Ile jest pań w polskim rządzie?
Eurostat zaprezentował swoje wyliczenia, zestawiając je dodatkowo z tymi z poprzednich lat. Dzięki temu widać, jak zmieniała się sytuacja kobiet w poszczególnych rządach. Choć mogłoby się wydawać, że praktycznie wszędzie pod względem równouprawnienia na tej płaszczyźnie nastąpił progres, to nie w każdym kraju tak się zdarzyło. W niektórych przypadkach jest wręcz kompletnie odwrotnie.
Skupmy się w pierwszej kolejności na Polsce. Jak wynika z danych przedstawionych przez Eurostat, pod koniec 2024 roku kobiety stanowiły 29,4% polskiego rządu. Nie znamy dokładnej metodologii, ale wyliczenia te prawdopodobnie biorą pod uwagę zarówno skład rady ministrów, jak i wiceministrów.
Jeśli bowiem zliczymy tylko osoby zajmujące stanowisko ministra, również tych "bez teki", wyjdzie nam ich 27, a 10 z nich to kobiety (stan na początek lipca 2025 roku). W takim rozrachunku mówimy więc o stosunku rzędu 37%, znacznie wyższym od tego podanego przez Eurostat.
Taki stosunek stawiałby nas powyżej unijnej średniej, która według danych Eurostatu wynosi 35,1%. Niemniej na powyższej animacji plasujemy się poniżej tej wartości. Warto mieć więc na uwadze to, że wyliczenia te mogą się także różnić od stanu faktycznego rady ministrów w innych krajach. By jednak nie stworzyć chaosu w danych, w przypadku opisywania kolejnych rządów posłużymy się już tylko wartościami przedstawionymi przez Eurostat.
Czytaj także: Trump włączy Kanadę do USA? „Inwazja wcale nie byłaby taka łatwa”, ocenia ekspert
Który rząd jest najbardziej kobiecy?
Jak pokazują dane Eurostatu, największy odsetek kobiet znajdziemy w fińskim rządzie. Panie zajmują aż 60% wszystkich stanowisk ministerskich. Przewagę mają także w Belgii (55%). Dokładnie po równo pań i panów jest w rządach w Estonii oraz Francji. Tylko ciut mniej (49%) jest ich w Niemczech.
W tym miejscu warto zaznaczyć, że najświeższe wyniki wcale nie są najwyższymi. Polityczki z Finlandii nie tak dawno temu, bo w 2022 roku wyśrubowały jeszcze lepszy wynik. Wówczas stanowiły bowiem ponad 72% całego rządu. Skandynawia od dawna jest przodownikiem równouprawnienia wśród rządowych polityków. Od kilku lat liderem jest właśnie Finlandia, ale przed nią palmę pierwszeństwa dzierżyła Szwecja. Dekadę temu była jedynym krajem, w którym panie zajmowały przynajmniej połowę stanowisk w rządzie.
Czytaj także: Polska z najwyższym spadkiem ludności w UE. To już drugi rok z rzędu, kryzys demograficzny nasila się
Gdzie rządzi najmniej kobiet?
W Unii Europejskiej wciąż nie brakuje jednak państw, w których niechętnie dopuszcza się kobiety do ważnych, rządowych stanowisk. Według danych Eurostatu pod koniec 2024 roku w Czechach panie zajmowały tylko 5,9% takich stołków. Sytuacja znacznie pogorszyła się pod tym względem w ostatnich latach, bo jeszcze w 2020 roku ten stosunek wynosił aż 28,6%
Prawdziwym outsiderem pod względem ograniczania roli kobiet w rządzie są jednak Węgry. Na chwilę obecną to jedyny kraj Unii Europejskiej, który nie posiada ani jednej kobiety na stanowisku ministra. Podobnie było także dekadę temu. Warto jednak nadmienić, że w pewnym momencie sytuacja pań na Węgrzech zaczęła się poprawiać. W 2020 roku stanowiły one 20% całego rządu. Niestety po ostatnich wyborach ich rola znów została drastycznie ograniczona.
Czytaj także: Rząd w rozkroku ws. rynku nieruchomości. "Nie doszliśmy do porozumienia", przyznaje Hołownia
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję