Nocna eskalacja na Bliskim Wschodzie
Iran publikuje porozumienie kończące konflikt. USA zaprzecza
Wydarzeniem wczorajszej sesji była publikacja przez irańskie media potencjalnego porozumienia kończącego konflikt z USA. Według nadawcy IRIB, umożliwiłoby ono Teheranowi utrzymanie kontroli nad ruchem przez Cieśninę Ormuz we współpracy z Omanem. Jednocześnie umowa zobowiązywałaby Stany Zjednoczone do „wycofania swoich sił wojskowych z obszarów otaczających Iran”. Zgodnie z ramami wstępnego porozumienia, na które powoływała się irańska telewizja państwowa, jeśli ostateczna umowa zostanie zawarta w ciągu 60 dni, będzie ona zatwierdzona rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ. W odpowiedzi na powyższe doniesienia Biały Dom wydał oświadczenie oceniając, że „nikt nie powinien wierzyć w to, co podają irańskie media” nazywające je jednocześnie „całkowicie zmyślonymi”.
USA ostrzega Oman przed zawarciem porozumienia z Teheranem
Podczas sesji pytań & odpowiedzi kończącej spotkanie gabinetu Trumpa, amerykański prezydent twierdził m.in., że rozmowy z Islamską Republiką przebiegają „bardzo dobrze” oraz „wreszcie dają nam rzeczy, które muszą nam dać”. Rozwijając wątek irańskich mediów o potencjalnej współpracy Omanu z reżimem, amerykański przywódca ostrzegł, by Oman nie zawierał żadnego porozumienia z Teheranem, bo w przeciwnym razie narazi się na amerykańską kampanię bombardowań. Wkrótce po tym Trump ocenił, że nie sądzi, by USA musiały podjąć takie działania.
W nocy amerykańskie wojska uderzają w irańskie cele
Ok. 2:30 w nocy czasu polskiego media zaczęły donosić o uderzeniach amerykańskiego wojska na irańskie cele. Agencja powołując się na anonimowe źródła podawała, że celem był obiekt w Bandar Abbas, który przygotowywał się do wystrzelenia drona. Amerykanie mieli również zestrzelić drony uderzeniowe reżimu. Rozmówca Reuters twierdził, że działania USA miały „wyważony” i wyłącznie defensywny charakter, a także miały na celu utrzymanie rozejmu. Irańska agencja informacyjna Tasnim podała później, że siły reżimu ostrzelały „amerykańską bazę lotniczą w regionie” odpowiadając na wcześniejszy atak USA.
Do wojny dołącza Kuwejt. Ropa znów w górę
Później kuwejckie wojsko poinformowało o działaniach obrony powietrznej „na wrogie ataki rakietowe i dronowe”. Wczorajsza sesja na surowcach energetycznych zakończyła się spadkami. Baryłka Brent spadła o 4,5% do 93 USD, a rynek prawdopodobnie interpretował wymianę komunikatów pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem jako element negocjacji.
Jednak podczas dzisiejszych notowań w Azji ropa wyraźnie rosła (nawet osiągając 96 USD). Powtórzenie w krótkim czasie potyczki militarnej (Iran-USA) z początku tygodnia oraz włączenie do niej państwa trzeciego (ostrzelanie Kuwejtu) zwiększyło czynniki ryzyka dla procesu pokojowego mimo braku formalnego zakończenia zawieszenia broni. Choć w kolejnych godzinach rynek nadal przede wszystkim będzie analizował doniesienia z Zatoki, to na chwilę jego uwagę skupią popołudniowe odczyty zza Oceanu. Szczególnie ważna będzie kwietniowa dynamika wydatków.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję