Na kształtowanie się kursu złotego w okresie wakacyjnym będą wpływać oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych przez RPP oraz decyzje ECB i FED dotyczące ich polityki monetarnej. Istotnym czynnikiem pozostają także geopolityczne zagrożenia związane z wyborami w USA oraz działaniami Rosji.
Co wpływać będzie na kształtowanie się kursu złotego w okresie wakacyjnym?
Nadal istotnym tematem dla notowań polskiej waluty pozostaje to, jak RPP zapatruje się na ewentualne obniżki stóp procentowych. Utrzymujące się "jastrzębie" nastawienie w tym względzie teoretycznie wciąż premiuje w tym względzie złotego. Ale ta premia nie jest i nie będzie tak duża, jak jeszcze można by było sądzić kilka miesięcy temu.
Wpływ na to mają oczekiwania, co do ruchów ECB i FED na stopach, gdzie oddaliła nam się perspektywa wyraźniejszego poluzowania. To może podbijać scenariusz mocniejszego lądowania globalnej gospodarki w 2025 r., co nie pozostanie bez wpływu na akceptowanie ryzyka przez inwestorów.
Na to wszystko nakładają się też zagrożenia geopolityczne w postaci listopadowych wyborów w USA - wizja powrotu Trumpa może być groźna dla naszej części Europy i być może nie bez powodu Rosjanie próbują rozkręcać temat rewizji granic z Finlandią i Litwą na Morzu Bałtyckim. To może sprawić, że znów pojawi się czynnik w postaci żądania premii za ryzyko, gdyż Polska jest krajem frontowym NATO.
Czy inflacja w Polsce ponownie stanie się problemem?
Zejście w cel inflacyjny było krótkie. Ale i też oczekiwania, co do sporego odbicia inflacji w wakacje i na jesieni mogą być przesadzone. Niewykluczone, że zacznie skłaniać RPP do zmiany narracji na jesieni, co może też zabrać nieco punktów złotemu. Realnie jednak cięcia stóp w 2024 r. raczej nie będzie.
Jak bardziej gołębia polityka monetarna w USA może przełożyć się na kurs złotego?
Na razie nie jest "gołębia" - oczekiwania rynków rozmijają się z tym, jaki przekaz płynie z FED. Oczywiście można założyć, że kolejne dane makro w czerwcu i w lipcu będą wskazywać na postępującą słabość amerykańskiej gospodarki, oraz hamowanie inflacji i decydenci w FED zaczną "rozmiękczać" obecne restrykcyjne stanowisko, ale czy tak będzie? Warto tu dodać, że jednym z punktów Trumpa w kampanii wyborczej jest powrót do niższych podatków, a więc jakaś forma stymulacji fiskalnej, co może "mieszać" w założeniach FED.
Niemniej, gdyby FED rzeczywiście brzmiał bardziej "gołębio" w czerwcu i lipcu, to byłby to jakiś argument za kontynuacją siły złotego. Obawiam się jednak, że byłaby ona bardziej widoczna przez kurs USDPLN, a nie EURPLN.
Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję