Reklama
Reklama
Reklama

Niemal co czwarty imigrant w USA jest nielegalny. Wtedy przybyło ich najwięcej

Imigranci i cała kwestia migracji jest w ostatnich latach niezwykle palącym tematem i to nie tylko w naszym kraju. Jeszcze większą wagę przykłada się do niego w Stanach Zjednoczonych. Analizując najnowsze dane, trudno się dziwić, że temat ten aż tak polaryzuje tamtejsze społeczeństwo. Już niemal co czwarty przyjezdny przebywa na terenie USA bezprawnie.

Niemal co czwarty imigrant w USA jest nielegalny. Wtedy przybyło ich najwięcej
IMAGO/KYLE MAZZA/Imago Stock and People/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Prawie co czwarty imigrant jest nielegalny
    1. Nielegalnych imigrantów jest coraz więcej?
      1. Nielegalni imigranci deportowani z USA

        Apollo Global Management opublikował ostatnio raport dotyczący kwestii migracji w USA. Przedstawiono w nim nie tylko obecne dane, ale także prognozy dotyczące tego, jak sytuacja może wyglądać w przyszłości. Czego się dowiedzieliśmy?

         

        Prawie co czwarty imigrant jest nielegalny

        W zależności od tego, na jakie media trafialiśmy, mogliśmy spotkać się z różnymi interpretacjami kwestii imigrantów. Jedni pisali, że problemu praktycznie nie ma, a inni, że Ameryka stoi nad przepaścią i zaraz zostanie przejęta przez nielegalnych najeźdźców. Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku. Z danych zaprezentowanych w raporcie wynika, że niemal co czwarty imigrant przebywający na terenie Stanów Zjednoczonych nie ma prawnie zatwierdzonego pobytu. Mowa dokładnie o 23% wszystkich przyjezdnych.

         

        Stosunek nielegalnych imigrantów do liczby wszystkich mieszkańców USA obcego pochodzenia

        niemal co czwarty imigrant w usa jest nielegalny wtedy przybylo ich najwiecej grafika numer 1niemal co czwarty imigrant w usa jest nielegalny wtedy przybylo ich najwiecej grafika numer 1
        Źródło: Raport Apollo "Trends in US Migration"

         

        Reklama

        To około 11 milionów osób. Gdyby taka ich ilość nagle znalazła się w Polsce, musiałaby zająć wszystkie 20 największych miast w kraju, łącznie z Warszawą, a i tak brakłoby dla nich miejsca. Obecnie w tych miastach żyje bowiem niecałe 9 milionów ludzi. Warto jednak zaznaczyć, że USA ma znacznie większą populację szacowaną na około 335 milionów osób. Wychodzi więc na to, że nielegalni imigranci stanowią 3% całego społeczeństwa.  To dużo czy mało?

        Dla porównania, według danych Eurostatu w całej Unii Europejskiej w 2023 roku przebywało około 1,3 miliona nielegalnych imigrantów. Populacja całej wspólnoty to około 450 milionów osób. Oznacza to, że bezprawnie przebywający na jej terenie uchodźcy stanowili 0,3% całego społeczeństwa. Mówimy tu więc o dziesięciokrotnie mniejszym stosunku niż w Stanach Zjednoczonych.

         

        Czytaj także: Dokąd migrują ludzie? O to największe korytarze migracyjne świata

         

        Nielegalnych imigrantów jest coraz więcej?

        Faktem jest, że ilość bezprawnie przebywających na terenie USA ludzi nieco zwiększyła się w trakcie kadencji Bidena, ale trudno mówić o jakichś rekordowych wzrostach. W tym czasie przybyło ich nieco ponad milion.

        Reklama

         

        Liczba nielegalnych imigrantów w USA na przestrzeni lat

        niemal co czwarty imigrant w usa jest nielegalny wtedy przybylo ich najwiecej grafika numer 2niemal co czwarty imigrant w usa jest nielegalny wtedy przybylo ich najwiecej grafika numer 2
        Źródło: Raport Apollo "Trends in US Migration"

         

        Gdy jednak zerkniemy na wykres pokazujący, jak liczba nielegalnych imigrantów w Stanach Zjednoczonych zmieniała się w czasie, okaże się, że od blisko 20 lat jej wahania są niewielkie. Od 2007 roku wartość ta oscyluje pomiędzy 12 a 10 milionami ludzi. To nie na ostatnie lata przypada więc największy wzrost liczby nielegalnych imigrantów, a na całe lata 90. ubiegłego wieku i początek nowego millenium.

        Tuż po zakończeniu Zimnej Wojny takich bezprawnych przyjezdnych było w USA mniej niż 4 miliony. Wówczas populacja całego kraju wynosiła około 250 milionów. Wychodzi więc na to, że wtedy nielegalni imigranci stanowili mniejszą część społeczeństwa niż obecnie - dokładnie 1,5%. Przez dekadę ich liczba wzrosła ponad dwukrotnie. W efekcie w 2000 roku stosunek, o którym mowa wcześniej wynosił już około 3%, czyli mniej więcej tyle, co dziś. Rekordowo wysoki był w szczytowym momencie trendu, czyli właśnie w 2007 roku. Wtedy dobił do 4%.

         

        Reklama

        Czytaj także: Metoda “szoku i trwogi”. Czy Trump wstrząśnie dolarem i giełdami?

         

        Nielegalni imigranci deportowani z USA

        Niezależnie od wyliczonych wyżej procentowych wartości Donald Trump i tak chciał znacząco ten stosunek obniżyć. Deportacja nielegalnych imigrantów była jednym z jego głównych postulatów wyborczych. Na zapowiedziach się nie skończyło. Prezydent już w trakcie pierwszego dnia urzędowania zmobilizował amerykańskie służby do deportowania tych osób, które na terenie USA rezydują bezprawnie.

        Do swoich krajów już odesłano tysiące osób. Pierwsze transporty wojskowe z deportowanymi dotarły do Meksyku, Gwatemali, Kolumbii oraz innych państw Ameryki Łacińskiej. Na jakiej wartości zatrzyma się licznik? Pokaże czas, bo proces może trwać przez całą kadencję Trumpa. Ten w końcu zapowiedział, że będzie to największa deportacja nielegalnych imigrantów w historii.

         

        Czytaj także: "Nie możesz działać w pojedynkę". Szefowa EBC studzi zapędy Trumpa

        Reklama

        Michał Fitz

        Michał Fitz

        Z wykształcenia geodeta, z pasji dziennikarz. W swoich tekstach stawia na profesjonalizm i przystępność


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane