Giełda nie lubi niepewności, a warszawski hegemon gamedevu potrafi zaskakiwać nawet najbardziej doświadczonych giełdowych graczy.
Giełdowy zimny prysznic, czyli powtórka z rozrywki
Ostatnie gwałtowne spadki cen akcji wywołały falę spekulacji i niepokoju wśród inwestorów. Spoglądając jednak na kurs akcji i historię warszawskiego studia, wszystko staje się jasne.
Historycznie, a nie histerycznie rzecz biorąc, podobne akrobacje kursu akcji CDR widzieliśmy już przy oficjalnej zapowiedzi gry Wiedźmin 4, gdy notowania Redów również zaliczyły bolesne tąpnięcie.
Giełda często działa na klasycznej zasadzie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty” a chwilowa, nawet głęboka korekta nie przekreśla przecież długoterminowych fundamentów spółki.
Warto w tym miejscu przywołać twarde dane analityczne. 27 lutego 2026 roku Tomasz Rodak, uznany ekspert z Domu Maklerskiego BOŚ, wydał dla CD Projektu oficjalną rekomendację „trzymaj”. W momencie jej tworzenia cena akcji wynosiła dokładnie 249,20 PLN.
Co niezwykle ciekawe, docelowa cena akcji została wyznaczona przez eksperta na poziom 270 PLN, a w kwietniu 2026 roku cena akcji osiągnęła 292 PLN. To pokazuje, że spokój instytucjonalnych ekspertów wyraźnie kontrastuje z nerwową paniką drobnych inwestorów, którzy zbyt szybko naciskają przycisk „sprzedaj”.
Cena akcji CDR po zamknięciu giełdy 1 czerwca spadła o 2,88% do 225,90 PLN.
Wykres. Kurs akcji CD Projekt

Źródło: TradingView.
Zobacz również: Akcje CD Projekt przed nowym ATH? Ekspert mówi, kiedy spodziewać się DLC do Wiedźmina 3 i premiery Wiedźmina 4. „Pozostaję ostrożny”
„Pieśni Przeszłości”. Nie DLC, ale prawdziwy potwór
Kluczem do odbicia akcji CDR jest skala najnowszego, oficjalnie ogłoszonego projektu. Podczas ostatnich spotkań z inwestorami przedstawiciele studia całkowicie rozwiali wszelkie wątpliwości dotyczące nadchodzącego rozszerzenia do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon.
„To nie będzie kilka nowych zadań, ale pełnoprawne rozszerzenie do Wiedźmina 3, wielkości Krwi i Wina”, potwierdził stanowczo Michał Nowakowski, Joint CEO CD Projekt.
Dla rynków finansowych oraz dla milionów graczy na całym świecie to potężny, elektryzujący komunikat.
Taka jasna deklaracja oznacza dziesiątki godzin nowej, najwyższej jakości zawartości, zupełnie unikalne lokacje, oraz głębokie, skomplikowane wątki fabularne, które swoim poziomem mają w pełni dorównać najlepszym momentom kultowej „trójki”.
Michał Nowakowski podkreślił również, że cały projekt znajduje się obecnie w bardzo zaawansowanej fazie produkcji. Zaangażowanych jest w niego około 190 doświadczonych deweloperów, a bliska współpraca z cenionymi specjalistami z Fool’s Theory ma zagwarantować najwyższą jakość wykonania.
„Powrót Geralta po ponad dekadzie będzie świetną przygodą i sentymentalną podróżą przed przekazaniem symbolicznej pałeczki Ciri w nadchodzącym Wiedźminie 4”, dodał Nowakowski.
Zobacz również: Akcje CD Projekt na mocnej przecenie. Ekspert: „Wiedźmin 4 nie zadebiutuje przed 2028 rokiem”. Rozczarowany rynek czeka na wyniki finansowe i jubileuszowy stream CDR
Lekcja z przeszłości i dobre wieści dla inwestorów
W kuluarach branżowych od wielu miesięcy huczało od gorących plotek, których głównym źródłem byli Borys Nieśpielak i Remigiusz Maciaszek z podcastu Rock&Borys.
Okazuje się, że przecieki mówiące o planowanej premierze dodatku Pieśni Przeszłości w 2026 roku były całkowicie prawdziwe. Jednak zarząd podjął trudną, ale biznesowo w pełni uzasadnioną decyzję.
Redzi świadomie postanowili opóźnić rynkowy debiut, aby dopracować zawartość i dowieść wielką opowieść w jeszcze lepszej, bezkompromisowej jakości technicznej.
Dla inwestorów to jasny sygnał mówiący o tym, że warszawskie studio wyciągnęło lekcje z głośnej i katastrofalnej premiery Cyberpunka 2077, która kosztowała firmę nie tylko miliony strat, ale także utratę reputacji.
Tę udało się odbudować systematyczną pracą i dowożeniem kolejnych obietnic, dlatego dziś Redzi wolą stracić kilka miesięcy niż zaryzykować kolejna wizerunkową katastrofę.
Giełda uczy cierpliwości, a powrót Geralta może przynieść sowity zysk tym, którzy nie ulegli chwilowej panice.
Zobacz również: Akcje CD Projekt reagują na wyniki finansowe i prognozy! CDR spełniło oczekiwania GPW?
Źródło: Benchmark.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 miesiąc temu
Wyobraźcie sobie jak dobry będzie przyszły rok dla CD Projektu, jeśli już zapowiedzieli DLC 3 do Wiedźmina, a jednocześnie zapewne ruszy już powoli machina promocji, wyczekiwania, nakręcania Wiedźmina 4, który ma wyjść w 2028. W zasadzie tak wielkich projektów w tak krótkim czasie CD Projekt nie wydawał od dobrych 10 lat. Tutaj nie ma się co oszukiwać - giełdowa popularność tej spółki już za parę miesięcy będzie na najwyższym poziomie.
1 miesiąc temu
są też zagrożenia, studio od pewnego czasu skręca w lewo i wydaje się lubić woke-mniejszościowo-rasowo-genderową tematykę, co w Cyberpunku zupełnie nie było problemem i pasowało do klimatu gry, ale jeśli będzie obecne w W3/W4 to pewnie położy całą produkcję. Mam wrażenie że fatalny odbiór i rozczarowanie superprodukcjami takimi jak "Battlefield V", "Concord", "Dragon Age: The Veilguard" czy "Assassin's Creed Shadows" w ogóle nie dają do myślenia producentom i ktoś zaraz puści kolejnego śmierdzącego bąka, oby to nie był CDPR.