Reklama
Reklama
Reklama

Polska z najwyższym spadkiem ludności w UE. To już drugi rok z rzędu, kryzys demograficzny nasila się

Polska już drugi rok z rzędu odnotowała największy spadek liczby ludności w Unii Europejskiej. W 2024 roku spadek populacji naszego kraju wyniósł 123 tys. osób, podał Eurostat. W naszym kraju za 35 lat może mieszkać o 27% mniej ludzi, prognozuje GUS.

Polska z najwyższym spadkiem ludności w UE. To już drugi rok z rzędu, kryzys demograficzny nasila się
Opracowanie FXMAG
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. W Polsce blisko dwa razy mniej urodzeń niż zgonów
    1. Polska z trzynastym najniższym współczynnikiem dzietności na świecie - Bank Światowy 
      1. System emerytalny czeka cios. Rozwiązaniem imigranci?

        Liczba ludności Polski zmniejszyła się o 0,34%, co stanowi trzeci najwyższy spadek w UE. To szósty z rzędu rok zniżki liczby ludności w Polsce. Większy proporcjonalny spadek odnotowano tylko na Łotwie (-0,99%) oraz na Węgrzech (-0,47%).

        Polska wypada w zestawienie blado na tle Unii Europejskiej, gdzie odnotowano wzrost liczby ludności w 2024 roku o 0,24%. Łącznie we Wspólnocie przybyło 1,07 mln obywateli.

         

        Wykres: Populacja Polski zmniejszyła się w 2024 roku o największą liczbę osób na tle innych państw Unii Europejskiej.
        polska z najwyzszym spadkiem ludnosci w ue to juz drugi rok z rzedu kryzys demograficzny nasila sie grafika numer 1polska z najwyzszym spadkiem ludnosci w ue to juz drugi rok z rzedu kryzys demograficzny nasila sie grafika numer 1
        Źródło: Eurostat, Notes from Poland.

         

        Spoglądając na dokładne liczby, populacja Polski spadła w 2024 roku z 36 620 970 osób na początku stycznia do 36 497 495 na koniec grudnia, oszacował Eurostat. Jest to zatem spadek o blisko 123,5 tys. osób.

        Reklama

        Po Polsce populacja kraju najbardziej skurczyła się na Węgrzech (zniżka o 45 tys. osób) oraz we Włoszech (spadek o 37 tys.).

        Największy wzrost liczby ludności odnotowano w Hiszpanii, gdzie przybyło ponad 458 tys. osób. Na drugi miejscu znalazła się Francja z przyrostem o 292 tys. osób oraz Niemcy ze 121 tys.

        Według Eurostatu zwiększenie się populacji w wymienionych krajach to w dużej mierze efekt imigracji. Ogółem, przyczyniła się ona do wzrostu liczby ludności Unii Europejskiej o 2,3 mln osób netto w 2024 roku. Największy wzrost odnotowano właśnie w Hiszpanii i Niemczech. Do Polski również napłynęła wysoka na tle poprzednich lat liczba migrantów. Jednak było to zbyt mało, aby zrównoważyć spadek liczby urodzeń.

         

        W Polsce blisko dwa razy mniej urodzeń niż zgonów

        W 2024 roku w Polsce urodziło się 252 tys. dzieci, wobec 409 tys. odnotowanych zgonów, oszacował GUS. Był to już dwunasty rok z rzędu, w którym w naszym kraju zmarło więcej osób, niż przyszło na świat.

        Co więcej, liczba urodzeń w Polsce w 2024 roku była najniższa od czasu II wojny światowej. 

        Reklama

         

        Polska z trzynastym najniższym współczynnikiem dzietności na świecie - Bank Światowy 

        Współczynnik dzietności spadł w Polsce do poziomu 1,099 w 2024 roku, wynika z danych GUS. To rekordowo niska wartość, która stawia Polskę w czołówce państw z najmniejszą przeciętną liczbą dzieci, jakie kobieta urodzi w ciągu swojego życia.

        Wartość tego wskaźnika dla Polski jest wyraźnie niższy niż w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, gdzie jest to 1,4, lub Francji z 1,6. To również mniej niż w Japonii (1,2), czyli kraju, który od lat boryka się z kryzysem demograficznym. Niestety, trudno określić sytuację w Polsce innymi słowami.

        Prognozy na przyszłość nie napawają bowiem optymizmem. Główny Urząd Statystyczny szacuje, że do 2060 roku populacja Polski może spaść aż o 27%. Oznaczałoby to, że już za 35 lat w Polsce mieszkać będzie zaledwie 26,7 mln ludzi.

         

        System emerytalny czeka cios. Rozwiązaniem imigranci?

        Z uwagi na spadek populacji kraju, spodziewane jest rosnące obciążenie systemu emerytalnego. Problem już teraz jest wyraźnie widoczny w dostępnych statystykach. W 2024 roku 23,8% populacji Polski było powyżej wieku emerytalnego. Jeszcze w 2010 roku było to 16,8%, a w 1990 roku wskaźnik ten wynosił 12,8%. Odsetek ten blisko podwoił się na przestrzeni ostatnich 35 lat.

        Reklama

        W 2022 roku stosunek liczby osób niebędących w wieku produkcyjnym do tych w wieku produkcyjnym wyniósł 39%. Jednak ZUS prognozuje, że w 2032 będzie to już 44,1%.

        Polska potrzebuje więcej pracowników, jednak zbyt niska liczba Polaków wkroczy w kolejnych latach w wiek produkcyjny. Rozwiązaniem muszą być zatem pracujący imigranci.

        ZUS oszacował w 2023 roku, że aby utrzymać obecny stosunek liczby ludności w wieku produkcyjnym do emerytów, Polska będzie musiała przyciągnąć w ciągu następnej dekady prawie dwa miliony imigrantów.

         

        Zobacz również: “Kryzys demograficzny w Polsce większy niż w Europie. Oto co nas czeka


        Przemysław Tabor

        Przemysław Tabor

        Zastępca redaktora naczelnego FXMAG. Tworzę też na kanale YouTube FXMAG. W swoich tekstach skupiam się na gospodarce, rynku nieruchomości, surowcach i giełdzie. Lubię pomagać czytelnikom w zrozumieniu skomplikowanych zjawisk.

        Obserwuj autoraLinkedIn


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze
        Emigrantka

        1 rok temu

        Odpowiedz
        vote_img4
        vote_img0

        Najpierw wypedziliscie ludzi z rodzinami do obcych a teraz płaczecie ze nie macie ludzi.

        Dionizos

        1 rok temu

        Odpowiedz
        vote_img4
        vote_img1

        Imigranci właśnie pogłębiają kryzys demograficzny bo przyjeżdżają w 90% mężczyzni którzy potem żenią się z Polkami, a z tego rodzą się dzieci które w 90% przejmą kulturę po ojcu-imigrancie a nie po matce - Polce. Rozwiązaniem byłoby sprowadzanie głównie kobiet-imigrantek które rodziłyby dzieci polskim mężczyznom i przejmowały polską kulturę. Chyba że Polki się ogarną i przestaną być egoistkami.

        > Ukryj odpowiedzi
        Emigrantka

        1 rok temu

        vote_img0
        vote_img1

        Polki wlasnie sie ogarniaja, dlatego macie niska demografie. Po co maja robic ten blad co wasze matki, co mialy za niskie standardy i daly sie zaplodnic golodupcom, ze teraz ich synowie placza, ze nic nie mają, ale kobiete chca. Po co? Zeby ona i dzieciaki nedze klepali i brak perspektyw i rozwoju? To i tak cud ze jeszcze jakies dzieciaki sie tam rodza, bo to chyba tylko ostatnie glupie zostaly, co potem zobacza, co sobie i tym dzueciakom za krzywde zrobily. Polska nie jest krajem dla ludzi, tylko dla cwaniakow, narcyzow i zlodzieji...

        Emigrantka

        1 rok temu

        Odpowiedz
        vote_img1
        vote_img0

        Dodam jeszcze. Nie tylko wypedziliscie rodziny z dziecmi, ale zaglodziliscie tych, ktorzy mogli dzieci miec, stąd one sie w Polsce wam nie urodzily. Az dziwota ze sa jeszcze takie naiwniary co w Polsce rodza, chyba tylko po to zeby przekonac sie na wlasnej skorze co to znaczy nędza i ból ciala i rizpacz wynikajace z zycia w tej nędzy... Wy po prostu oczekujecie ze ludzie w Polsce będa zyli i pracowali i sie rozmnazali na was pasozyty za pieniadze za które nie da sie przezyc... Za darmo umarlo, pasozyty tez w koncu wymrą...

        Alelaran

        1 rok temu

        Odpowiedz
        vote_img1
        vote_img2

        Wszystko dzięki 500+ i polskiemu ładowi. No i dzięki Urszuli, która postanowiła nie dawać pieniędzy oby odsunąć PiS od władzy, PiS się bronił pijąc krew Polakom. A demografia, to są skutki tej wojny podatkowej. Gratuluję UE 🇪🇺, której się udało zrobić praworządność w Polsce. Szkoda tylko, że rządzić zaraz nie będzie już kim, bo Polacy wyginą przez takie podatki. A z podatkami na dwutlenek węgla oraz zeroemisyjność będzie tylko gorzej. Chcą to naprawić? Niech obniżają podatki, inaczej wyginiemy.

        > Ukryj odpowiedzi
        Emi

        1 rok temu

        vote_img0
        vote_img0

        Jakie podatki, jakie 500+? Przeciez wy nie dajecie zarobic ludziom na godne zycie, a podatki? Wiesz jakie podatki sie placi w innych krajach? Poskladalibyscie sie gdybyscie mieli takie zaplacic. Wy placicie takie ze sie cieszcie ze jakas infrastruktura wam jeszcze za to dziala, ale pewnie juz niedlugo.

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane