Kurs EURPLN zszedł wówczas w pobliże 4,31 a USDPLN w okolice 3,7750
Wyraźny spadek cen surowców energetycznych, związany z weekendowym zawieszeniem ataków zbrojnych między USA a Iranem, jedynie w godzinach porannych wspierał waluty krajów silnie uzależnionych od ich importu, w tym złotego.
Kurs EURPLN zszedł wówczas w pobliże 4,31 a USDPLN w okolice 3,7750. W dalszej części sesji dolar umocnił się jednak na szerokim rynku i odrobił większość wcześniejszych strat.
Wsparciem dla amerykańskiej waluty były narastające obawy inwestorów o trwałość zawieszenia walk na Bliskim Wschodzie oraz prawdopodobne pozycjonowanie przed środowym posiedzeniem FOMC i potencjalnie jastrzębim przekazem Fed.
Kurs euro - prognoza na najbliższe dni
We wtorek krajowy kalendarz makroekonomiczny jest pusty, dlatego złoty pozostanie przede wszystkim pod wpływem impulsów napływających z otoczenia zewnętrznego. Uwagę globalnych inwestorów może przyciągnąć lipcowy odczyt indeksu zaufania konsumentów Conference Board z USA. Przy braku wyraźnego negatywnego zaskoczenia dolar może pozostawać wspierany przez oczekiwania przed posiedzeniem FOMC. Inwestorzy liczą na jastrzębi przekaz prezesa Fed, który podtrzymałby rynkowe wyceny podwyżki stóp procentowych we wrześniu.
Pozytywny sentyment wobec amerykańskiej waluty potwierdza również najwyższa od 2015 długa pozycja spekulacyjna netto na USD wobec koszyka głównych walut.
W horyzoncie najbliższych sesji oczekujemy zatem stabilizacji kursu EURPLN w pobliżu 4,32, przy asymetrycznym ryzyku wzrostu USDPLN w kierunku tegorocznych maksimów powyżej 3,81.
Krajowy rynek stopy procentowej
Na krajowym rynku stopy procentowej początek tygodnia przyniósł silny, sięgający 15pb spadek rentowności obligacji. Poprawie nastrojów sprzyjały informacje o wstrzymaniu działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie oraz towarzyszące im spekulacje dotyczące możliwości zawarcia przynajmniej tymczasowego porozumienia między USA a Iranem. Dalszy spadek rentowności w kolejnych dniach pozostaje prawdopodobny, jednak po wyraźnym poniedziałkowym odreagowaniu jego kontynuacja może wymagać nowych pozytywnych impulsów, których na razie brakuje.
W reakcji na poprawę koniunktury na rynku długu Ministerstwo Finansów podniosło dolną granicę środowej oferty na aukcji regularnej do 9-13 mld PLN z pierwotnie planowanego przedziału 7-13 mld PLN. Podobnie jak podczas ostatnich przetargów sprzedaż bez większych problemów powinna przekroczyć 10 mld PLN, a popyt może wzrosnąć w kierunku 14 mld PLN.
Zainteresowaniu zakupem papierów sprzyjać będą atrakcyjne cenowo poziomy i wykup obligacji DS0726 (25 lipca). Łącznie z wypłatą odsetek od wszystkich obligacji hurtowych oraz po odjęciu portfela NBP, do inwestorów trafi blisko 36 mld PLN.
Podczas dwóch dotychczasowych lipcowych aukcji regularnych MF uplasowało papiery o wartości 23 mld PLN. Jeżeli resort finansów, wraz ze sprzedażą dodatkową, sprzeda w tym tygodniu obligacje za 13 mld PLN, przepływy netto na rynku pierwotnym będą w lipcu bliskie zera.
Podczas wtorkowej sesji, poza sytuacją na Bliskim Wschodzie, uwaga inwestorów na rynkach bazowych będzie koncentrować się na danych z USA. W naszej ocenie tygodniowy raport ADP z amerykańskiego rynku pracy oraz indeks zaufania konsumentów Conference Board nie mają jednak potencjału, aby istotnie zmienić nastroje rynkowe.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję