Google przez dłuższy czas uważany był za korporację, która przespała rewolucję AI teoretycznie rozpoczętą w 2022 roku (premiera ChataGPT 3.5).
Strategiczne uderzenie Google - TPU 8t i TPU 8i wchodzą do gry
Po czterech latach okazuje się, że gigant z Mountain View po prostu działał ze strategiczną precyzją.
Możliwości Geminiego i sposób integracji z całym ekosystemem Google nie tylko dogoniły OpenAI, ale także wyznaczyły nowy standard.
Czytaj także: Akcje TSMC i ASML runęły po wynikach. Wall Street nie uwierzył w optymizm spółek
Nie inaczej jest na polu podzespołów, które są kluczowe w generatywnej sztucznej inteligencji. Podczas ostatniej konferencji zarząd Google potwierdził, że jego ósma generacja układów Tensor Processing Units (TPU) zostanie rozdzielona na dwa wyspecjalizowane modele.
TPU 8t to istny wydajnościowy potwór, stworzony do trenowania modeli AI. Z kolei TPU 8i został stworzony z myślą o inferencji, czyli procesie, który następuje po wpisaniu prompta w okno chatu przez użytkownika.
Nowe jednostki od Google oferują nawet trzy razy szybsze trenowanie modeli AI (w porównaniu do poprzednich modeli od Google). Co więcej, ósma generacja chipów AI, to aż 80% lepsza wydajność w przeliczeniu na 1 USD.
Google ujawnił także, że istnieje możliwość łączenia ponad 1 mln TPU w jeden gigantyczny klaster. To oznacza większą moc obliczeniową przy drastycznie niższym zużyciu energii i niższych kosztach dla klientów. Dla inwestorów to wyraźny sygnał, że Google nie celuje już tylko w model dostawcy chmury, ale chce być architektem maksymalnie wydajnego ekosystemu AI.
Zobacz również: Giełda w 2026 szykuje niespodziankę? „Inwestorzy powinni upewnić się, że ich portfele są przygotowane na trend wzrostowy”
Akcje Nvidia w dół, Alphabet drożeje
Patrząc na liczby, widać jak na dłoni, że Nvidia wciąż jest tytanem branży.
Analityk Patrick Moorhead przypomniał ostatnio na portalu X, że już w 2026 roku wieszczył kłopoty Nvidii po premierze pierwszego TPU.
Od tego czasu akcje Nvidii poszybowały w kosmos, co dobitnie dowodzi, że obstawianie przeciwko firmie Jensena Huanga bywa kosztowne.
Warto jednocześnie zaznaczyć, że czipy TPU ósmej generacji nie są frontalnym atakiem na Nvidię, ponieważ mają uzupełniać infrastrukturę w systemach Nvidii, a nie ją zastępować.
Dla inwestorów to jasny sygnał, że Google buduje własną fortecę, aby zarówno obniżyć koszty, ale także przyciągnąć korporacje, które poszukują taniej i stabilnej mocy obliczeniowej. Na ten moment Nvidia wciąż oferuje technologię, której nie da się zastąpić z dnia na dzień, dlatego marże „zielonych” nadal pozostaną rekordowe.
Jednakże, jeżeli popatrzymy na to długoterminowo, to każdy miliard USD wydany na TPU, to miliard USD, który nie trafia do kasy Nvidii.
Jeżeli firmy zaczną masowo przenosić swoje aplikacje na dedykowane chipy od Google, to zależność od Nvidii, która jest obecnie gigantyczna, zacznie powoli spadać.
Reakcja giełdy na doniesienia o nowościach od Google była natychmiastowa.
Akcje Nvidia na chwilę odnotowały spadek, jednak w ciągu następnej sesji akcje „zielonych” poszły w górę ponad 1,25% do pułapu 202,34 USD.
Wykres. Kurs akcji Nvidia

Źródło: TradingView
Jeszcze większy rajd odnotował Alphabet, czyli spółka macierzysta Google, bo kurs poszybował o 2,12% do poziomu 339,32 USD.
Wykres. Kurs akcji Alphabet

Źródło: TradingView
Zobacz również: Gigant przegrał w sądzie! Lawina problemów ruszyła. Blokada Pentagonu to dopiero początek?
Źródła: Bloomberg, CNBC.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję