Tragedia w prywatnej kopalni Liushenyu to najczarniejszy scenariusz dla globalnego sektora wydobywczego od 2009 roku.
Chiński koszmar 300 metrów pod ziemią
Eksplozja metanu 300 metrów pod ziemią pochłonęła co najmniej 82 ofiary śmiertelne. Niestety jest to kolejny klasyczny przykład pogoni za zyskiem względem bezpieczeństwa, ponieważ w tunelach znajdowało się zbyt wielu górników pozbawionych odpowiedniego wyposażenia ochronnego.
Reakcja Pekinu na tragedię była natychmiastowa. Prezydent Xi Jinping oraz premier Li Qiang zapowiedzieli rygorystyczne śledztwo, a w rejon katastrofy skierowano aż 800 ratowników.
Na jaw wyszły także porażające zaniedbania, które spowodowały falę masowych kontroli i bezprecedensowy paraliż produkcyjny.
W prowincji Qinyuan kopalnie otrzymały ustne polecenie natychmiastowego wstrzymania prac i zakazy wpuszczania pracowników. Zamknięto między innymi dwa duże zakłady węgla energetycznego o łącznych mocach rzędu 1,8 mln ton rocznie.
Cała prowincja Shanxi, odpowiadająca za 25% chińskiego wydobycia węgla koksowego, stanęła w miejscu. Ponowne otwarcie kopalń nastąpi dopiero po pełnej weryfikacji systemów bezpieczeństwa, co drastycznie ograniczy globalną podaż.
Zobacz również: Akcje KGHM Polska Miedź zaskakują! Przełomowa umowa spółki z GPW ujrzała światło dzienne
Huty stali bez surowca
Nagła przerwa w dostawach wywołała natychmiastową reakcję łańcuchową w przemyśle ciężkim. Chińskie huty stali oficjalnie zgłosiły, że zapasy surowców stopniały do krytycznych poziomów, co de facto oznacza całkowity brak surowca do dalszej bieżącej produkcji.
Sytuację rynkową dodatkowo pogarsza sama specyfika geologiczna. Węgiel koksowy to wysokiej jakości odmiana, głęboko zakorzeniona w strukturach silnie nasyconych metanem. Wysokie ciśnienie skał drastycznie potęguje ryzyko nagłych tąpnięć i eksplozji.
Do tego dochodzą dramatyczne doniesienia z Indii o krytycznym braku koksu, którego połączenie z gigantycznym produkcyjnym zastojem w Chinach tworzy bezprecedensową dziurę podażową.
Globalni gracze nie mają obecnie czym jej zasypać, dlatego są to idealne warunki do agresywnej spekulacji cenowej.
Zobacz również: Akcje spółki z GPW runą o niemal 30%! „Sprzedaj” - głosi nowa rekomendacja
Dla dynamicznych traderów oraz zaawansowanych algorytmów handlowych te doniesienia były jasnym sygnałem do zakupu.
Kontrakty terminowe na węgiel koksowy momentalnie wystrzeliły w górę o maksymalny limit dzienny wynoszący aż 8%, pociągając za sobą wyceny rudy żelaza oraz kontraktów na stal.
Na azjatyckich parkietach ekrany rozświetliła przyjemna zieleń. Akcje Shanxi Lu’an Environmental Energy zyskały aż 9,2%, a Jinneng Holding Shanxi Coal Industry urosło o 7,4%.
Co istotne, ta fala optymizmu błyskawicznie uderzyła także w warszawską giełdę.
Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej zanotowały dziś imponujący rajd o 4,35% do poziomu 29,53 PLN, choć inwestorzy doskonale wiedzą, że spółka zmaga się w ostatnim czasie z fatalną sytuacją finansową.
Co istotne, na zamknięciu giełdy w poniedziałek akcje JSW wzrosły aż o 7,52%.
Inwestorzy giełdowi doskonale kalkulują zaistniałe ryzyko, skoro Chiny odcinają 25% swoich mocy wydobywczych, to europejscy producenci zyskują potężną przewagę cenową.
Każda tona krajowego węgla koksowego z JSW będzie teraz wyceniana znacznie wyżej, generując strumienie zysków denominowane w USD.
Wykres. Kurs akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW)

Źródło: TradingView.
Zobacz również: Akcje KGHM Polska Miedź przed spadkiem - twierdzą analitycy. Hossa na GPW póki co trwa dzięki Trumpowi
Źródło: Bloomberg.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję