co prawda można już obserwować tego efekty – spadające ceny surowców, domów i akcji, jednak najważniejszy rynek z punktu widzenia Fed, czyli rynek pracy, pozostaje wyjątkowo silny. Tymczasem w Europie jest więcej słabych punktów i przedstawiciele ECB czasem powątpiewają w obecność efektów wtórnych inflacji.
Polski złoty ostatnio też się umacnia
W tym tygodniu kurs
znajduje się raczej poniżej poziomu 4,8, podczas gdy w zeszłym tygodniu był po drugiej stronie tej granicy. Jest to dosyć zaskakujące, patrząc na wyprzedaż polskich obligacji skarbowych. Nieoficjalnie jest to zasługą Banku Gospodarstwa Krajowego, który ma dokonywać interwencji walutowych. Fundamentalne czynniki jednak przemawiają za kontynuacją średnioterminowego trendu osłabienia złotego.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję