Kurs akcji Constellation Brands na zamknięciu we wtorek 2 września spadł o 6,6% do 151,26 USD.
Od początku roku akcje giganta potaniały o 31,67%.
Wykres. Kurs akcji Constellation Brands

Źródło: TradingView.
Akcje Constellation Brands runęły. Firma wprost mówi o problemach
Firma Constellation Brands obniżyła we wtorek prognozy finansowe na najbliższe miesiące. Powodem ma być trudna sytuacja gospodarcza, która osłabiła popyt konsumentów i doprowadziła do przetasowania ich decyzji zakupowych.
„W ciągu ostatnich kilku miesięcy tempo zakupów piwa z wyższej półki stopniowo spadało, ponieważ zmniejszyła się zarówno częstotliwość wizyt w sklepach, jak i wydatków podczas pojedynczej wizyty”, powiedział Bill Newlands, szef firmy.
Constellation Brands przewiduje m.in. spadek rocznej sprzedaży netto piwa o 2-4% w roku finansowym 2026, w porównaniu z poprzednią prognozą zakładającą utrzymanie się sprzedaży na niezmienionym poziomie lub jej wzrost o 3%.
Firma oczekuje również spadku zysku operacyjnego w dziale sprzedaży piwa o 7-9%. Wcześniej prognoza zakładała 2-procentowy wzrost zysk lub jego utrzymanie.
Constellation Brands twierdzi również, że sprzedaż netto spadnie w tym roku o 4-6%, podczas gdy wcześniej prognozowano spadek o 2% lub niewielki wzrost o 1%. Głównym powodem tego trendu ma być słabsza sprzedaż piwa, które stanowi największą część działalności firmy.
„Pomimo trudnych warunków operacyjnych, do lipca roku fiskalnego 2026 zwiększyliśmy udział w sprzedaży w 49 z 50 stanów. [...] Pozostajemy zdecydowanie skoncentrowani na dalszej realizacji naszych celów strategicznych, w tym zwiększaniu zysków z dystrybucji, innowacji i inwestowania w nasze marki”, przekazał Newlands cytowany w komunikacie firmy.
Zobacz również: Akcje giganta tanieją mimo dobrych wyników. Były szef firmy nie kryje zdziwienia
Constellation Brands traci latynoskich klientów. Oto powód
Z komunikatu Constellation Brands wynika również, że firma odnotowała ostatnio spadek sprzedaży wśród konsumentów pochodzenia latynoskiego.
„Warto zauważyć, że spadek popytu na piwo z wyższej półki wśród Latynosów był bardziej wyraźny niż spadek na rynku ogólnym, co ma ogromny wpływ na naszą działalność”, powiedział Bill Newlands, szef firmy.
Jak poinformowała spółka, spadek sprzedaży wynikał z obaw konsumentów pochodzenia latynoskiego, które dotyczyły zaostrzonej polityki imigracyjnej Donalda Trumpa opartej na deportacjach oraz obaw związanych z nagłą utratą dochodu.
Dodatkowym obciążeniem dla branży jest systematyczny spadek konsumpcji alkoholu w Stanach Zjednoczonych.
Z danych opublikowanych w sierpniu przez Instytut Gallupa wynika, że odsetek dorosłych Amerykanów deklarujących spożywanie alkoholu spadł do 54%, najniższego poziomu od blisko 90 lat.
W latach 1997–2023 co najmniej 60% ankietowanych deklarowało konsumpcję alkoholu. W 2023 roku wskaźnik spadł do 62%, natomiast w 2024 roku: do 58%.
Najwyższe wartości (od 68% do 71%) notowano z kolei w latach 1974–1981. Odsetek poniżej 60% pojawił się m.in. w pierwszym sondażu z 1939 r. (58%) oraz w 1958 roku, gdy osiągnął historyczne minimum 55%.

Źródło: Instytut Gallupa.
Zmiana ta zbiega się z rosnącym przekonaniem, że nawet umiarkowane spożywanie alkoholu może szkodzić zdrowiu.
Po raz pierwszy w historii badań Gallupa większość Amerykanów (53%) twierdzi, że spożycie jednego lub dwóch drinków dziennie jest szkodliwe. Odsetek ten wyraźnie wzrósł w ostatnich latach: z 28% w 2018 roku, do 39% w 2023 roku, następnie 45% rok później.
Dla porównania jedynie 6% badanych Amerykanów stwierdziło, że umiarkowane spożycie alkoholu przynosi korzyści zdrowotne. 37% oceniło z kolei, że nie ma ono istotnego wpływu na zdrowie.

Źródło: Instytut Gallupa.
Zobacz również: Załamanie na giełdzie w USA. S&P 500, Nasdaq i Dow Jones w dół. Co napędza strach inwestorów?
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję