Reklama
Reklama
Reklama

Restrukturyzacja, a odpowiedzialność zarządu - co musisz wiedzieć, żeby nie odpowiadać własnym majątkiem

Zarządzanie spółką, to bardzo odpowiedzialne zadanie. Wiążą się tym nie tylko prestiż i wysoka pensja, ale także ogromna odpowiedzialność. Błąd może kosztować nie tylko utratę stanowiska. Konsekwencje mogą być dużo poważniejsze, łącznie z utratą aktywów spółki, a w ostateczności nawet własnego majątku. Co zrobić, aby tego uniknąć? 

 

Restrukturyzacja, a odpowiedzialność zarządu - co musisz wiedzieć, żeby nie odpowiadać własnym majątkiem
Materiał własny FXMAG
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Majątek może stracić tylko prezes spółki?
    1. Szansa na ochronę majątku jest, ale trzeba działać…
      1. O ile ogłoszenie upadłości jest krokiem ostatecznym, to próba restrukturyzacji nie tylko chroni majątek członków zarządu spółki z o. o, ale także daje jej szansę na wyjście z problemów finansowych.
        1. Czy zachowanie terminu z prawa upadłościowego to właściwy czas?
          1. Spółka z o. o., a inne spółki
            1. Restrukturyzacja coraz bardziej powszechna

               Odpowiedź na powyższe pytanie pewnie dla wielu będzie prosta - nie wchodzić do zarządu spółki, wówczas nie ryzykujesz. To jednak nie jest rozwiązanie, bo po pierwsze ktoś tę pracę musi wykonywać, a po drugie wielu bardzo cenionych menedżerów, którzy kierują spółką przez laty odnoszącą sukcesy nagle wskutek złej decyzji lub wielu innych niekorzystnych zdarzeń może znaleźć się w trudnej sytuacji, która będzie prowadziła do jej upadku.

              Można powiedzieć, że kapitan ostatni schodzi ze statku i prezes takiej firmy będzie trwał w niej do końca. Owszem, ale nie tylko dla tego, że będzie tego chciał, ale również dlatego, że odpowiedzialność wynikająca z pełnionej funkcji będzie od niego tego wymagać. 

              Co ważne, nie tylko prezes odpowiada za kondycję spółki i w przypadku kryzysu bierze za nią odpowiedzialność, w tym także własnym majątkiem. Robią to także wiceprezesi oraz inni członkowie zarządu, którzy jak można się domyśleć powinni robić wszystko, aby taka sytuacja nigdy nie wystąpiła. A co jeżeli już się to stanie? Scenariuszy jest kilka. Najważniejsze jest jednak to, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. A własny majątek można ochronić, pod warunkiem, że reakcja nastąpi w odpowiednim czasie.

              restrukturyzacja a odpowiedzialnosc zarzadu co musisz wiedziec zeby nie odpowiadac wlasnym majatkiem grafika numer 1restrukturyzacja a odpowiedzialnosc zarzadu co musisz wiedziec zeby nie odpowiadac wlasnym majatkiem grafika numer 1

              Majątek może stracić tylko prezes spółki?

              Osoba stojąca na czele zarządu spółki, czyli prezes, do którego należą te najtrudniejsze decyzje, ponosi odpowiedzialność za to, co dzieje się w spółce. To oczywiste. Ale prezes nie jest jedyną osobą odpowiedzialną. Każdy członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiada za to co się w niej dzieje i to nie tylko wewnątrz, ale także na zewnątrz, czyli wobec wszystkich wierzycieli. To oznacza, że każdy problem spółki z o. o. nie jest tylko problemem prezesa, ale całego zarządu. W takiej sytuacji nieskuteczne będą tłumaczenia, że członek zarządu spółki nie wiedział o jej sytuacji lub problemach. Do obowiązków każdego z członków zarządu należy bieżące monitorowanie tego, w jakiej kondycji jest spółka, jakie decyzje są podejmowane, a także jakim wyzwaniom musi sprostać.

              Mówiąc wprost wszystkie działania lub zaniechania, które doprowadzą firmę do sytuacji, w której rozpocznie się postępowanie wytoczone przez wierzyciela, będzie oznaczało, że odpowiedzialność może ponieść także członek zarządu, a nie tylko prezes czy wiceprezes. Wynika to z art. 299 Kodeksu spółek handlowych, który stanowi, że jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

              Szansa na ochronę majątku jest, ale trzeba działać…

              Zarząd spółki z o. o. niezależnie od tego, czy chodzi o prezesa, wiceprezesa czy członka zarządu może odpowiadać własnym majątkiem przed wierzycielem. Oczywiście nie następuje to od razu. W pierwszej kolejności prezes czy inni członkowie zarządu mogą wskazać majątek spółki, z którego może zostać pokryte zobowiązanie wobec wierzyciela. Odpowiedzialność własnym majątkiem występuje dopiero wówczas, gdy nie można wskazać takiego mienia lub jest ono niewystarczające do pokrycia zobowiązań. Pytanie, czy zawsze musi do tego dojść? Odpowiedź jest prosta - nie. Ważne jest to, aby zareagować odpowiednio wcześnie. Chodzi o złożenie na czas wniosku o upadłość lub o rozpoczęcie restrukturyzacji

              O ile ogłoszenie upadłości jest krokiem ostatecznym, to próba restrukturyzacji nie tylko chroni majątek członków zarządu spółki z o. o, ale także daje jej szansę na wyjście z problemów finansowych.

              Warto podkreślić, że stopień odpowiedzialności za spółkę w stosunkach wewnętrznych - to znaczy wewnątrz niej - może różnić się od siebie w zależności od zajmowanego stanowiska. Często jest to określone przez wewnętrzny regulamin, który w niej obowiązuje. Ten jednak nie oddziałuje na odpowiedzialność wobec wierzycieli zewnętrznych. 

              Reklama

              W przypadku odpowiedzialności zarządu spółki z o.o., na podstawie art. 299 Kodeksu spółek handlowych jest odwrotnie - ustawodawca zakłada niejako z góry winę zarządu, który dopiero może się od niej uwolnić - wykazując, że we właściwym czasie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości, lub przeprowadził restrukturyzację. Ciężar dowodu, że tak było spoczywa jednak na broniących swoich praw członkach zarządu. Wierzyciel musi jedynie wykazać, że egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna.

              Za zobowiązania spółki mogą odpowiadać solidarnie członkowie zarządu, ale tylko wtedy, gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna (odpowiedzialność subsydiarna z art. 299 Kodeksu spółek handlowych). Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że:

              ●      we właściwym czasie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczął postępowanie układowe, albo że; 

              ●      niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz brak wszczęcia postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że; 

              ●      pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz nie wszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody (art. 299 Kodeksu spółek handlowych).

              …we właściwym czasie.

              Reklama

              Skupmy się tutaj na pierwszej - w praktyce najczęściej występującej przesłance, która może ochronić zarząd od odpowiedzialności: wszczęciu we właściwym czasie postępowania układowego lub upadłościowego. No dobrze, zapyta członek zarządu spółki z problemami płynnościowymi. Ale co to znaczy: “we właściwym czasie”?

              Tutaj już potrzebna jest odpowiedź doradcy restrukturyzacyjnego. Według art. 21 ust. 1 prawa upadłościowego i naprawczego, dłużnik jest zobowiązany zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości nie później niż w terminie 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. A kiedy występuje podstawa zgłoszenia upadłości?

              Zgodnie z art. 11 ust. 1a prawa upadłościowego domniemywa się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące albo dłużnik będący osobą prawną albo jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, jest niewypłacalny także wtedy, gdy jego zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące. Obowiązek zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości spoczywa – zgodnie z art. 21 ust. 2 prawa upadłościowego na każdym, kto ma prawo dłużnika takiego reprezentować sam lub łącznie z innymi osobami.

              Czy zachowanie terminu z prawa upadłościowego to właściwy czas?

              Niekoniecznie. Sądy od lat przyjmują, że właściwym czasem na złożenie wniosku jest moment, w którym wprawdzie wszystkich wierzycieli nie da się już zaspokoić, ale istnieje jeszcze majątek spółki pozwalający na przynajmniej częściowe zaspokojenie wierzycieli w postępowaniu upadłościowym. Ten sam termin będzie również właściwym czasem do otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego.

              Spółka z o. o., a inne spółki

              Oczywistym powinno być, że odpowiedzialność zarządu nie dotyczy jedynie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Analogiczne zasady występują także w prostej spółce akcyjnej - na podstawie art. 300132§ Kodeksu spółek handlowych.

              Inaczej jest natomiast w spółce akcyjnej, członkowie zarządu ponoszą odpowiedzialność za szkodę na zasadach ogólnych, tj. na podstawie art. 415 Kodeksu cywilnego oraz na gruncie Prawa upadłościowego - na podstawie art. 21. W świetle tego przepisu członkowie zarządu spółki akcyjnej ponoszą odpowiedzialność za szkodę, chyba że nie ponoszą winy.

              Reklama

              Odpowiedzialność członków zarządu S.A. wynikająca z obu powyższych podstaw ma charakter deliktowy - co oznacza, że jej przesłanką jest udowodnienie menadżerom winy przez wierzyciela. W przypadku spółek z o.o. jest odwrotnie - to zarząd musi udowodnić, że jest niewinny.

              Restrukturyzacja coraz bardziej powszechna

              O ile upadłość prowadzi zasadniczo do zakończenia życia spółki, o tyle rozpoczęcie procesu restrukturyzacyjnego w przedsiębiorstwie nie tylko chroni majątek członków zarządu, ale może realnie wpłynąć na to, że firma przetrwa. Liczba firm, które w Polsce wymagają restrukturyzacji z roku na rok rośnie. W 2024 roku wzrost wyniósł 11% względem 2023 roku. Ten wzrost z jednej strony może oznaczać, że sytuacja spółek w Polsce z roku na rok staje się coraz gorsza, ale z drugiej strony pokazuje, że polska gospodarka dojrzewa. Dla przedsiębiorców, którzy przez lata prowadzą swoje biznesy ogłoszenie upadłości, może oznaczać nie tylko utratę źródła dochodów, ale także części życia. To powoduje, że coraz bardziej świadomi przedsiębiorcy, nie tylko w obawie o utratę własnego majątku, ale przede wszystkim przez wzgląd na firmę próbują ją ratować. Stąd większa liczba wniosków o restrukturyzację.

              Jak zwykle w trudnych sytuacjach, warto zwrócić się do specjalisty. Wsparciem dla przedsiębiorców, którzy znajdują się w trudnej sytuacji jest pomoc doradców restrukturyzacyjnych, którzy nie tylko pomogą oszacować, jakie szanse na przetrwanie ma firma, która znalazła się na skraju wydolności finansowej, ale także pomogą przejść przez cały proces, a członkom zarządu zapewnić bezpieczeństwo.


               


              Kamil Markiewicz

              Kamil Markiewicz

              Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


              komentarze

              Komentarze

              Sortuj według:  Najistotniejsze

              • Najnowsze
              • Najstarsze

              Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

              Reklama
              Reklama

              Najnowsze

              Polecane