Kilka godzin wcześniej irańskie siły paramilitarne ostrzegały statki, aby korzystały z tras żeglugowych zatwierdzonych przez reżim – przypominał WSJ. Jeszcze we wtorek natomiast Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) informowała armatorów, że we współpracy z Iranem oraz Omanem koordynuje trasę ewakuacyjną dla statków uwiezionych w Zatoce.
Po ataku IMO jednak ogłosiła zawieszenie tej operacji. Dotychczas żadna ze stron konfliktu nie odniosła się oficjalnie do incydentu. Informacje podane przez WSJ, a następnie powielane przez inne media, bazowały głównie na anonimowych wypowiedziach amerykańskich urzędników.
Można przypuszczać, że atak miał na celu podkreślenie, iż formalne otwarcie Cieśniny Ormuz i koordynacja ruchu przez IMO nie oznaczają ograniczenia wpływu Iranu na żeglugę w akwenie.
Działanie to mogło stanowić sygnał, że funkcjonowanie szlaków transportowych nadal zależy od uwzględniania interesów Teheranu, m.in. w kwestii opłat tranzytowych oraz innych spornych elementów memorandum.
Amerykańska gospodarka nadal prze do przodu
We wczorajszych odczytach zza Oceanu próżno szukać słabych punktów. Majowe wydatki Amerykanów wzrosły o 0,7% m/m (kons. 0,6% m/m) po symbolicznej rewizji w dół odczytu za kwiecień (do 0,4% m/m).
Potwierdziły się więc solidne dane poznane wcześniej m.in. dotyczące sprzedaży detalicznej. Zaskakująco mocno wzrosły dochody (0,7% vs kons. 0,4%).
Główne komponenty odczytu były jednak zbliżone do oczekiwań – 0,4% dla płac w sektorze prywatnym oraz publicznym. Podbicie agregatu wynikało m.in. z wyższych świadczeń (głównie emerytalnych) oraz dochodów z najmu.

Jeżeli zaś chodzi o dynamikę cen PCE, to wbrew obawom części rynku, zaskoczenia w górę nie było. Dynamika preferowanej przez Fed miary inflacji wyniosła 0,4% m/m (kons. 0,5% m/m), a w przypadku komponentu bazowego było to 0,3% m/m.
Na razie nie ma również większych obaw co do rozlewania się inflacji. Średnia obcięta
przygotowywana przez Dallas Fed, (wyłącza ok. 25% koszyka od dołu i 30% od góry) wypadła w maju w ujęciu rocznym na poziomie 2,4% (2,3% w kwietniu; 2,4% w styczniu br.).

Oceniamy, że amerykańska gospodarka utrzymuje przyzwoite momentum. Jednocześnie mimo podwyższonej inflacji nadal oczekujemy utrzymania stóp procentowych przez FOMC na niezmienionym poziomie. Wyższe ceny obserwowane w kategoriach niebazowych nie rozlewają się szeroko po koszyku inflacyjnym.
Dodatkowo gwałtowne spadki na ropie naftowej redukują ryzyko wystąpienia efektów drugiej rundy – m.in. rosnących oczekiwań płacowych przez pracowników.
Symboliczne umocnienie bazowego FI
Amerykańskie papiery pozytywnie zareagowały na wczorajsze odczyty makro. Dochodowość 10-letniego tenora spadła z ok. 4,42% do 4,38%. Jednak późniejsze wzrosty cen ropy naftowej w następstwie wydarzeń w Zatoce (szczegóły w I akapicie) zmniejszyły skalę aprecjacji UST. Ostatecznie więc zmiana rentowności Treasuries na głównych węzłach była symboliczna i wyniosła -2, -1 oraz 0 pb. do odpowiednio 4,09% (2Y), 4,40% (10Y) oraz 4,86% (30Y).
W ujęciu dziennym niewiele wydarzyło się także na Bundzie. Rentowność niemieckich papierów na głównych węzłach zakończyła sesję na poziomie 2,53% (2Y), 2,85% (10Y) oraz 3,40% (30Y) po zmianie o -2, -2 oraz -1 pb. Sesja w Azji nie przyniosła większych zmian na długu USA. Oczekujemy dziś spokojnej sesji przy pustym kalendarzu makro za Oceanem.
Krajowy dług zyskuje na wartości
Za nami dobra sesja na rodzimych obligacjach. POLGBs wykorzystały pozytywne impulsy – niższe wyceny ropy obserwowane do popołudnia i umocnienie bazowego FI. Wsparcie także napłynęło ze strony lepszych nastrojów globalnych. Ostatecznie też udało się zejść 10-letniemu benchmarkowi do zakresu wahań wymienianego przez nas w pierwszej części tygodnia (5,30-5,35%).
Dzienna zmiana na głównych węzłach SPW wyniosła wczoraj -3, -2 oraz -5 pb. do odpowiednio 4,15% (2Y), 4,82% (5Y) oraz 5,33% (10Y). Dziś nie spodziewamy się kontynuacji aprecjacji krajowego długu. Warunki zewnętrzne są mniej korzystne (incydent w Zatoce, gorsze nastroje na sesji w Azji). W rezultacie zakładamy, że 10-letni benchmark pozostanie w pobliżu czwartkowego zamknięcia.
Kolejna obrona na EURUSD
Przed wczorajszymi odczytami w USA amerykańska waluta podjęła próbę aprecjacji, ale nie zakończyła się ona sukcesem. Spokojny odbiór przez FI odczytów zza Oceanu (spadek dochodowości UST) spowodował powrót wyceny dolara do poziomu z rana.
Ostatecznie zmiana na EURUSD była więc symboliczna i wyniosła +0,1% do 1,1375. Dziś, podobnie jak w przypadku notowań na bazowym FI, oczekujemy neutralnej sesji na bazowych walutach. Zakładamy, że EURUSD utrzyma się w pobliżu wczorajszego zamknięcia.
Złoty delikatnie mocniejszy
Neutralne przyjęcie przez szeroki rynek czwartkowych odczytów zza Oceanu pozwoliło delikatnie umocnić się złotemu.
przesunął się w dół o 0,1% kończąc wczorajsze kwotowania w pobliżu 4,2850. W przypadku walut regionu obserwowaliśmy lekką dywergencję – forint korzystał z lepszych nastrojów globalnych i aprecjonował do euro o 0,3%, a czeska korona delikatnie traciła na wartości.
W scenariuszu bazowym zakładamy, że notowania krajowej waluty będą dziś remisowe.
EURPLN powinien utrzymać się w przedziale 4,28- 4,29.
Sprzyjać temu będzie pusty kalendarz makro oraz relatywnie spokojna reakcja ropy naftowej na wczorajszy incydent w Zatoce.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję