Ukraińskie firmy borykają się z ogromnym niedoborem pracowników - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Ekonomicznych (IER). Choć skala problemu się zmienia, to niezmiennie jest on ogromny, co potwierdzają uczestnicy ankiety przeprowadzonej przez instytut. Wzięło w niej udział 471 firm. W części Ukrainy problem dotyka aż 80% przedsiębiorstw. Patrząc jednak na ogólnoukraińską skalę z problemem braku pracowników zmaga się średnio blisko 70% firm.
Duży problem ze znalezieniem pracowników
Ukraińskie firmy mają problemy kadrowe, które nie dotyczą jedynie wykwalifikowanej kadry, choć te wydają się być największe, ale także prostych prac. W przypadku niewykwalifikowanych pracowników na kłopoty ze znalezieniem “rąk do pracy” wskazuje 30,4% firm. Znacznie gorzej jest wśród przedsiębiorstw, które potrzebują specjalistów. Tu odsetek firm wskazujących na ten problem w czerwcu wyniósł 46,3% (w maju było to jeszcze 60,6%).
Problem jest tym większy, że ukraińskie firmy deklarują potrzebę zwiększenia zatrudnienia w ciągu najbliższych miesięcy. Chce tego niemal 5% przedsiębiorstw. To nie wynika jedynie z potrzeby zwiększenia zysku, ale także wyzwań, wśród nich tych dotyczących obrony kraju. Chodzi także o firmy produkujące broń, która jest niezbędna, aby odeprzeć atak Rosjan. Każdego dnia Ukraińcy zużywają ogromną liczbę pocisków i sprzętu wojskowego na froncie. To powoduje, że potrzeby z każdym dniem są coraz większe. A bez dobrze prosperujących firm, w których ma kto pracować strat może nie udać się nadrobić.
Wojsko zabiera pracowników
Problem braku ludzi do pracy nie wziął się znikąd. To ma związek z prowadzonymi działaniami wojennymi. Duża część pracowników trafiła do wojska, aby bronić kraju przed rosyjskim najeźdźcą.
Od momentu wybuchu pełnoskalowej wojny, do czego doszło 24 lutego 2022 roku do ukraińskiej armii powołano łącznie ponad 1 milion Ukraińców. Tych, mimo że obecnie ukraińska armia liczy między 800 a 900 tys. osób wciąż brakuje. Jak wynika z szacunków, każdego miesiąca w szeregi armii rekrutowanych jest około 30 tys. osób. To także pracownicy ukraińskich firm, których brakuje coraz bardziej.
Należy zauważyć, że ten problem nie zniknie nawet gdyby w końcu nadszedł długo oczekiwany koniec wojny. Żołnierze wciąż będą potrzebni ukraińskiej armii do zadań stabilizacyjnych. Zaledwie część z nich po powrocie z frontu będzie mogło wrócić na rynek pracy. Ale czy to pozwoli załatać powstałą na nim lukę? Na pewno przyczyniłby się do tego powrót Ukraińców, którzy z powodu wojny postanowili wyjechać na Zachód Europy. Natomiast jak wynika z badań duża część tych osób nie chce wracać, ponieważ wiążą swoją przyszłość z Polską czy Niemcami, w których pracują od lat. W tych państwach założyli rodziny, a także w wielu przypadkach własne biznesy, z których nie będą chcieli rezygnować.
Zobacz również: Ukraińcy najchętniej zatrudnianymi obcokrajowcami. Co czwarta firma w Polsce planuje zatrudnić cudzoziemca
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję