Eskalacja konfliktu w Zatoce Perskiej, przejawiająca się nasileniem ataków na infrastrukturę energetyczną, wywołała kolejną falę awersji do ryzyka, która dotknęła przede wszystkim rynki akcji. Co ciekawe, reakcja rynku FX na ten czynnik była nieintuicyjna, gdyż po raz pierwszy od rozpoczęcia obecnej wojny z Iranem amerykański dolar w ujęciu tygodniowym osłabił się. Relatywnie mocne były natomiast waluty z regionu CEE-3, które umocniły się w skali tygodnia wobec koszyka głównych walut.
W naszej opinii taka reakcja rynku FX sugeruje, że na razie nie wycenia on scenariuszy skrajnych, a wariant ograniczonego wpływu obecnego konfliktu w Zatoce Perskiej - zarówno pod względem skali, jak i czasu trwania - na globalny wzrost gospodarczy pozostaje dla inwestorów scenariuszem bazowym. Warto też dodać, że próby dyskontowania deeskalacji konfliktu, widoczne na rynku FX w czwartek, nie zakończyły się powodzeniem, gdyż piątek przyniósł umiarkowane umocnienie dolara i osłabienie walut EM, w tym złotego, choć obraz ich trendów nie uległ zmianie.
Sobotnie ultimatum D. Trumpa wobec Iranu, upływające w poniedziałek wieczorem, w sprawie odblokowania Cieśniny Ormuz oraz towarzyszące mu groźby ataków na infrastrukturę energetyczną nasilają w poniedziałek rano globalną awersję do ryzyka. Sprzyja to aprecjacji dolara i wywiera presję na waluty rynków wschodzących, w tym PLN, choć dotychczas nie doszło do przełamania istotnych poziomów na EURPLN i USDPLN.
Dalszy rozwój konfliktu w Zatoce Perskiej pozostanie kluczowy dla nastrojów inwestorów i kierunku trendów.
Na rynku FX poziomy oddzielające obecnie dyskontowany scenariusz umiarkowany od scenariusza silniejszej eskalacji to 101 pkt dla indeksu dolara (DXY), 4,3050 dla EURPLN oraz 3,7650 dla USDPLN.
W piątek rentowności krajowych SPW ponownie wzrosły o 11–24pb. W segmencie 10-letnim rentowność podniosła się o 11pb do 5,85%, natomiast na rynkach bazowych rentowności amerykańskich Treasuries oraz niemieckich Bundów wzrosły o 9–11 pb, odpowiednio w okolice 4,39% i 3,04%.
Kolejny tydzień konfliktu na Bliskim Wschodzie nie przyniósł oznak deeskalacji ani nadziei na jego szybkie zakończenie. W miarę upływu tygodnia inwestorzy obserwowali nasilenie działań militarnych oraz wzrost napięć rynkowych. Te drugie znalazły odzwierciedlenie przede wszystkim w zachowaniu cen ropy naftowej, które w trakcie tygodnia sięgnęły poziomu 120 USD za baryłkę. W piątek narastająca presja inflacyjna, związana z utrzymywaniem się cen ropy w okolicy 110 USD za baryłkę, ponownie silnie przełożyła się na rynek stopy procentowej. W trakcie licznych posiedzeń banków centralnych inwestorzy odnotowali podwyższoną niepewność co do ścieżki stóp referencyjnych głównych banków centralnych, ale jednocześnie potwierdzenie narastającej presji proinflacyjnej, która może wymusić zacieśnianie polityki monetarnej.
Rynkowe wyceny wyższych ścieżek stóp, w warunkach rosnących krótkoterminowych oczekiwań inflacyjnych oraz utrzymującej się niepewności związanej z konfliktem, doprowadziły w piątek do przełamania ważnych poziomów technicznych na głównych rynkach bazowych. Rentowność 10-letnich Bundów przekroczyła poziom 3%, natomiast amerykańskie Treasuries - po okresie konsolidacji i stopniowego wzrostu rentowności od początku konfliktu - przebiły barierę 4,30%. Nowe tegoroczne maksima rentowności wyznaczyły w piątek również krajowe SPW.
Obecny tydzień może przynieść techniczne odreagowanie
Oczekujemy, że obecny tydzień może przynieść techniczne odreagowanie po dynamicznym wzroście rentowności, jednak brak perspektywy szybkiego rozwiązania konfliktu ogranicza potencjał do ich trwalszego spadku zarówno na rynkach bazowych, jak i krajowym.



Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję