Wojna napędza ceny energii i zmienia wyceny stóp procentowych Nowy tydzień ponownie kieruje uwagę rynków na sytuację na Bliskim Wschodzie. Konflikt wciąż skutkuje zamknięciem cieśniny Ormuz, przez którą transportowanych jest około 20% światowych dostaw ropy i produktów naftowych. W związku z tym, a także z doniesieniami o ograniczeniu wydobycia, ceny ropy na początku tygodnia przekroczyły 100 USD za baryłkę (wzrost o ponad 30%). Z kolei ceny gazu ziemnego na giełdzie TTF w Amsterdamie wzrosły o ponad 70%.
Paliwa nadal będą drożeć
Z gospodarczego punktu widzenia kluczowe w najbliższych dniach pozostaną perspektywy ponownego otwarcia cieśniny — na co na razie się nie zanosi. W sobotę Iran ostrzegł bowiem, że jego siły są gotowe na ewentualną interwencję marynarki wojennej USA, jeśli ta spróbuje eskortować statki handlowe. W związku z przewidywaniami dalszego wzrostu cen paliw, rynki finansowe zrewidowały oczekiwania co do polityki pieniężnej. W przypadku Polski wykasowano oczekiwania dotyczące obniżki i obecnie wyceniana jest podwyżka w horyzoncie sześciu miesięcy. Jeszcze szybszej podwyżki rynki zakładają w strefie euro i wyceniają ich wzrost o 22 pkt. baz. do końca pierwszego półrocza.
Tymczasem konflikt nadal eskaluje. O ile prezydent Iranu zadeklarował, że kraj nie będzie atakował sąsiadów, o tyle prezydent USA zaostrzył retorykę, żądając bezwarunkowej kapitulacji Iranu. Równocześnie Izrael rozszerzył działania militarne, atakując cele w Libanie. Wszystko to wskazuje, że perspektywa szybkiego zakończenia konfliktu oddala się, co może utrzymywać wysokie ceny surowców energetycznych i pogarszać nastroje — co już widoczne jest w notowaniach z początku tygodnia.
Dalszy wzrost cen ropy
Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie zmienia scenariusz inflacyjny dla Polski. W piątek GUS opublikuje dane o inflacji CPI za luty, które będą oparte na zaktualizowanym systemie wag w koszyku konsumpcyjnym. Z tego też powodu nieznacznie mogą zostać zrewidowane dane za styczeń, kiedy według wstępnego szacunku inflacja wyniosła 2,2%. Na podstawie danych o inflacji HICP szacujemy, że korekta koszyka inflacyjnego może spowodować rewizję styczniowej nieznaczne w górę.
Przy takim założenia szacujemy, że w lutym inflacja wyniosła 2,2% r/r. Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i wywołany tym szok na rynku surowców energetycznych zmienia perspektywy inflacji na kolejne miesiące. W samym marcu zwyżka cen paliw (cena benzyny +11%, a ON +20%) wybiłaby inflację CPI powyżej 3% r/r. Jeśli ceny paliw będą utrzymywały się na tych poziomach to inflacja średnio w roku mogłaby wynieść ok. 3,3% r/r. Eskalacja i przedłużanie się konfliktu, czemu towarzyszyłby dalszy wzrost cen ropy naftowej, spowodowałyby wybicie inflacji w okolice 4% r/r.
W takich uwarunkowaniach RPP zapewne wstrzyma się z dalszymi ruchami stóp proc. Rynki finansowe zaczynają wyceniać podwyżki stóp w perspektywie roku. Zwracamy jednak uwagę, że szokowi energetycznemu towarzyszą niższe niż w 2022 r. oczekiwania inflacyjne oraz bardziej zrównoważony rynek pracy, więc ryzyko nakręcenia spirali ceny-płace wydaje się obecnie niższe.
Tydzień danych inflacyjnych z USA
W tym tygodniu będzie wiele publikacji istotnych publikacji danych z gospodarki amerykańskiej, dotyczących głównie dynamiki cen. W środę opublikowane zostaną dane o inflacji CPI w lutym, która według konsensusu prognoz na wynieść 2,4% r/r, tyle co w marcu. Ustabilizować ma się też inflacja bazowa. Obniży się na ma natomiast inflacja PCE za styczeń do 2,8% r/r z 2,9% r/r w grudniu. W czwartek poznamy jeszcze inflację PPI.
Odczyty pokażą najprawdopodobniej wciąż podwyższoną presję cenową, wynikającą m.in. ze zmiany polityki celnej. Niemniej nie powinny mieć dużego znaczenia z punktu widzenia polityki Fed i oczekiwań co do ścieżki stóp procentowych w USA, ponieważ są to dane sprzed ataku USA i Izraela na Iran, który będzie oddziaływał na inflację w najbliższych miesiącach poprzez wzrost cen ropy naftowej.
W minionym tygodniu złoty osłabił się względem euro do ok. 4,30 z okolic 4,21, a główny ruch kursu
nastąpił na początku tygodnia. W kolejnych dniach złoty odreagował, ale koniec tygodnia przyniósł ponownie osłabienie. Analogicznie zachowywały się waluty regionu. Zmiany kursów walut wynikały głównie z wzrostu awersji do ryzyka wynikającego z napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie prowadzących do umocnienie dolara i wzrostów cen ropy i różne klasy aktywów.
Negatywnie na złotego mogła także wpłynąć obniżka stóp procentowych przez RPP o 25 pb. W najbliższych dniach konflikt Izraela i USA z Iranem pozostanie w centrum uwagi. Wobec tego, że niepewność może się utrzymywać na podwyższonym poziomie prawdopodobnie przynajmniej przez kolejne tygodnie sądzimy, że kurs EURPLN może pokonać istotny poziom techniczny 4,30 (kolejny opór w pobliżu 4,37). Napięcia geopolityczne zepchną dane gospodarcze na drugi plan.
Wzrost awersji do ryzyka i dalsze umocnienie dolara amerykańskiego oraz osłabienie złotego wobec euro może prowadzić do dalszego wzrostu kursu USDPLN (kolejny istotny opór w okolicy 3,82)
Prognoza dla kursu eurodolara EUR/USD
Notowania wspólnej waluty europejskiej pozostawały w trendzie spadkowym, a dolar zyskiwał na wartości w reakcji na wzrost awersji do ryzyka. W pierwszej części tygodnia kurs obniżył się w okolice 1,15 z ok. 1,177, a na koniec tygodnia przyniósł lekki wzrost kursu EURUSD do ok. 1,155 po publikacji słabszego od oczekiwań raportu o zatrudnieniu.
Na rynku utrzymuje się przekonanie, że w razie przedłużającego się wzrostu cen energii banki centralne w Europie będą skłonne rozważyć mniejszą skalę obniżek stóp lub zdecydować się na szybsze podwyżki (rynek wycenia już pierwszą podwyżkę w strefie euro w lipcu). Euro nie pomógł jak do tej pory większy wzrost stóp rynkowych dla euro, gdyż dominuje efekt awersji do ryzyka sprzyjający dolarowi.
Taka sytuacja może się jeszcze utrzymać przez jakiś czas. W bieżącym tygodniu dane o inflacji PCE oraz publikacje z głównych gospodarek strefy euro prawdopodobnie pokażą stabilizację inflacji, a dane JOLTs pogorszenie liczby wakatów, co po słabym odczycie zatrudnienia poza rolnictwem może prowadzić do osłabienia dolara z technicznego wsparcia 1,15. Z drugiej strony wyceny strategii risk reversal wskazują na oczekiwane dalsze umocnienie dolara, a przy utrzymaniu awersji do ryzyka kurs EURUSD mógłby podążyć w kierunku 1,14.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję