
Presja na złotego będzie słabnąć! Prognoza dla kursu euro EUR/PLN, dolara USD/PLN i franka CHF/PLN
Na koniec 2q26 prognozujemy kurs EURPLN na poziomie 4,28 oraz USDPLN na poziomie 3,69, przy kursie EURUSD 1,16.

Na koniec 2q26 prognozujemy kurs EURPLN na poziomie 4,28 oraz USDPLN na poziomie 3,69, przy kursie EURUSD 1,16.

Weekend nie przyniósł informacji mogących prowadzić do jakiejś kolejnej eskalacji na Bliskim Wschodzie, wręcz odwrotnie - Iran dał do zrozumienia, że "sprawa jest załatwiona" - co może sugerować możliwą deeskalację w geopolityce w kolejnych dniach. To pozwoli skupić się rynkom na innych tematach, a konkretnie na dalszych perspektywach dla rynków akcji, gdyż to będzie mieć przełożenie na tzw. globalny sentyment.

Rynek, jak wiemy, jest znany ze swojej wysokiej płynności i wpływu globalnych wydarzeń gospodarczych i politycznych na kursy walut. Luty, jako miesiąc zimowy, to okres, w którym inwestorzy zwracają uwagę na różne czynniki, takie jak sezonowość, wydarzenia makroekonomiczne i zmiany w polityce monetarnej, które mogą wpłynąć na EUR/USD.

Doniesienia z Izraela, jakie zaczęły spływać wczoraj po południu zaprzeczyły rynkowej narracji o deeskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie po ataku Iranu na Izrael, jaki miał miejsce w weekend.

Przeprowadzony podczas weekendu odwet Iranu na Izraelu był jednak bezprecedensowy - mamy złamanie kolejnego "tabu" na Bliskim Wschodzie, kiedy to blisko dwa tygodnie temu izraelskie rakiety uderzyły w ambasadę Iranu na terenie Syrii.

Temat nawrotu tendencji inflacyjnych był szeroko komentowany wczoraj w USA po publikacji danych za marzec, które wypadły o 0,1 p.p. powyżej prognoz w ujęciu rocznym. To nie dziwi, gdyż ten element będzie mieć też znaczenie w kontekście polityki, czyli listopadowych wyborów.

Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w reakcji na dane, które dopiero przed nami. Kluczowy będzie tu odczyt Departamentu Pracy USA, który poznamy w najbliższy piątek po południu.

W czwartek dolar zyskuje na szerokim rynku przed publikacją piątkowych danych o inflacji PCE Core za luty. Rynek po ostatnich wyższych odczytach CPI i PPI nie jest pewien tego, co zobaczy, a emocje podbijają kolejne wypowiedzi członków FED, którzy nie widzą konieczności pośpiechu w temacie obniżek stóp procentowych - choć akurat wypowiadający się na ten temat Christopher Waller miał zazwyczaj "jastrzębie" podejście.

Posiedzenie Ludowego Banku Chin, jakie miało miejsce nad ranem nie dało rynkom żadnego impulsu - PBOC nie zdecydował się zaskoczyć cięciem stóp procentowych i w zasadzie taki obrót spraw był oczekiwany. To powoduje, że uwaga przesuwa się już w stronę wieczornych informacji z FED.

Dzisiaj w nocy poznaliśmy odczyty z chińskiej gospodarki za luty - produkcja przemysłowa wzrosła o 7 proc. r/r, sprzedaż detaliczna o 5,5 proc. r/r, a inwestycje w aglomeracjach o 4,2 proc. r/r. Te dane były nieco lepsze od oczekiwań ekonomistów, co może wskazywać na postępujące ożywienie w tamtejszej gospodarce.

Ceny producentów w USA przyspieszyły w lutym w szybszym tempie niż oczekiwano, co jest kolejnym sygnałem, że inflacja pozostaje kłopotliwą kwestią dla Rezerwy Federalnej i całej gospodarki amerykańskiej.

Po wtorkowych danych o inflacji w USA mamy już za sobą wszystkie publikacje pierwszego rzędu, które mogą mieć jakikolwiek wpływ na przyszłotygodniową decyzję Rezerwy Federalnej. Dziś zobaczymy jeszcze sprzedaż detaliczną oraz dynamikę cen producenckich.

Dziś głównym daniem dla rynku będzie publikacja inflacji w USA za luty. Dolar z pewnością będzie reagował na dane a skala zmian na rynku walutowym będzie uzależniona od wielkości niespodzianki, jeśli w ogóle ją otrzymamy. Kurs głównej pary walutowej po wyznaczeniu w piątek lokalnego maksimum na 1,0980 znajduje się poniżej tego poziomu ale cały czas powyżej 1,09.

Poniedziałek zaczyna się mieszanie, jeżeli chodzi o dolara wobec innych walut. Piątkowe dane Departamentu Pracy USA zostały zinterpretowane jako słabsze, ale dało to już kontynuacji spadków rentowności obligacji rządu USA, a indeksy na Wall Street po dobrym starcie, ostatecznie zakończyły handel na minusach.

Jak donosi agencja Bloomberg powołując się na swoje źródła w Banku Japonii, urzędnicy mają coraz bardziej popierać szybkie zaostrzenie polityki monetarnej. Dzisiaj cytowany szef Banku Japonii również nie wybrzmiał już tak "gołębio" jak wcześniej - Ueda przyznał, że prawdopodobieństwo realizacji celu inflacyjnego wzrosło, a bank centralny rozważy wyjście z ultra-luźnej polityki w sytuacji potwierdzenia ze strony dynamiki płac.

Wczoraj historyczny rekord padł na rynku złota. Uncja osiągnęła wartość 2141 USD. Wysoki popyt na metal jest widoczny od połowy lutego, ale największe wzrosty złoto odnotowuje na początku marca.

Chociaż rentowności amerykańskich obligacji próbują znów łamać ważną barierę 4,20 proc. na 10-letnich, to dolar we wtorek rano jest nieco mocniejszy. Wpływ na to może mieć lekka korekta na rynkach akcji - wczoraj indeksy na Wall Street lekko spadły, dzisiaj gorzej wypadła Azja (słabsze PMI w Chinach) i lekko koryguje się też Europa.

Rynki z zadowoleniem przyjęły publikację deflatora PCE dla USA za styczeń. Wyniki były w dużej mierze zgodne z oczekiwaniami. Po wcześniejszych wyższych odczytach wskaźników CPI oraz PPI urosły obawy, że preferowana przez Fed miara inflacji również pokaże wyższe liczby.

Tak zwana inflacja wydatkowa, czyli dane PCE za luty, będą dzisiaj główną figurą, która będzie decydować o rynkowej zmienności. Odczyt poznamy o godz. 14:30 - ekonomiści ankietowani przez Reuters spodziewają się wyhamowania dynamiki PCE do 2,4 proc. r/r z 2,6 proc. r/r, oraz 2,8 proc. r/r z 2,9 proc. r/r dla bazowego PCE Core. Ta ostatnia wartość będzie kluczowa.

Wczoraj na rynkach finansowym panował optymistyczny nastrój. Zarówno giełda na Wall Street jak i w Europie odnotowały wzrosty. Rynek pozytywnie przyjął opublikowany po środowej sesji w USA raport na temat wyników za IV kwartał spółki Nvidia – głównego przedstawiciela sektora sztucznej inteligencji. Nasdaq Composite urósł o 3 proc., SP500 zyskał 2,1 proc. a Dow Jones 1,2 proc. Te dwa ostatnie benchmarki ustanowiły nowy historyczny szczyt.

Powoli upływa tydzień z bardzo dużą liczbą danych z amerykańskiego rynku, który wydaje się teraz kluczowy jeśli chodzi o kształtowanie się kursu EUR/USD. Tu wciąż rynek nie może się zdecydować, który scenariusz obniżek stóp (późniejszy czy wcześniejszy) bardziej obstawiać, a mieszane dane z mijającego tygodnia mu w tym nie pomagają.

Wczoraj po południu oczekiwania, co do cięcia stóp przez FED w marcu spadły poniżej 40 proc. Wpływ na to miały m.in. dane JOLTS z rynku pracy, które dodają punktów do pozytywnego obrazu amerykańskiej gospodarki. Dolar zyskał, ale nieznacznie.

Wczorajszy kalendarz makro był ubogi. Z USA otrzymaliśmy jedynie regionalny indeks Dallas Fed dla przemysłu, który wypadł bardzo słabo. Indeksy z Wall Street zanotowały udaną sesje a technologiczny Nasdaq Composite mógł się pochwalić wynikiem +1,1 proc. Rentowności amerykańskich obligacji spadły.












































![Tydzień dla dolara (USD), a to szkodzi złotemu (PLN) [komentarz tygodniowy] | FXMAG INWESTOR](https://admin.fxmag.pl/api/image?url=media/pics/tydzien-dla-dolara-usd-a-to-szkodzi-zlotemu-pln-komentarz-tygodniowy.jpg&w=475)






























![Co się dzieje z amerykańskim dolarem? Kurs EURUSD sięgnął poziomu 1,0480$ i nadal rośnie w siłę [rynki finansowe] | FXMAG INWESTOR](https://admin.fxmag.pl/api/image?url=media/pics/stabilizacja-polskiego-zlotego-pln-tymczasem-eurodolar-eurusd-rosnie-w-sile-rynki-finansowe.jpg&w=475)
