Coraz częściej mówi się o obniżkach stóp procentowych zarówno w Polsce. Jednak luzowanie już trwa w wielu krajach. Widać to na przykładzie EBC, który od 2024 roku obniżył stopy już 6 razy (łącznie o 150 pb).
Polityka banków centralnych nie działa w próżni
Decyzje o stopach procentowych zawsze zależą od szerszego otoczenia makroekonomicznego. Gdy gospodarka hamuje, a inflacja nie stanowi dużego zagrożenia, to bank centralny może obniżyć stopy, żeby pobudzić aktywność w gospodarce. Z kolei gdy jest ona przegrzana albo rośnie inflacja, to stopy proc. zwykle są podnoszone.
Polityka stóp procentowych podąża za cyklem gospodarczym:
- obniżki: pojawiają się w fazie spowolnienia, by wesprzeć wzrost,
- podwyżki: w fazie ożywienia lub przegrzania, aby zapobiec nadmiernej inflacji.
Zatem jeśli decyzja o obniżkach stóp wynika z czynników gospodarczych, to najczęściej powodem jest obawa o zbliżającą się recesję albo spowolnienie.
O tym, że obniżki stóp procentowych mają różny wpływ na stopy zwrotu widać na tym wykresie: spadek stóp w sytuacji kiedy nie ma recesji to dobry czas, dla rynku akcji, jednak podczas recesji, już nie jest tak różowo.
Widać to na grafice poniżej. Według analityków BlackRock od 1984 roku rynek akcji radził sobie źle na rok po pierwszej obniżce, jeśli gospodarka znajdowała się w recesji.
W badanym okresie z reguły lepiej radziły sobie duże spółki niż małe. Można to tłumaczyć tym, że większe firmy z reguły są odporniejsze na gorszą koniunkturę niż małe firmy.
Wykres: Przeciętna stopa zwrotu z dużych oraz małych spółek amerykańskich po roku od początku cyklu obniżki stopy procentowej w zależności od scenariusza (brak recesji, recesja, ogółem).

Źródło: BlackRock.
Obniżka stóp i recesja: nie jest różowo
Często banki centralne obniżają stopy procentowe podczas recesji, aby złagodzić kryzys. Luzowanie polityki powoduje, że spada koszt pieniądza, co może stymulować popyt. Tańszy kredyt ma zachęcić firmy do inwestycji, a konsumentów do większej konsumpcji. Oczywiście efekty są różne. Świetnym przykładem jest Wielka Recesja z lat 2008-2009.
FED obniżał stopy procentowe od końca 2007 roku z 4,5% do 0-0,25% (pod koniec 2008 roku). Interwencja FED nie zadziałała od razu. Dopiero utrzymanie stóp procentowych, ugaszenie pożaru w systemie finansowym i zrobienie luzowania ilościowego pomogło rynkowi akcji w 2009 roku. Za to w tamtych burzliwych latach długoterminowe obligacje ze stałymi kuponami były gwiazdami rynku. Ich wartość mocno wzrosła, co powodowało, że była to jedna z lepszych klas aktywów w 2008 roku.
Przykładem kiedy obniżki stóp i luzowanie monetarne zadziałały błyskawicznie były pandemia 2020 roku. Rezerwa federalna szybko obniżyła stopy do poziomu 0-0,25% i ogłosiła gigantyczny skup aktywów. Z kolei NBP ściął stopy od marca do maja 2020 roku z 1,5%, do najniższego poziomu w historii: 0,1%. Rynki zareagowały euforycznie na zastrzyk kapitału oraz obniżkę stóp procentowych. Widać to na tym wykresie.
Podsumowanie: W recesji obniżki stóp są kluczowe, by pobudzić popyt i ustabilizować system finansowy. Ich wpływ na rynki jest jednak dwojaki: początkowo mogą nie zapobiec spadkom akcji (gdy dominuje strach i złe wyniki spółek), ale tworzą fundament pod przyszłe odbicie cen aktywów. Dla obligacji recesyjne luzowanie jest korzystne (spadek rentowności winduje ceny długu).
Łagodna polityka pieniężna i spowolnienie gospodarcze: idealny scenariusz?
Obniżki podczas spowolnienia? Jest to sytuacja znacznie bezpieczniejsza dla inwestorów. Spowolnienie to czas kiedy gospodarka jeszcze rośnie, ale to już dojrzała faza ekspansji gospodarczej, która może przerodzić się w recesję. W takiej sytuacji obniżki mają za zadanie doprowadzenie do miękkiego lądowania gospodarki, czyli niedopuszczenia do głębokiej recesji. Świetnym przykładem jest polityka NBP w latach 2012-2013 kiedy obniżki stóp (z 4,75% do 2,75%) miały na celu niedopuszczenie do recesji. Działanie NBP można było tłumaczyć także wzrostem niepewności wśród firm, co było związane m.in. z falą kryzysu zadłużeniowego w strefie euro.
Obniżki stóp w tej fazie są znane jako m.in. mid-cycle adjustments (dostosowania w środku cyklu). Tańszy pieniądz ma obniżyć koszty pieniądza, co ma się przyczynić do większych inwestycji i konsumpcji. Co istotne w fazie spowolnienia spada presja inflacyjna, co daje przestrzeń do luzowania polityki monetarnej.
Tradycyjnie beneficjentem takiego ruchu są obligacje o stałym oprocentowaniu. Nie jest zaskoczeniem, że najsilniej reagują papiery dłużne długoterminowe. Natomiast na rynku akcji wszystko zależy od sytuacji. W “normalnych” warunkach obniżka stóp pomaga firmom mocno zadłużonym, ponieważ dług jest z reguły oprocentowany zmiennie. W efekcie spadają koszty obsługi zadłużenia, co podnosi wynik netto. Czasami w fazie spowolnienia rynek akcji dobrze reaguje już kiedy zatrzymaniu się ulega cykl podwyżek stóp procentowych. Tak było m.in. w 2006 roku, kiedy amerykański rynek akcji bardzo dobrze zareagował na zakończenie zacieśniania polityki pieniężnej (rynek akcji wzrósł wtedy o 25%). Innym przykładem był 1995 rok, kiedy koniec wzrostu stóp procentowych został bardzo dobrze przyjęty przez inwestorów.
Wykres: Notowania indeksu S&P 500 na przestrzeni ostatnich 20 lat.

Źródło: TradingView.
W fazie spowolnienia obniżki stóp pełnią rolę profilaktyczną. Mogą zapobiec wejściu w recesję i skrócić okres słabości gospodarki. Dla rynków często już zapowiedź takich działań jest impulsem pozytywnym: obligacje zyskują na wartości, a akcje mogą wyprzedzająco dyskontować przyszłą poprawę zysków firm dzięki niższym kosztom finansowania. Należy jednak uważać, by nie poluzować zbyt wcześnie, jeśli wciąż istnieją ryzyka inflacyjne – do tego aspektu przechodzimy w części o przegrzaniu.
Obniżki i Ekspansja gospodarcza - bardzo rzadkie zjawisko
Gdy gospodarka działa na pełnych obrotach, to dość rzadko dochodzi do obniżki stóp procentowych. Powód jest jasny — nie ma przesłanek do obniżki stóp procentowych, ponieważ może to doprowadzić do przegrzania gospodarki oraz wzrostu presji inflacyjnej. Najczęściej w tym czasie trwa normalizacja stóp procentowych.
Istnieją jednak przypadki „obniżek w ekspansji”. Jednym z nich jest rok 1998 w USA – gospodarka amerykańska była wówczas w środku silnej ekspansji lat 90-tych, ale globalny kryzys (Azja, Rosja, upadek LTCM) wywołał turbulencje finansowe. Fed pod przewodnictwem Alana Greenspana prewencyjnie obciął stopy trzykrotnie jesienią 1998 (łącznie o 0,75 pkt) . Pomogło to ustabilizować rynki i przedłużyły hossę do 2000 r., lecz nie można tego działania zaklasyfikować jako klasyczną reakcją na recesję, lecz raczej asekuracją przed potencjalnym kryzysem finansowym.
Jeśli jednak ekspansja słabnie i grozi przejściem w spowolnienie, punktowe obniżki mogą przedłużyć cykl. Trzeba to wyważyć: zbyt wczesne luzowanie grozi przegrzaniem, zbyt późne – recesją. Kiedy dochodzi do nieoczekiwanej obniżki w fazie ekspansji, rynki finansowe reagują euforycznie – traktują to jak „dodatkowe stymulowanie”. Akcje zazwyczaj silnie rosną na wieść o niespodziewanej obniżce w fazie wzrostu gospodarczego, gdyż oznacza to niższe koszty finansowania dla firm i brak alternatywy w bezpiecznych stopach zwrotu. Tak było właśnie pod koniec lat 90-tych po obniżkach Fed indeks Nasdaq i S&P 500 poszybowały, kończąc rok z dwucyfrowymi zyskami i napędzając ostatnią fazę bańki technologicznej.
Obligacje w ekspansji zwykle tracą (rentowności idą w górę) z powodu rosnącej presji inflacyjnej i oczekiwań podwyżek stóp. Gdyby jednak bank obniżał stopy w ekspansji, obligacje zyskałyby (co jest rzadkim zjawiskiem jednoczesnych wzrostów akcji i obligacji – tzw. Goldilocks scenario, gdy gospodarka rośnie, a inflacja spada). Taka sytuacja miała częściowo miejsce w USA w latach 2019–2020 tuż przed pandemią: giełdy osiągały szczyty, a rentowności obligacji skarbowych spadały pod wpływem cięć stóp i niskiej inflacji – inwestorzy uznali, że Fed wesprze gospodarkę bez wywołania inflacji.
Jak obniżki stóp wpływają na poszczególne klasy aktywów?
Bez wątpienia największym wygranym są długoterminowe obligacje o stałym oprocentowaniu (oraz obligacje zerokuponowe).
Ceny tego typu obligacji są beneficjentem obniżek stóp, ponieważ spadające rentowności nowych emisji windują ceny tych już istniejących. Im dłuższy termin zapadalności, tym większy zysk. Ale uwaga – przy ryzyku trwałego wzrostu inflacji lepiej sprawdzą się obligacje indeksowane, jednak ich cena nie zmienia się na skutek zmiany stóp procentowych.
Akcje jest to kolejny beneficjent obniżek stóp procentowych, ale w dłuższym terminie, a nie natychmiastowo. Dlaczego? Powodem jest to, że kiedy recesja się zbliża, inwestorzy dyskontują pogorszenie wyników, co ma wpływ na wyceny. Dopiero potem widoczne stają się pozytywne aspekty obniżek stóp. Po pierwsze spada koszt pieniądza, a tańszy kredyt to szansa na refinansowanie długu po niższym koszcie, a to równa się lepsze wyniki finansowe. Drugim powodem jest to, że niższe stopy procentowe, to także wyższe wyceny spółek (np. spore znaczenie w modelu DCF). Wśród spółek beneficjentów niższych stóp można szukać m.in w spółkach technologicznych, zadłużonych firmach z dobrymi modelami biznesowymi i firmy związane z nieruchomościami oraz rynkiem budowlanym.
Nieruchomości to długoterminowo kolejny wygrany. Niższe stopy to tańsze kredyty hipoteczne. To z kolei oznacza większą dostępność mieszkań i wspiera wzrost na rynku nieruchomości. Jednak oczywiście wpływ na cenę nieruchomości ma także gospodarka. Jeśli trwa kryzys gospodarczy, to pogorszenie sytuacji finansowej gospodarstw domowych odbija się negatywnie na popycie na nieruchomości.
Może zyskiwać również złoto. Powodów jest dużo. Jednym z nich jest niższy koszt alternatywny przechowywania złota. Innym powodem jest np. obniżka ceny dolara, co powoduje, że dla innych regionów na świecie cena złota wyrażona w dolarach jest realnie niższa.
Największym przegranym obniżek stóp są oszczędzający na lokatach. W środowisku obniżek stóp można oczekiwać, że rentowność lokat spadnie. W skrajnych przypadkach może spowodować to, że oprocentowanie lokat będzie niższe od inflacji. Tak było np. w latach 2020 - 2021 w Polsce.
Sektor bankowy również znajdują się pod presją. Marża odsetkowa netto się kurczy, więc zyski banków lecą w dół – zwłaszcza jeśli cięcia są głębokie i długotrwałe.
Ale pamiętajcie – kontekst jest królem. Obniżki w czasie kryzysu to zupełnie inna historia niż prewencyjne luzowanie. Dlatego nie tylko czy, ale dlaczego stopy są cięte, ma ogromne znaczenie. A to z kolei ma duży wpływ na zachowywanie się danych akcji.
Czytaj także: "Stagflacja to pocałunek śmierci dla gospodarki. Jak na niej zarobić?"
Jak powinien zachować się inwestor podczas obniżek stóp?
Reakcje różnych klas aktywów na obniżki stóp procentowych przekładają się na różne strategie inwestycyjne w zależności od apetytu na ryzyko. Poniżej przedstawiono luźne spostrzeżenia i wnioski dla inwestorów konserwatywnych, zrównoważonych i agresywnych w warunkach luzowania polityki pieniężnej.
Inwestor o niskiej tolerancji ryzyka (konserwatywny)
Tego typu inwestor nie lubi ryzyka i preferuje spokojny wzrost swojego majątku (tj. tak zwaną gładką krzywą kapitału). W efekcie woli odkładać pieniądze na lokatach czy krótkoterminowych obligacjach skarbowych.
Spadające stopy to trudny okres dla konserwatywnych inwestorów, bo oprocentowanie lokat i bonów skarbowych maleje. Realna stopa zwrotu z bezpiecznych instrumentów często staje się ujemna. Przykładowo, w latach 2020–2021 polskie lokaty dawały <1%, przy znacznie wyższej inflacji, w efekcie konserwatywni oszczędzający realnie tracili na depozytach.
Spadek stóp procentowych powinien zachęcić do większych inwestycji w długoterminowe obligacje skarbowe, ponieważ zapewniają wyższe odsetki, ciekawym rozwiązaniem są także długoterminowe obligacje zerokuponowe, które zapewniają także że nie ma ryzyka reinwestycji kuponów. Oczywiście wydłużenie zapadalności posiadanych obligacji zwiększa podatność na zmianę ich cen. Ale jeśli nie będziesz wypłacał pieniędzy z portfela to nie ma to znaczenia - jeśli nie będzie bankructwa emitenta, to obligacje zostaną wykupione po cenie nominalnej.
Pomyśl także o obligacjach indeksowane inflacją: Jeśli istnieje obawa, że obniżki stóp ożywią inflację w przyszłości, konserwatywny inwestor może przenieść część środków w obligacje skarbowe indeksowane inflacją (np. dziesięcioletnie obligacje detaliczne COI/EDO w Polsce). Dają one ochronę realnej wartości oszczędności.
Podsumowując, inwestor konserwatywny powinien nastawić się na niższe zyski w okresie obniżek stóp, ale może ograniczyć spadek dochodów przez mądre wydłużenie inwestycji obligacyjnych, ochronę przed inflacją i walutą oraz rozsądną dywersyfikację. Nadrzędnym celem pozostaje bezpieczeństwo kapitału.
Inwestor o średniej tolerancji ryzyka (zrównoważony)
Inwestor zrównoważony, ma średnią tolerancję na ryzyko. Oznacza to, że posiada portfel akcyjno - obligacyjny (np. słynny 60/40, czyli 60% obligacji i 40% akcji). Taki inwestor akceptuje umiarkowane wahania wartości inwestycji w zamian za wyższe zyski długoterminowe.
W otoczeniu spadających stóp procentowych taka strategia spisuje się całkiem dobrze. Część obligacyjna korzysta niemal natychmiast – bo ceny obligacji rosną, gdy stopy spadają. A część akcyjna ma szansę zyskać trochę później – gdy cięcia stóp zaczną działać na gospodarkę i poprawią nastroje na rynku. Dzięki dywersyfikacji portfel zrównoważony może spokojnie przejść przez taki cykl – najpierw zyskują obligacje, potem akcje.
Co można w tym czasie rozważyć? Oto kilka kroków.
Po pierwsze – delikatne dostosowanie portfela.
Gdy stopy zaczynają spadać, to można lekko przeważyć akcje. Nie chodzi o radykalną zmianę proporcji, ale np. przesunięcie z 50/50 na 60/40 lub z 60/40 na 70/30 na korzyść rynku akcji. Dzięki takiemu podejściu możemy zrealizować zyski z części obligacyjnej i zainwestować środki tam, gdzie wzrosty dopiero mogą się zacząć.
Po drugie – przemyślana alokacja sektorowa w akcjach.
Nie wszystkie spółki reagują tak samo na cięcia stóp. Historycznie spółki, które korzystają z niższego kosztu kredytu: deweloperzy, spółki konsumpcyjne – jak motoryzacja, meble – bo ich sprzedaż rośnie, gdy kredyt tanieje. Oczywiście jeśli będzie recesja, to te sektory będą szczególnie mocno dotknięte, ale kiedy sytuacja gospodarcza się uspokoi, można oczekiwać poprawy wyników. Zatem wszystko zależy od twojego horyzontu inwestycyjnego.
Warto rozważyć ekspozycję na spółki technologie. Z drugiej strony lepiej uważać na banki – niższe stopy to presja na ich marże odsetkowe.
Po trzecie – praca nad częścią obligacyjną.
Tu można pomyśleć o wydłużeniu duration – czyli zwiększyć udział obligacji o dłuższym terminie wykupu. Gdy stopy spadają, to właśnie one najmocniej zyskują na cenie. Dla większej rentowności można też rozważyć obligacje korporacyjne o średnim ratingu – jeśli spready zaczynają się zawężać, może to być atrakcyjna okazja.
Inwestor agresywny: czas wyzwań
Inwestor agresywny woli inwestować większość lub całość swoich środków na rynku akcji. Przy odpowiedniej strategii jest to bardzo zyskowne podejście, ale ma sporą wadę: duże wahania portfela.
Pamiętaj, że pierwsza obniżka nie musi być dobrym sygnałem do zwiększania ekspozycji na rynku akcji. Ogólnie w terminie do 1 roku od pierwszej obniżki duże znaczenie ma to, w jakiej formie znajduje się gospodarka. Jeśli grasz na krótki termin, warto obserwować cykl gospodarczy, jednak jeśli inwestujesz na długi termin, obniżki stóp w perspektywie 2-3 lat są dobrym okresem na akumulację ETF-ów czy spółek o przystępnej wycenie i dobrych modelach biznesowych.
Jeśli jesteś agresywnym inwestorom, możesz pomyśleć o zwiększeniu ekspozycji na spółki technologiczne czy popularne MiŚ-ie (małe i średnie spółki). Jeśli masz obligacje, to po pierwszych obniżkach rynek zdyskontował już znaczną część potencjału tej klasy aktywów. Możesz pomyśleć o zmianie proporcji akcje - obligacje w portfelu.
Z kolei jeśli myślisz o lewarze, to zastanów się, czy masz doświadczenie w stosowaniu dźwigni finansowej. Nikt nie jest w stanie ze 100% pewnością przewidzieć tego, jak zachowa się rynek akcji w obecnym otoczeniu. Dlatego większość inwestorów powinno unikać dużej dźwigni finansowej.
Timing dla agresywnego inwestora jest kluczowy. Najlepiej rozłożyć zakupy na dłuższy okres. Nie ma sensu szukać dołka. Jeśli rozłożysz zakupy na cały cyklu obniżek masz szansę dzięki DCA kupić wiele dobrej jakości firm po przystępnej cenie.
Dla inwestora agresywnego okres obniżek stóp podczas recesji to dobry czas akumulacji przecenionych aktywów z myślą o kolejnych 5-10 latach. Oczywiście najlepiej nie czekać na dołek, ale spokojnie budować portfel podczas trwającej przeceny na rynku. Jednak jeśli obniżki są w fazie spowolnienia i ryzyko dużej recesji jest niskie, wtedy warto nieco szybciej budować portfel akcyjny. To kontekst obniżek ma znaczenie, a nie sam fakt obniżania stóp.
Zobacz również: "Jest sygnał do zakupu akcji na giełdzie! Miał rację 18 na 18 razy"
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję