Iran wstrzymuje negocjacje w USA
Przez większą część dnia polski indeks blue chipów oscylował wokół zera. Do załamania nastrojów doszło dopiero na dwie godziny przed zamknięciem notowań, kiedy z Bliskiego Wschodu napłynęły informacje o wstrzymaniu przez stronę irańską negocjacji pokojowych z USA.
Na popołudniową falę pesymizmu załapały się pozostałe indeksy na Starym Kontynencie, które także gwałtownie zanurkowały. Ostatecznie na zamknięciu poniedziałkowej sesji niemiecki DAX stracił 0,40%, francuski CAC40 0,45%, a hiszpański IBEX 0,97%.
Gwałtowny wzrost ceny ropy, sięgał nawet 8%
O ile wzrost napięć w Zatoce Perskiej negatywnie odbił się na nastrojach w Europie, o tyle Wall Street zignorowało ten czynnik. Inwestorom za oceanem nie przeszkadzał nawet gwałtowny wzrost ceny ropy naftowej, który momentami sięgał 8%. Ostatecznie indeks S&P 500 zyskał 0,26%, a Nasdaq 0,60%.
Nvidia +6% po prezentacji nowego procesora
Tym samym oba indeksy sięgnęły po nowe rekordy. W końcu z cienia wydostała się Nvidia, której akcje podrożały w poniedziałek o 6,26% na skutek prezentacji nowego procesora, który ma znaleźć zastosowanie w komputerach osobistych.
Spadki na akcjach konkurentów Nvidii: AMD, Intel, Qualcomm
Nowość Nvidii wzbudziła niepokój wśród konkurentów z branży PC w postaci AMD, Intela i Qualcomma, których kursy akcji pod wpływem tej informacji przeceniły się o kilka procent.
Ciekawostką poniedziałkowej sesji za oceanem był gwałtowny wzrost ceny akcji IBM, który momentami przekraczał nawet 10%. Powód? Inwestorzy rozpoczęli spekulacyjne zakupy akcji tej spółki pod wpływem opublikowania nagrania sprzed sześciu miesięcy, na którym prezydent Trump pozytywnie wypowiadał się o prezesie spółki. Zdarzenie to jest jednym z wielu, które utwierdzają nas w przekonaniu, że po dziewięciu tygodniach nieprzerwanych wzrostów na Wall Street nadszedł czas na „zdjęcie nogi z gazu”. Tymczasem sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal pozostaje nierozstrzygnięta.
Kryzys zażegnany po interwencji Trumpa
Chwilowy kryzys dyplomatyczny na linii Iran–USA został rzekomo zażegnany po interwencji Donalda Trumpa. Amerykański prezydent ogłosił, że uzgodnił z Izraelem i Hezbollahem zawieszenie walk w Libanie, co zdaniem strony amerykańskiej powinno stworzyć bardziej sprzyjające warunki do kontynuowania rozmów z Iranem. Jednak coraz więcej sygnałów wskazuje, że rekordy na Wall Street oraz stabilizacja cen ropy naftowej poniżej 100 USD/bbl mogły utwierdzić Biały Dom w przekonaniu, że z „dealem” nie trzeba się spieszyć.
W momencie pisania komentarza na giełdach azjatyckich nie brakuje zarówno indeksów rosnących, jak i spadających. W gronie indeksów świecących na zielono znajduje się m.in. Hang Seng, który zyskuje prawie 2%.
Po drugiej stronie rynku plasuje się z kolei japoński Nikkei, tracący ok. 0,5%. Kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują otwarcie na plusie – w pierwszej fazie sesji inwestorzy na Starym Kontynencie z pewnością będą chcieli wymazać negatywną reakcję na chwilowe zerwanie rozmów pokojowych na Bliskim Wschodzie.
Naszym zdaniem podobny scenariusz czeka także GPW.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję